Julia Nawalna, wdowa po rosyjskim opozycjoniście Aleksieju Nawalnym, zaapelowała do Europy, by pomogła chcącym uciec z kraju Rosjanom, przeciwnikom Władimira Putina. Trzeba odróżniać naród rosyjski od putinowskiej elity - podkreśliła na konferencji na włoskiej wyspie Ventotene.


„Niech Europa przyjmie Rosjan, którzy nie chcą walczyć (w rosyjskiej wojnie przeciw Ukrainie - PAP) i pragną uciec (z kraju)” - powiedziała Nawalna podczas Konferencji na rzecz Wolności i Demokracji, zorganizowanej w piątek wieczorem przez biuro Parlamentu Europejskiego we Włoszech we współpracy z przedstawicielstwem Komisji Europejskiej.
Jak przekazał dziennik „La Repubblica”, relacjonujący w sobotę to wystąpienie, rosyjska opozycjonistka poruszyła też temat wiz dla rosyjskich obywateli. Część państw Unii Europejskiej chciałaby całkowicie zakazać tych wiz, aby uniemożliwić wjazd do Wspólnoty szpiegom i sabotażystom oraz wywrzeć presję na Kreml.
„Musimy pomagać tym, którzy chcą uciec” – zaapelowała Nawalna.
Oświadczyła, że zachodnie sankcje powinny „uderzać w (przywódcę Rosji Władimira) Putina, jego najbliższe otoczenie, tych, którzy zarządzają jego pieniędzmi, oraz w ludzi bogatych”.

„Trzeba odróżniać naród rosyjski od putinowskiej elity. W Rosji można trafić do więzienia na wiele lat tylko za pokazanie kartki z napisem wyrażającym sprzeciw wobec wojny. Ale Europa dziś boi się Rosjan, ponieważ wojna stała się znacznie bardziej międzynarodowa, wpływa nie tylko na Rosję i Ukrainę, lecz także na bezpieczeństwo państw europejskich” - zaznaczyła.
Zapytana w czasie debaty o możliwy sygnał nadziei płynący z Rosji, Nawalna mówiła o opozycyjnej partii Jabłoko, niedawno wykluczonej przez władze w związku ze zbliżającymi się wrześniowymi wyborami.
„Nigdy nie byli bardzo popularni, zawsze oscylowali wokół 1-2 proc. poparcia. A jednak fakt, że tak wielu młodych ludzi wyraziło w ostatnich tygodniach poparcie dla ugrupowania, które używa słowa »pokój«, jest znakiem nadziei. W Rosji jest wiele osób, które nie chcą żyć pod reżimem Putina” - przekonywała Nawalna.
Aleksiej Nawalny został aresztowany na lotnisku w Moskwie w styczniu 2021 r., gdy wrócił do Rosji z leczenia w Niemczech po wcześniejszej próbie otrucia. Miesiąc później został skazany i osadzony w kolonii karnej za kręgiem polarnym, gdzie – jak podała rosyjska służba więzienna – zmarł nagle 16 lutego 2024 r.
W lutym br. MSZ Wielkiej Brytanii poinformowało, że opozycjonista został otruty w łagrze, a sekcja zwłok potwierdziła obecność w próbkach pobranych z jego ciała silnej trucizny - epibatydyny. Zdaniem resortu Rosja miała „środki, motywację i możliwości”, aby doprowadzić do otrucia Nawalnego. Podobne oskarżenia wobec Rosji wysunęły też Niemcy, Francja, Szwecja i Holandia.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ akl/





























































