W czwartek we Wrocławiu doszło do tragicznego wypadku na ul. Legnickiej. Samochód śmiertelnie potrącił tam mężczyznę jadącego na hulajnodze. Ten zyskujący na popularności środek transportu wciąż nie doczekał się ścisłych regulacji.
Wypadek we Wrocławiu
Do wypadku doszło w czwartek około godz. 10. na ul. Legnickiej - na wysokości Niedźwiedziej - na jezdni w kierunku centrum. - Kierowca auta osobowego potrącił mężczyznę przemieszczającego się na hulajnodze elektrycznej. W wyniku tego zdarzenia mężczyzna poruszający się hulajnogą poniósł śmierć - poinformował asp. szt. Łukasz Dutkowiak z KMP we Wrocławiu.
Przeczytaj także
Więcej szczegółów tego tragicznego wypadku opisała "Gazeta Wrocławska". Świadkowie twierdzą, że młody mężczyzna wjechał na jezdnię na czerwonym świetle. Siła uderzenia była na tyle duża, że 25 - latka odrzuciło na kilka metrów. W aucie rozbita została przednia szyba i uszkodzony został bok auta. Policjanci na miejscu wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Ze wstępny ustaleń policji wynika, że mężczyzna poruszający się hulajnogą chciał przejechać z lewej na prawą stronę ulicy Legnickiej. - Kierowca auta jechał prawidłowo. Były trzeźwy - powiedział Dutkowiak.
Ulica Legnicka we Wrocławiu jest miejscami trzypasmowa w każdą stronę, a kierunki jazdy są oddzielone od siebie torowiskiem. Stąd na skrzyżowaniu, na którym doszło do zdarzenia, funkcjonują trzy sygnalizacje świetlne dla pieszych i rowerzystów. Być może kierujący hulajnogą zasugerował się zielonym światłem na jednej części i wjechał dalej, choć już tam miał "czerwone".
Wciąż dużo znaków zapytania o hulajnogi
Tymczasem już prawie 10 proc. Polaków korzysta z urządzeń transportu osobistego typu elektryczne hulajnogi – wynika z badań Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Największa grupa użytkowników to nastolatki, a rozwiązań prawnych wciąż brakuje.

W przygotowaniu jest projekt nowelizacji o ruchu drogowym, który powinien uregulować najbardziej pilne sprawy. Przede wszystkim:
- hulajnogą nie będzie można poruszać się szybciej niż 25 km/godz. (choć są i politycy, którzy chcą prędkość obniżyć o dodatkowe 5 km/godz.)
- hulajnogą będzie można jeździć po ścieżkach rowerowych
Chodzi nie tylko o kontrowersje związane z zasadami poruszania się takich pojazdów po chodnikach. Warto również pamiętać o coraz częstszych potrąceniach, które zdarzają się z winy użytkowników hulajnóg elektrycznych. Takie wypadki mogą mieć niekiedy poważne konsekwencje (zwłaszcza gdy ich ofiarą pada dziecko lub osoba starsza). Potrącenie elektryczną hulajnogą może być bardzo kosztowne.
Przeczytaj także
W tym samym czasie rynek hulajnóg rozwija się w Polsce intensywnie. Przybywa firm, które umożliwiają przejazdy na minuty. O wysokości opłat u poszczególnych operatorów pisaliśmy w artykule "Hulajnogi podbijając Polskę". Upowszechnienie tego środka transportu wykształciło także nową przestrzeń na rynku pracy - juicerzy to osoby, które zarabiają na ładowaniu hulajnóg. Jak płaci się takim osobom, opisywaliśmy w materiale "Ile można zarobić na ładowaniu hulajnóg elektrycznych?".
Czy hulajnogi to faktycznie dochodowy biznes, jak radzi sobie z nieuregulowanym rynkiem i czy ma w Polsce przyszłość, o tym Paweł Sołtys rozmawial ze swoimi goścmi w niedawnym podcaście "Pulsu Biznesu".
aw/pap
































































