REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trump na ławie oskarżonych. Zaczął się pierwszy w historii USA taki proces karny

2024-04-15 16:31
publikacja
2024-04-15 16:31
Dodaj Bankier.pl w Google

W sądzie stanowym na Manhattanie w Nowym Jorku w poniedziałek rozpoczął się proces karny Donalda Trumpa w sprawie zarzutów dot. ukrywania zapłaty za milczenie aktorki porno Stormy Daniels przed wyborami 2016 r. Proces zaczyna się od wyboru ławników i może potrwać miesiące.

Trump na ławie oskarżonych. Zaczął się pierwszy w historii USA taki proces karny
Trump na ławie oskarżonych. Zaczął się pierwszy w historii USA taki proces karny
fot. Eduardo Munoz / /  Reuters / Forum

Trump zjawił się w budynku sądu na Manhattanie już na godzinę przed formalnym rozpoczęciem procesu. Wcześniej opublikował serię wpisów na swoim portalu społecznościowym, w których twierdził, że proces jest "ukartowany", i zapowiadał, że w sądzie będzie "walczył o wolność 325 milionów Amerykanów". Swoje oskarżenia powtórzył zebranym w sądzie dziennikarzom.

"To jest polityczne prześladowanie. To atak na Amerykę. Dlatego jestem dumny, że tutaj jestem" - powiedział, dodając jednocześnie, że w sprawę przeciwko niemu "bardzo mocno" zamieszany jest prezydent Biden. Trump skarżył się też na "niekonstytucyjny" zakaz wypowiedzi na temat sędziego i jego rodziny oraz świadków w sprawie. Zakaz nałożono po serii jego wypowiedzi wymierzonych w te osoby. Prawnicy polityka złożyli też wniosek o wycofanie się sędziego Juana Merchana o wykluczenie się ze sprawy, lecz został on natychmiast odrzucony.

Proces dotyczy 34 zarzutów wniesionych w ubiegłym roku przez nowojorskiego prokuratora okręgowego Alvina Bragga. Prokuratura zarzuca Trumpowi, że fałszywie sklasyfikował - jako zapłatę za usługi prawne - wydatki poniesione podczas kampanii wyborczej 2016 r. na zapłatę za milczenie aktorki porno Stormy Daniels na temat ich intymnych stosunków, a także innych osób mogących ujawnić niekorzystne dla Trumpa historie. Daniels otrzymała tuż przed wyborami za pośrednictwem ówczesnego prawnika Trumpa Michaela Cohena 130 tys. dolarów.

Proces - pierwszy w historii proces karny byłego prezydenta USA - rozpoczyna się od wyboru 18 ławników (12 podstawowych i 6 zastępców) spośród ponad 500 wezwanych przez sąd mieszkańców Nowego Jorku. Prowadzący sprawę sędzia Juan Merchan zada im serię pytań mających ustalić, czy mogą być bezstronnymi ławnikami. Pytania dotyczą m.in. przynależności do organizacji, uczestnictwa w demonstracjach czy pracy w firmach Trumpa.

Wakacje na giełdzie

Prawnicy Trumpa i sam były prezydent twierdzą, że z uwagi na dominację wyborców Demokratów w Nowym Jorku nie ma on szans na uczciwy proces na Manhattanie, i wciąż dążą do zmiany miejsca procesu. Trump i jego firma przegrali w ostatnich miesiącach szereg procesów cywilnych przed nowojorskimi sądami, w tym dotyczących oszustw podatkowych, oszustw finansowych oraz zniesławienia publicystki E. Jean Carroll. W sprawie tej ława przysięgłych uznała, że Trump dopuścił się napaści seksualnej wobec niej.

Według CNN sama procedura wyboru ławników może potrwać kilka dni, zaś cały proces - nawet do dwóch miesięcy. W przypadku skazania Trumpowi może grozić więzienie.

Nowojorski proces jest pierwszą z czterech spraw karnych, które zostały wytoczone przeciwko kandydatowi Republikanów w tegorocznych wyborach. W sądzie federalnym w Waszyngtonie został oskarżony o działanie w zmowie, by nielegalnie utrzymać się przy władzy, w sądzie stanowym w Georgii o działanie w grupie przestępczej mającej na celu odwrócenie wyników wyborów w tym stanie, zaś w sądzie federalnym na Florydzie o nielegalne przetrzymanie setek tajnych dokumentów, które zabrał do domu po zakończeniu prezydentury. Daty ewentualnych procesów w tych sprawach są nieznane. O losie przynajmniej tego pierwszego z nich może zadecydować Sąd Najwyższy, kiedy orzeknie, czy działania Trumpa były objęte prezydenckim immunitetem.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mms/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
po_co
Amerykanie w prawyborach wypowiedzieli się na temat kandydatów których chcą zobaczyć w finałowej rundzie.
Oczywiście po stronie republikanów bo demokraci nie pozwolili nikomu wybierać ale to inna para kaloszy.

