Supermarket Topaz wywalczył w sądzie możliwość prowadzenia handlu nawet w niedziele objęte zakazem. Argumentował, że jest częścią stacji paliw, a sąd się do tego przychylił.
Sklep mieści się w Radzyniu Podlaskim i ma łącznie ponad 1000 mkw. powierzchni - jest jedną z największych placówek handlowych w Polsce. Działa od 2007 roku, stacja ruszyła rok później. Z początkiem roku przeszedł przebudowę, w wyniku której połączono pomieszczenie sprzedaży stacji paliw z pomieszczeniem sali sprzedaży w jedną całość. Projekt przebudowy został zatwierdzony przez Państwową Inspekcję Sanitarną.
Sprawa trafiła do sądu w zeszłym roku po tym, jak w wyniku kontroli inspekcji pracy na właściciela, Zbigniewa Paczóskiego, została nałożona kara finansowa za złamanie zakazu handlu w niedzielę. Przedsiębiorca odwołał się od tej decyzji do Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim.
Sąd w wyroku z 8 listopada 2018 r. stwierdził, iż „zarówno stacja paliw, pomieszczenie stacji paliw i placówka handlowa stanową jedną całość będącą wynikiem jednego zamysłu budowlanego realizowanego etapami, połączoną szerszą komunikacją wewnętrzną na skutek modernizacji dokonanej w marcu 2018 roku. Skutkiem modernizacji było także wprowadzenie jednolitej struktury organizacyjnej i pracowniczej funkcjonującej w ramach sklepu na stacji paliw pod jednym adresem, dysponującej wspólnym parkingiem oraz wjazdem jak również wspólnymi instalacjami i system dostaw (…)”. Oznacza to, że placówka ta jest wyłączona spod zakazu handlu.
Wyrok jest prawomocny.



























































