REKLAMA

Ile można zarobić na ładowaniu hulajnóg elektrycznych?

Weronika Szkwarek2019-06-10 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-06-10 06:00

Cztery godziny ładowania i 12 złotych na konto – tak w skrócie można wyjaśnić pracę juicerów – czyli osób, które zajmują się odbieraniem, ładowaniem i przywożeniem na miejsce hulajnóg elektrycznych. Sprawdziliśmy, ile można zarobić na hulajnogach.

Zarówno sieć Bird, jak i Lime oferują użytkownikom możliwość zarabiania na ich produktach. Za ładowanie hulajnóg elektrycznych można zarobić od kilku do kilkunastu złotych od sztuki.

Czy biorąc pod uwagę obecne ceny paliw, opłaca się zbierać po mieście hulajnogi? Niektórzy twierdzą, że tak.

Ładowanie hulajnów w Lime

Juicerzy – tak nazywa się osoby, które zajmują się ładowaniem hulajnóg elektrycznych. Według relacji Daniela Grzyba, który opublikował na Youtube film pokazujący kulisy pracy juicera, na ładowaniu hulajnóg można sensownie dorobić. „Właśnie teraz, pod poznańskim Starym Browarem, pozostawiłem ostatnie cztery hulajnogi. I już wracam do domu. Zajęło mi to niecałą godzinę i zarobiłem 204 złote, gdzie od 35 do 40 zł będzie mnie kosztowało paliwo (…). Uważam, że to całkiem dobre pieniądze jak na ten rodzaj pracy” – podsumowuje youtuber po skończonej trasie.

Jak taka praca wygląda w praktyce? W specjalnej aplikacji pojawia się mapa hulajnóg, które wymagają naładowania lub naprawy, nad danym sprzętem pojawia się również chmurka z ceną za odbiór jednośladu. Lime udostępnia juicerom cztery ładowarki, ładowanie jednej hulajnogi trwa około czterech godzin. Pojazd oddany z powrotem do użytku musi mieć co najmniej 95 proc. baterii, rozwiezienie ich jest możliwe do godziny 18:00 danego dnia odbioru lub dopiero między 5:00 a 7:00 rano dnia następnego. Po przekroczeniu limitu czasu Lime pomniejsza wypłatę o 50 proc.

Wersja vlogera pokrywa się z informacją, jaką uzyskaliśmy z biura prasowego. – Bycie juicerem oznacza pełną elastyczność odnośnie do tego, ile hulajnóg się ładuje i jak często się to robi. Dzięki temu program juicerow jest interesującym sposobem na dodatkowy zarobek bez narzuconych dni pracy i długofalowych zobowiązań. Specjalna wersja aplikacji pokazuje lokalizację rozładowanych hulajnóg i ułatwia efektywne zebranie sprzętu z ulic miasta. Stawka za naładowanie hulajnogi i ustawienie jej w wyznaczonej strefie wynosi od 9 do 15 złotych. Cena za jedną hulajnogę zależy od stopnia jej rozładowania oraz lokalizacji. Bardziej rozładowane hulajnogi w trudniej dostępnym miejscu mają wyższą stawkę. Stawki są widoczne w aplikacji juicera, a wybór hulajnóg do ładowania jest dowolny – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Paulina Mróz, dyrektor Lime w Polsce.

Jak dotąd, według informacji przekazanej Bankier.pl, juicerów tej sieci w Polsce jest około 300, ponadto firma zatrudnia ponad 60 osób, w tym kierowców, serwisantów i pracowników magazynów. Usługa Lime jest obecnie dostępna w trzech miastach Polski – Poznaniu, Warszawie i we Wrocławiu.

/ Lime

Ładowanie hulajnóg w Bird

Hulajnogi Bird są obecnie dostępne tylko w Warszawie, firma w Polsce na tę chwilę wykreowała 6 stałych stanowisk, na które trwa jeszcze rekrutacja. Ponadto wciąż poszukują do pracy osób od obsługi technicznej i ładowania pojazdów, które chcą zarobić dodatkowe pieniądze w czasie, w którym dysponują.

