Jeszcze do niedawna Polskę w Banku Światowym reprezentował Jacek Kurski i Kacper Kamiński. I choć instytucja zakończyła już z nimi współpracę na wniosek ministra finansów rządu Donalda Tuska, to syn byłego ministra spraw wewnętrznych i koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego do końca lutego jeszcze będzie jego pracownikiem.


29-letni Kacper Kamiński, syn Mariusza Kamińskiego, w Banku Światowym latami zarabiał ok. pół miliona złotych rocznie. Trafił tam w 2018 roku, dzięki nominacji, jaką uzyskał od prezesa NBP Adama Glapińskiego. Stanowisko stracił w grudniu 2023 roku wraz z Jackiem Kurskim. Zgodnie z doniesieniami Business Insider jego kontrakt kończy się 23 lutego.
Wcześniej o obsadzie stanowisk w Banku Światowym decydował prezes NBP. To on nominował Jacka Kurskiego jako zastępcę dyrektora wykonawczego, a Kacpra Kamińskiego - na stanowisko doradcy szefa konstytuanty (czyli grupy zrzeszającej część krajów w celu usprawnienia działań międzynarodowych instytucji finansowych).
Rząd Donalda Tuska zmienił uchwałę w tej sprawie i teraz to minister finansów Andrzej Domański jest polskim gubernatorem w Banku Światowym.
Otrzymałem pismo z Banku Światowego, potwierdzające zakończenie współpracy z panami Kurskim i Kamińskim.
— Andrzej Domański (@Domanski_Andrz) December 27, 2023
Kacper Kamiński przed objęciem stanowiska w Banku Światowym był radnym w Otwocku, doradcą komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego i pracował w biurze Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do którego należy PiS.

aw





























