Skoro amerykanie chcą prezydenta, który płaci prostytutkom za milczenie to w czym problem?
W końcu na każdym
Amerykanie w prawyborach wypowiedzieli się na temat kandydatów których chcą zobaczyć w finałowej rundzie.
Oczywiście po stronie republikanów bo demokraci nie pozwolili nikomu wybierać ale to inna para kaloszy.

Skoro amerykanie chcą prezydenta, który płaci prostytutkom za milczenie to w czym problem?
W końcu na każdym kroku amerykanie starają się narzucić światu demokrację, jeżeli jest to tak doskonały ustrój to czego obawia się prokuratura?

W zasadzie prokuratura nie powinna mieć tutaj nic do gadania, bo nawet jeżeli cała ława przysięgłych skazałaby Trumpa na publiczną chłostę, to przeciwstawia się opinię kilku osób przeciwko 70 milionów wyborców.
To już ciężko nazwać decyzją demokratyczną bo nawet w skrajnie upośledzonym systemie jaki widujemy chociażby w Rosji czy Białorusi, taka przewaga wywołuje bunt i rewolucję.

W demokratycznym państwie z jednej strony sądzi się człowieka na którego ludzie chcą głosować, a z drugiej strony wspiera się człowieka przez którego w centrum Europy wybuchł największy konflikt od czasów II Wojny Światowej - za co ponad 60% społeczeństwa chce wynieść go na widłach (chociaż oficjalne dane poznamy tak naprawdę po wyborach).

Znów jaka to demokracja?
Coś tutaj nie gra, ale widać demokraci nie zważają na opinię społeczeństwa. Oni chcą zmusić je do myślenia które jest na rękę demokratom.

PS. Wielu republikanów nie chce widzieć Trumpa na stołku prezydenta, mam okazję bywać w USA i rozmawiać z ludźmi. Co prawda to są lokalne, małe społeczności (nawet jak mówimy o Chicago to przecież nikt nie rozmawia z milionem mieszkańców) niemniej jednak ludzie mówią to dosyć otwarcie, że są republikanami i nie przepadają za Trumpem.
Jednak w prawyborach wybrali swojego reprezentanta który okazał się skuteczniejszy niż pozostali kandydaci.
Ameryka upada na dno, szkoda bo my naiwnie zawierzyliśmy im całe swoje bezpieczeństwo, a obecnie decyzja o stanie Polski jest w rękach człowieka który ma problem z utrzymaniem czystości bielizny.
pstrzezek
Trump jest niewinny i na 100 wygra wybory (nawet jeśli przegra) Każdy grzesio kubik ci to powie ;)
darius19
tez delektuje sie czytaniem teorii spiskowych. No i ta trollnia...
vacarius
W naszym systemie prawnym nie miałby żadnego problemu. Ale on u siebie jest konserwatystą i sam chce takiego prawa. Ze prostytutce nie można zapłacić za seks czy nawet za milczenie.
grzegorzkubik
Doczekałem się komentarza kogoś kto nie widzi, że te oskarżenia są tyle samo warte jak te wobec Ziobry. Trump święty nie jest ale jest zagrożeniem dla tych cwaniaków i bęcwałów obecnie rządzących.
pstrzezek
Uderz w beton a grzesio wiesio się odezwie :) A to stwierdzenie „niewinny jak Ziobro” to twój nowy slogan reklamowy ;)))
aszkenazyjski odpowiada pstrzezek
Towarzyszu Pstrzezek, czy nauczyli juz towarzysza pisac po polsku.

Po przejrzeniu wlasnych postow , towarzysz bedzie musial poddac samokrytyce.
pstrzezek odpowiada aszkenazyjski
Sprawdziłeś swoją gramatykę petersburski jegomościu zanim zacząłeś krytykować innych? ;)))
babyboy
Usa za Bidena to taki "demokratyczny " kraj , że przelewy od Burismy nic nie znaczą, dziecięcego porno u juniora udajemy , że nie widzimy , a w NY i D.C jak chcemy to każdego wroga demokracji skażemy choćby za oddychanie. Jednocześnie ludobójstwa nie popieramy , ale bomby wysyłamy. Ot taka dojrzała demorakcja pouczająca Usa za Bidena to taki "demokratyczny " kraj , że przelewy od Burismy nic nie znaczą, dziecięcego porno u juniora udajemy , że nie widzimy , a w NY i D.C jak chcemy to każdego wroga demokracji skażemy choćby za oddychanie. Jednocześnie ludobójstwa nie popieramy , ale bomby wysyłamy. Ot taka dojrzała demorakcja pouczająca cały świat.
od_redakcji
Gangsterka na nowym poziomie, dzisiaj sterują, rządami, wojskiem i mediami. A nam wciskają kit, o obronach ojczyzn i demokracji. Jak nie "ubiją" Trumpa to na 100% zostanie prezydentem. Co nie znaczy że coś naprawi. Ten system jest nienaprawialny!

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki