REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„Teraz płonie Rosja”. Twórcy dronowych ataków na Moskwę przerywają milczenie

2026-07-03 14:06, akt.2026-07-03 15:47
publikacja
2026-07-03 14:06
aktualizacja
2026-07-03 15:47
Dodaj Bankier.pl w Google

„Nadeszła sprawiedliwość, jesteśmy wściekli” - mówią „Timesowi” żołnierze elitarnej ukraińskiej jednostki dronowej, która odpowiada za uderzenia na cele położone w głębi Rosji. Brytyjska gazeta opublikowała w piątek wywiad z członkami batalionu Kajros.

„Teraz płonie Rosja”. Twórcy dronowych ataków na Moskwę przerywają milczenie
„Teraz płonie Rosja”. Twórcy dronowych ataków na Moskwę przerywają milczenie
fot. Stringer / /  Reuters / Forum

„Cel priorytetowy dla Rosji” - tak „Times” charakteryzuje batalion Kajros, część brygady nazywanej Ptakami Madziara. „Od dwóch tygodni jego członkowie bombardują Moskwę, upokarzając prezydenta Putina przed własnym społeczeństwem i na arenie międzynarodowej” - zauważa dziennik.

Tworzymy tutaj historię - opowiada gazecie jeden z żołnierzy. - Kilka lat temu Putin mówił wszystkim, że może nas podbić w trzy dni. Teraz patrzy, jak płonie Rosja. To nie my zaczęliśmy, ale im odpłacamy. Nadeszła sprawiedliwość - deklaruje.

Batalion Kajros uderza w Moskwę. Brytyjski dziennik ujawnia kulisy

Dziennikarz „Timesa” opisuje ataki jako nieustanne. „Jednostka niemal codziennie wysyła drony uderzeniowe dalekiego zasięgu w głąb Rosji albo prowadzi ataki średniego zasięgu na terytoria okupowane” – relacjonuje Maxim Tucker. Przypomina niedawne ataki dronowe na rafinerię w Moskwie i terminal naftowy w Petersburgu. - Dla drona nie ma różnicy, czy uderza w rafinerię, port czy w Kreml - mówi dziennikowi inny żołnierz brygady. - Próbujemy sprawić, żeby ta wojna stała się dla nich zbyt kosztowna i zmusić ich do pokoju - dodaje.

- Kiedy czuje się zapach wojennej spalenizny za własnym progiem, odbiera się wojnę zupełnie inaczej, niż podczas oglądania jej w telewizji - podkreśla kolejny żołnierz Kajrosu. Dodaje, że współczesna technologia sprawia, że wojna wróci do domu agresora.

Zachodni ochotnicy, wariograf i ataki na infrastrukturę

Gazeta zaznacza, że jednostka działa w ścisłej tajemnicy, a jej żołnierze nigdy wcześniej nie rozmawiali z dziennikarzami. Wszystkich obowiązują rygorystyczne zasady:

Wakacje na giełdzie
  • żadnego alkoholu,
  • regularne testy wariografem,
  • zakaz informowania najbliższych o tym, czym się zajmują.

Dziennik pisze, że w jednostce służą także cudzoziemcy. Jest kilku Brytyjczyków, są Amerykanie, obywatele państw europejskich i Japończyk. Rozmówcy gazety deklarują, że mają nadzieję na przyciągnięcie kolejnych ludzi z zagranicy.

Kajros - to grecki bożek kojarzony z korzystnym zbiegiem okoliczności. Dziennik pisze, że członkowie jednostki „przynoszą wojnę na próg Putina", a kolejny żołnierz mówi gazecie, że ataki na cele w głębi Rosji, to zemsta.

- Za naszych towarzyszy, którzy byli cywilami z nadziejami i marzeniami, a zamiast tego zostali zabici. To także zemsta za nasz stracony czas. Spędziliśmy te lata daleko od rodzin, daleko od dzieci, od cywilnych miejsc pracy, od naszego życia i naszych domów. Jesteśmy wściekli - podkreśla rozmówca „Timesa”.

Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)

ada/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
eobywatel
Wolna Jakucja już tuz tuż \o/
platfusoptymista
odstaw doping, obudź się w rzeczywistości.
nierzad
I wyobraz sobie,ze po zwyciestwie Rosji,to cale zdemoralizowane bandersynstwo bedzie przesladowac nas,w Polsce
menas
ale jakim zwycięstwie? Rosji? Weź mnie nie rozmieszaj. Przecież od 4 lat ciagle zwycięża i do Sum nie dotarła, ta czerwonoarmiejska banda złodziei kibli i lodówek.
miketheripper
Amerykanie powinni im wytłumaczyć teraz, że w życiu nie ma darmowych ataków.
lubsuburbs
W zasadzie o czym jest ten artykuł?
marianpazdzioch
O wielkich kłopotach waszego podziemnego wodza.
menas odpowiada (usunięty)
Ty Wania, a dziś juz tankowałeś? Podobno u was to całe polowanie, aby kupić paliwo...
mekm odpowiada menas
o następna mykoła bredzi !

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki