REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Telus: KE nie chce przedłużyć zakazu importu z Ukrainy z uwagi na wybory w Polsce

2023-07-06 10:46
publikacja
2023-07-06 10:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Dla Komisji Europejskiej nie liczą się argumenty merytoryczne, ani europejska solidarność, tylko liczy się polityka. KE nie chce przedłużyć zakazu importu produktów z Ukrainy do końca roku z uwagi na wybory w Polsce - powiedział w czwartek w Studiu PAP minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus.

Telus: KE nie chce przedłużyć zakazu importu z Ukrainy z uwagi na wybory w Polsce
Telus: KE nie chce przedłużyć zakazu importu z Ukrainy z uwagi na wybory w Polsce
fot. Marcin Banaszkiewicz / / FOTONEWS

5 czerwca 2023 r. zostało wydane rozporządzenie wykonawcze KE, które wprowadziło środki zapobiegawcze dotyczące przywozu do Unii Europejskiej pszenicy, kukurydzy, nasion rzepaku i słonecznika pochodzących z Ukrainy. Do 15 września 2023 r. przedłużony został unijny zakaz importu tych produktów rolnych do Polski. Nadal dozwolony będzie ich tranzyt przez terytorium RP.

Zdaniem Roberta Telusa decyzje podejmowane przez KE w tej sprawie są polityczne, a niechęć do przedłużenia zakazu importu produktów z Ukrainy do końca roku, ma podłoże polityczne. "Dla Komisji Europejskiej nie liczą się argumenty merytoryczne, ani europejska solidarność, tylko liczy się polityka".

Jak zaznaczył termin zbiega się z kampanią wyborczą, a Komisji Europejskiej zależy, by w ten sposób wpłynąć na sytuację polityczną w Polsce. "Tutaj zależy, kto ma być za tym, żeby (zakaz importu przestał obowiązywać) 15 września. Wiemy, że to jest przed wyborami w Polsce. To proste." - ocenił.

Robert Telus zapytany o to, czy jest szansa, by zakaz importu był przedłużony do końca roku zaznaczył, że wszystkie kraje przyfrontowe będą apelować o takie rozwiązanie. W Warszawie zaplanowane jest spotkanie ministrów rolnictwa Polski, Węgier, Słowacji, Rumunii i Bułgarii. "19 lipca będziemy mieć spotkanie w Warszawie. Zaprosiliśmy na nie także ministra rolnictwa Ukrainy" - przekazał Telus.

Wakacje na giełdzie

Szef resortu rolnictwa w najbliższym czasie planuje także spotkanie ze swoim litewskim odpowiednikiem. "Będziemy rozmawiać ze wszystkimi, żeby pokazać, że problem jest do rozwiązania, jeżeli będziemy współpracować" - podkreślił. "Nie chcemy szkodzić Ukrainie. Chcemy zbudować narzędzia, które pozwolą, by ukraińskie produkty nie zostawały w Polsce albo w krajach przygranicznych, a żeby pojechały w głąb Europy, albo poza Europę" - zapewnił.

autorka: Anna Nartowska

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
Raffmo
O problemie zboża rząd wiedział dużo wcześniej. Zamiast spokojnie rozwiązać ten problem z głową to bezsensownie wprowadzili zakaz importu. Cierpi na tym Ukraina, zyskuje roSS.ja.

Jak zwykle pis przyczynia się do narastania problemów zamiast do ich rozwiązywania. Podobnie było z Turowem - na życzenie pis problem rozrósł się
O problemie zboża rząd wiedział dużo wcześniej. Zamiast spokojnie rozwiązać ten problem z głową to bezsensownie wprowadzili zakaz importu. Cierpi na tym Ukraina, zyskuje roSS.ja.

Jak zwykle pis przyczynia się do narastania problemów zamiast do ich rozwiązywania. Podobnie było z Turowem - na życzenie pis problem rozrósł się do niebotycznych rozmiarów.
zoomek
Wszystko porozumienia rad kahalnych, co chcą goje to niema znaczenia. Oligarchia żydowska na PadlinieU ma interesy i koniec.

Powiązane: Kryzys zbożowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki