Skonfliktowani ze sobą przedstawiciele władz Syrii i libańskiego Hezbollahu spotkali się potajemnie w Turcji na zaproszenie tamtejszych służb - podał w czwartek Reuters, powołując się na źródła. Jest to pierwsze spotkanie, o jakim wiadomo, między reprezentantami tych zwaśnionych stron.


Jak wyjaśnił Reuters, celem spotkania było zmniejszenie napięć między władzami w Damaszku a Hezbollahem, szyickim ruchem wspieranym przez Iran, który działa w Libanie.
W grudniu 2024 roku po błyskawicznej kampanii rebeliantów obalono reżim klanu Asadów, który rządził Syrią przez ostatnie 50 lat; ówczesny syryjski dyktator Baszar al-Asad blisko współpracował z Hezbollahem, który korzystał z gościny Damaszku m.in. po to, by szmuglować broń do Libanu. Ponadto Hezbollah wspierał Asada w trwającej od 2011 roku wojnie domowej.
Wśród źródeł, na które powołuje się agencja, są dwaj syryjscy urzędnicy, przedstawiciel administracji USA i starszy rangą członek libańskich służb.
Po publikacji materiału Reutera, syryjski rząd napisał na swoim angielskim profilu na X: „stwierdzenia te są fałszywe”.

Źródła Reutera oceniły, że spotkanie przebiegło pomyślnie. Jeden z syryjskich urzędników oznajmił, że obie strony nie są wobec siebie wrogo nastawione. Zarazem Damaszek zapewnił, że nie będzie interweniował przeciwko Hezbollahowi w Libanie w ramach operacji rozbrajania tej grupy.
Przedstawiciele Syrii domagają się tymczasem od Hezbollahu, aby przestał przemycać broń przez granicę Syrii z Libanem i zlikwidował uśpione komórki bojowników na południu Syrii.
Syryjskie źródło przekazało agencji, że nie uzyskano jednoznacznej odpowiedzi Hezbollahu.
Reuters poinformował też, że mimo iż strony dokonały postępu w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa, to wciąż nie zawarto końcowego porozumienia.
W czwartek libańska armia przekazała, że powstrzymała próbę przemytu 245 kg materiałów wybuchowych i sprzętu do produkcji bomb z Syrii do Libanu.
Agencja zauważyła także, że przedstawiciele Iranu nie zostali zaproszeni na spotkanie, ale delegacja Hezbollahu udała się na nie przy aprobacie Teheranu; jednak irański reżim miał być niezadowolony z braku bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami Turcji i Syrii. (PAP)
awm/ fit/



























































