Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę w rozmowie z telewizją PBS, że rozejm zawarty z Iranem nie dotyczy Libanu i ataków Izraela na cele proirańskiej grupy terrorystycznej Hezbollah. To „oddzielna potyczka” - podkreślił.


Trump odniósł się w ten sposób do kontynuowania przez izraelskie wojsko uderzeń wymierzonych w Hezbollah w Libanie. W krótkiej rozmowie telefonicznej z PBS prezydent USA powiedział, że zawieszenie broni nie dotyczy Libanu. Pytany o powód, odparł, że „ze względu na Hezbollah”.
- Oni nie zostali włączeni do porozumienia. To też załatwimy, jest w porządku - zapewnił Trump, cytowany przez dziennikarkę stacji, zaznaczając, że zawarty rozejm uwzględnia prawo Izraela do dalszych ataków.
- To osobna potyczka, okej? - dodał.
Początkowe doniesienia mówiły, że dwutygodniowy rozejm zawarty przez USA i Iran miał dotyczyć również ataków Izraela na Hezbollah, jednak armia izraelska w środę kontynuowała działania zbrojne wymierzone w proirańską bojówkę.

Cytowana przez agencję Reutera irańska państwowa agencja Tasnim, powołując się na anonimowe źródło, informowała, że Iran wycofa się z ogłoszonego w nocy z wtorku na środę dwutygodniowego zawieszenia broni, jeśli ataki Izraela na Liban nie ustaną.
Według tego źródła, zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, stanowiło część porozumienia o dwutygodniowym zawieszeniu broni zawartego ze Stanami Zjednoczonymi.
Izrael zapowiada: będziemy kontynuować ataki na Hezbollah
Siły Obronne Izraela (IDF) poinformowały w środę, że niedawne zakrojone na szeroką skalę ataki na organizację terrorystyczną Hezbollah nie są „atakami kończącymi”, a walki z tym ugrupowaniem trwają - przekazał portal Times of Israel.
Ministerstwo zdrowia Libanu poinformowało w środę, że w przeprowadzonych tego dnia przez Izrael atakach zginęło co najmniej 112 osób, a 837 zostało rannych - podała agencja AFP. Wśród ofiar śmiertelnych jest12 członków personelu medycznego - dodał resort.
Wcześniej w środę armia izraelska podała, że przeprowadziła ostrzał blisko 100 celów proirańskiej organizacji terrorystycznej Hezbollah w Libanie, podkreślając, że to najbardziej intensywna fala nalotów, odkąd 2 marca Hezbollah dołączył do wojny. Wśród celów w Bejrucie, Dolinie Bekaa i na południu Libanu znalazły się m.in. siedziby wywiadu i biura wykorzystywane przez Hezbollah do planowania ataków, infrastruktura sił rakietowych i morskich tej organizacji oraz zasoby jej elitarnych sił Radwan.
Szef sztabu Sił Obronnych Izraela, generał Ejal Zamir zapowiedział, że Izrael będzie kontynuować kampanię przeciwko Hezbollahowi w Libanie.
W komunikacie wydanym wkrótce po zawarciu rozejmu między USA a Iranem w nocy z wtorku na środę premier Izraela Benjamin Netanjahu przekazał, że zawieszenie broni nie dotyczy Libanu. Stoi to w sprzeczności z wypowiedzią premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa, który podkreślił, że dotyczy ono wszystkich, w tym sojuszników każdej ze stron.
Od początku marca Izrael prowadzi intensywną kampanię militarną na południu Libanu, wymierzoną w Hezbollah. Według danych ministerstwa zdrowia w Bejrucie od 2 marca w izraelskich atakach zginęło co najmniej 1530 osób, w tym 130 dzieci, a ok. 1,2 mln mieszkańców południowego Libanu musiało opuścić swoje domy.(PAP)
mgp/ akl/































































