W porównaniu do papieża Jana Pawła II, który podniósł sztandar antykomunizmu, Franciszka często uważa się za najbardziej "prochińskiego" papieża czasów nowożytnych - oceniła tajwańska agencja informacyjna CNA, informując w poniedziałek o śmierci głowy Kościoła katolickiego. Chińskie media rządowe o zgonie poinformowały zdawkowo.


Kluczowym elementem pontyfikatu Franciszka była kontrowersyjna umowa z Chinami z 2018 r. dotycząca mianowania biskupów. Trzykrotnie przedłużane porozumienie, które miało na celu poprawę relacji Watykanu z ChRL, spotkało się z ostrą krytyką ze strony konserwatywnych środowisk, zarzucających papieżowi uleganie komunistycznemu reżimowi w Pekinie i brak reakcji na prześladowania religijne w Chinach, w tym chrześcijan, muzułmańskich Ujgurów i mieszkańców Tajwanu - zaznaczyła CNA.
Od 1951 r. Pekin i Watykan nie utrzymują relacji dyplomatycznych po zdelegalizowaniu Kościoła katolickiego przez Mao Zedonga i powołaniu w jego miejsce Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich. Stolica Apostolska jest jedynym państwem w Europie, które uznaje Tajwan.
"Dopiero czas pokaże, czy papież Franciszek był +towarzyszem broni Komunistycznej Partii Chin+, jak krytykowała go opozycja, czy też ukrytym +promotorem demokratyzacji Chin+" - oceniła CNA.
Chińskie media rządowe, w tym agencja Xinhua i CCTV, o śmierci Franciszka poinformowały zdawkowo, przypominając jedynie datę jego urodzenia, prawdziwe imię i nazwisko i datę wyboru na papieża.

Franciszek zmarł w poniedziałek o godz. 7.35 w Watykanie. (PAP)
krp/ szm/


























































