Wygląda na to, że Wielka Brytania nie jest takim rajem, jak się wszystkim wydaje. Według najnowszych danych na wyspach znajdziemy regiony, których mieszkańcom żyje się gorzej nie tylko od Greków czy Hiszpanów, ale nawet od Polaków i Litwinów.
Wielka Brytania jest przez wielu uznawana za kraj, do którego warto emigrować. Przeciętne zarobki na Wyspie są wyższe niż w Unii Europejskiej. Zgodnie z najnowszymi badaniami przeprowadzonymi przez UE, średnie zarobki Brytyjczyków wynoszą 23,3 tys. funtów rocznie, natomiast przeciętna unijna jest o ponad 2,5 tys. funtów niższa.
Przedstawiony w raporcie obraz jest bardzo niewymierny. Średnią bardzo zawyża Londyn, w którym zarabia się średnio 71 tys. funtów rocznie. W ten sposób spośród 37 regionów na Wyspie, w zaledwie siedmiu pensje przekraczają unijną średnią. A jak donosi Daily Mail, w Wielkiej Brytanii są regiony, w których zarobki są niższe niż w krajach „nowej Unii”.
Najgorsza sytuacja panuje w Kornwalii oraz Zachodniej Walii, gdzie dochody mieszkańców są o 36% niższe od unijnej średniej. Statystyk nie da się oszukać – przeciętne zarobki w Polsce są niższe od średniej w UE „zaledwie” o 35%. Przeciętnemu Polakowi żyje się więc lepiej niż statystycznemu mieszkańcowi Kornwalii lub Walijczykowi.
Zdaniem Chrisa Leslie z Departamentu Skarbu, nierówności między mieszkańcami Wielkiej Brytanii są nie do zaakceptowania, i jego zdaniem to ostatni dzwonek na przeprowadzenie reform niwelujących nierówności. – W najbliższych latach musimy zrobić wszystko, aby poprawić sytuację zaniedbanych regionów. To szokujące, że w Wielkiej Brytanii są regiony, w których zarabia się gorzej niż w Polsce i innych krajach Europy Wschodniej – mówi Leslie.
Zdaniem wielu, zarobki to nie jedyny problem w tych regionach. Na niekorzyść mieszkańców biednych regionów działają wysokie koszty życia, co jeszcze bardziej pogłębia dysproporcje. – Brytyjskie rządy prowadziły politykę tak, aby zrobić dobrze ludziom z londyńskiego City, a gospodarka w zaniedbanych regionach często opiera się na sektorze publicznym, zupełnie jak w biedniejszych częściach Europy – podkreśla brytyjski parlamentarzysta, Douglas Carswell. – Przez 40 lat opieraliśmy naszą gospodarkę na branży finansowej. W rzeczywistości dokładamy więc najbogatszym ludziom do zakupów Porsche i nieruchomości w zachodnim Londynie – dodaje Carswell.
A jakie jest Wasze zdanie na temat rewelacji podanych przez Daily Mail?
![]() |
Marcin Lekki
Bankier.pl
























































