We wtorek blue chipy wyraźnie nie miały paliwa do wzrostów. Na pustkę w baku nie mogły jednak narzekać spółki z mWIG-u, które wyszły dzisiaj przed rynkowy szereg.


WIG20 przez większą część wtorkowej sesji starał się odrobić straty z poranka. Gdy to się w końcu udało, parkiet przejęły niedźwiedzie i ostatecznie indeks zakończył dzień 0,8% pod kreską. Spadki te mocno obciążyły WIG, który osłabił się o 0,3%. Wszystko to odbyło się jednak przy niewielkich obrotach, które na szerokim rynku wyniosły ledwie 558 mln zł.
Przewaga WIG-u nad WIG20, to głównie zasługa spółek średnich, które wyróżniały się in plus podczas dzisiejszej sesji. Indeks mWIG umocnił się o 0,8%, a najlepiej zaprezentowały się w nim rosnące o ponad 4% walory Integera, Kruka i Stalproduktu. Na notowania tego ostatniego wpływ miały m.in. wyniki finansowe. Spółka względem zeszłego roku zanotowała przeszło dwukrotny wzrost na poziomie zysku netto, o 10% wzrosły także przychody. Przyzwoite stopy zwrotu osiągnęli także akcjonariusze GPW (+3,8%) i Biotonu (+2,3%), który od dziś ma odświeżoną radę nadzorczą.
Wśród blue chipów zdecydowanie przeważała czerwień. Najwięcej - ponad 2% - stracić można było na papierach Polsatu, Orlenu i Asseco. Na plus wyróżniał się Synthos, który zanotował wzrost o 2,5%. Spółka niedługo jednak najprawdopodobniej pożegna się z indeksem na rzecz Lotosu.
Neutralnie wypadł dziś jeden z motorów ostatnich wzrostów na GPW, a więc KGHM. Spółce nie służyły taniejące surowce, które coraz bardziej ciążą gigantom z branży. Wczoraj inwestorzy poznali wyniki BHP Billiton, największej górniczej spółki świata. W drugiej połowie 2015 roku zanotowała ona stratę rzędu 5,7 mld dolarów. W bardziej bezpośredni sposób wpływ na kurs KGHM-u mogła mieć informacja o zmianach w zarządzie spółki. Rada nadzorcza kombinatu powołała w skład zarządu Stefana Świątkowskiego, na wiceprezesa zarządu ds. finansowych.

Na innych europejskich giełdach dominowały dziś spadki. Tuż po godzinie 15 na rynkach w Szwajcarii i Włoszech spadki sięgały 1,7%, DAX i CAC traciły 1,4%, a IBEX 1,2%. Blisko 1% traciły także indeksy na Wall Street, gdzie humory psuła m.in. taniejąca ropa. Tematem dnia na zagranicznych rynkach były dziś rozmowy pomiędzy London Stock Exchange i Deutsche Borse dotyczące fuzji. Z punktu widzenia makroekonomii istotne było wystąpienie prezesa SNB Thomasa Jordana, który przekonywał, że stóp procentowych nie można obniżać w nieskończoność.


























