System działa podobnie jak w Lime. Na stronie przedsiębiorstwa czytamy, że po otrzymaniu ładowarek można, korzystając z mapy w aplikacji, odbierać i ładować hulajnogi, a następnie umieścić je z powrotem w danej lokalizacji między 4:00 a 7:00 rano dnia następnego. Jak czytamy w serwisie, „naładowanie Birda do pełna zazwyczaj kosztuje 0,10 - 0,20 USD, w zależności od aktualnych cen energii elektrycznej”.

W jaki sposób rozliczane są osoby ładujące hulajnogi w domu? „Wypłaty realizowane są w formie przelewów bezpośrednich za wszystkie Birdy naładowane i uwolnione przed 7:00. Płatność za Birdy uwolnione po 7:00 zostanie zrealizowania kolejnego dnia. Płatności wysyłane są tego samego dnia, ale czasami ich przetworzenie trochę trwa i w zależności od banku może upłynąć kilka dni, zanim środki pojawią się na koncie” – podaje firma.

Ile można zarobić? Stawki również są podobne do tych oferowanych przez Lime. – Ogólnie rzec biorąc, wynagrodzenie tych osób zależne jest od liczby zebranych, naładowanych i rozstawionych ponownie hulajnóg – ale stawka od pojazdu (w tych kategoriach) zależna jest jeszcze od dystansu, który należy pokonać, aby wykonać każdą z tych czynności oraz od tego, jak długo trwa ładowanie (hulajnogi są  często zbierane z jakąś jeszcze zawartością baterii, co wpływa na czas ładowania). W efekcie stawka ta mieści się zazwyczaj w przedziale od 8 do 12 zł na hulajnogę – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl rzecznik prasowy spółki Aleksander Rajch.

Obecnie spółka szuka również pracowników stałych. – W tym momencie szukamy bardzo różnych profilów wśród kandydatów – od dyrektora generalnego (prezesa zarządu spółki) do osób elastycznie zatrudnianych do ładowania hulajnóg – uzupełnia Rajch. 

Praca w Hive

Inaczej sprawa wygląda w Hive, elektryczne hulajnogi od Daimlera dostępne są na razie w Warszawie i we Wrocławiu. Z rozmowy z Natalią Bogdan z Jobhouse wynika, że opcja przełączenia trybu ze zwykłego użytkownika na partnera firmy nie tak dostępna, jak w pozostałych firmach.

 – Równolegle w Hive bardzo dużą wagę przywiązuje się do dbałości o dostępność sprzętu. Dlatego zarówno we Warszawie, jak i Wrocławiu każdego dnia na ulicach możemy spotkać tzw. Hive Bees, czyli osoby odpowiedzialne za utrzymywanie porządku na wyznaczonym terenie tak, aby aktualnie nieużywane hulajnogi nie stanowiły zagrożenia w szczególności dla pieszych i  były gotowe do użytku – mówi w rozmowie z Bankier.pl Natalia Bogdan, prezes zarządu Jobhouse.

W portalach ogłoszeniowych znaleźć jedynie oferty dla specjalistów technicznych, gdzie oferowana jest umowa-zlecenie, wymagane jest doświadczenie w konserwacji takich sprzętów oraz atrakcyjne wynagrodzenie – choć nie zostało sprecyzowane w jakiej wysokości. 

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką prawa pracy. Pisze o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmuje się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiada historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (7)

dodaj komentarz
pkc
zawsze bede wrzucac do rzeki lub bajora te barachlo :))
jaykob
Ale jesteś ekologiczny i mądry. Do talerza też sobie srasz i mówisz gościom, że to pudding?
franekdolas87
Dokładnie. Trzeba zabronić ich używania. Są niebezpieczne. Od razu zabronić jeżdżenia na rowerze bo też stwarza zagrożenie. Nie wspomnę już o motocyklach. Te powinny być w całym kraju skonfiskowane. Samochody w sumie też, tyle osób ginie w wypadkach. Najlepiej gdyby wszyscy siedzieli w domach i oglądali TVN całą dobę.
sel
Jeżdżą po te hulajnogi i zabierają sobie z przed nosa , za chwilę będą się bić kto ma zabrać do ładowania..
skasowane_konto
hulajnogi dalej pozostawiane na samym środku chodnika. Nie raz na moich oczach niemal doszło do wypadku z tego powodu. Stanowią zagrożenie dla pieszych i rowerzystów.
kryzysio
Gorzej jak jadą pod prąd kilkupasmową trasą.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki