Rolnicy z południowej Francji w czwartek rano wjechali kilkudziesięcioma traktorami na ulice Paryża, aby zaprotestować przeciw planowanemu zawarciu umowy handlowej między Unią Europejską a południowoamerykańskim blokiem Mercosur - podała agencja AFP. Część pojazdów zaparkowała pod Wieżą Eiffla.


Jeżdżą po Paryżu, a zwłaszcza przejeżdżają przez Pola Elizejskie - powiedział AFP rzecznik związku zawodowego Koordynacja Obszarów Wiejskich (CR).
Związkowcy chcą w ten sposób zaprotestować w szczególności przeciwko umowie z krajami Mercosuru, ale też przeciw grudniowym działaniom rządu w sprawie epidemii choroby guzowatej skóry bydła (LSD).
Prezes CR w Oksytanii Bertrand Venteau zapowiedział, że zamierza „w sposób pokojowy” przedstawić żądania francuskim parlamentarzystom i w symbolicznych miejscach Paryża, nawet jeśli oznaczałoby to, że połowa uczestników protestu „trafi w ręce policji”.
Zarządzenie paryskiej prefektury zabrania ciągnikom wjazdu do niektórych newralgicznych obszarów stolicy obejmujących teren Pałacu Elizejskiego oraz siedzib rządu, parlamentu i ministerstwa rolnictwa - podała AFP.
Umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Mercosurem ma wprowadzić preferencje handlowe dla wybranych produktów rolnych z Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju. W zamian Mercosur ma otworzyć się na unijny przemysł. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen chciała oficjalnie podpisać umowę w Brazylii pod koniec grudnia, ale nie uzyskała niezbędnego poparcia ze strony państw członkowskich UE.
Umowa jest postrzegana przez KE i część państw Unii jako szansa na zróżnicowanie partnerów handlowych wobec coraz bardziej asertywnej postawy Stanów Zjednoczonych i Chin. Porozumieniu sprzeciwiają się Polska i Francja, sceptyczne wobec umowy są też Włochy.

Rzeczniczka rządu: Akcje rolników są nielegalne
Rzeczniczka rządu Francji Maud Bregeon powiedziała w czwartek, że akcje protestu podjęte przez rolników, w tym blokowanie autostrad i próba przedostania się pod parlament, są nielegalne. Zapewniła, że resort spraw wewnętrznych nie pozwoli na takie działania.
- Częściowa blokada autostrady A13, jak to było dziś rano, czy próba podjechania pod Zgromadzenie Narodowe (...) jest nielegalne, a więc minister spraw wewnętrznych (Laurent Nunez) na to nie pozwoli - oświadczyła rzeczniczka w radiu France Info.
Rolnicy mimo zakazów zebrali się w Paryżu wczesnym rankiem w symbolicznych miejscach - pod wieżą Eiffla i Łukiem Triumfalnym. Autostrada A13 jest częściowo zablokowana. Farmerzy protestują m.in. przeciwko planowanemu porozumieniu o wolnym handlu UE-Mercosur, żądają też ułatwień administracyjnych.
Bertrand Venteau, szef związku rolniczego Koordynacja Obszarów Wiejskich (CRP), powiedział, że rolnicy biorący udział w proteście chcą pozostać w stolicy jak najdłużej. Zapewnił, że nie przyjechali po to, aby „niszczyć”.
- To, czego chcielibyśmy przede wszystkim, to zobaczyć się z przewodniczącymi Zgromadzenia Narodowego (niższej izby parlamentu) i Senatu - dodał Venteau. Skrytykował „zbyt wielką liczbę przepisów”; mówił też o parlamentarzystach, którzy od 30 lat „zabijają francuskie rolnictwo”.
Rolnicy chcą dotrzeć przed Zgromadzenie Narodowe o godz. 12.30.
MSW Francji zapewniło ze swej strony, że „bardzo uważnie śledzi sytuację” i przyznało, że blokady policyjne zostały w nocy „ominięte i sforsowane”. W środę władze wydały rozporządzenie mające zakazać wjazdu traktorów do newralgicznych miejsc w stolicy, a także na teren podparyskiej giełdy spożywczej w Rungis.
Powodem najnowszych akcji protestu rolników we Francji jest nie tylko umowa UE z krajami Mercosuru, ale też grudniowe działania rządu w sprawie epidemii choroby guzowatej skóry bydła (LSD). Farmerzy argumentują też, że władze robią za mało, by pomóc ich branży, która staje się coraz mniej opłacalna i coraz bardziej krępowana przepisami.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ ap/
os/ akl/






























































