Nieco słabiej niż w końcówce 2018 r. i sporo gorzej niż przed rokiem – tak wyglądała sprzedaż kredytów hipotecznych w I kwartale 2019 r. Liczba umów to jednak tylko jedna strona medalu. Rośnie średnia kwota finansowania.
W pierwszych trzech miesiącach 2019 r. do kredytobiorców trafiło 13,5 mld zł finansowania hipotecznego. Jak wynika z raportu AMRON-SARFiN, jest to wynik słabszy niż w ostatnim kwartale 2018 r., ale spadek był niewielki – o 0,22 proc. W porównaniu z analogicznym okresem 2018 r. różnica jest już wyraźnie zauważalna i to na korzyść ostatnich miesięcy. Przed rokiem banki zawarły umowy opiewające na 12,9 mld zł. Oznacza to, że pomiędzy styczniem a końcem marca 2019 r. bankom udało się sprzedać kredyty na kwotę o 5,27 proc. wyższą niż rok wcześniej.
Nieco inaczej wygląda obraz rynku, jeśli przyjrzymy się liczbie kontraktów. W pierwszym kwartale tego roku kredytobiorcy podpisali 50,6 tys. umów o kredyt hipoteczny. To o 2,13 proc. mniej niż ostatnich miesiącach 2018 r. i aż o 8,26 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Popyt na hipotek spada, ale ci, którzy udają się do kredytodawców, starają się o wyższe kwoty finansowania. Analitycy AMRON wskazują, że dzięki temu jest prawdopodobne, iż w 2019 r. banki udzielą kredytów na kwotę zbliżoną do 55 mld zł i przebiją w ten sposób zeszłoroczne wyniki.
Średnia wartość kredytu w górę
Struktura walutowa nowych kredytów hipotecznych od dłuższego czasu nie ulega znaczącym zmianom. Przypomnijmy, że o zobowiązania w walutach obcych ubiegać się mogą tylko klienci, którzy przeważającą część dochodów osiągają w euro, frankach szwajcarskich lub innych walutach. W I kwartale 2019 r. 98,49 proc. podpisanych umów (wartościowo) dotyczyło zobowiązań w złotych.

Średnia wartość kredytu mieszkaniowego w złotych w pierwszych trzech miesiącach 2019 r. wyniosła 269,1 tys. zł. To o 1,95 proc. więcej niż w IV kwartale minionego roku. W porównaniu z pierwszym kwartałem 2018 r. uśredniona kwota nowego zobowiązania w walucie krajowej była wyższa o 15,22 proc. Rosnąca wartość przeciętnego kredytu mieszkaniowego to wynik m.in. drożejących nieruchomości i poprawiającej się sytuacji finansowej gospodarstw domowych, wskazano w raporcie AMRON.
Jeszcze rok temu ponad 37 proc. nowych kredytów stanowiły zobowiązania mieszczące się w przedziale od 100 do 200 tys. zł. W I kw. 2019 r. ich udział był niższy o 8 pp. i niemal zrównał się z następną kategorią – kredytów od 200 do 300 tys. zł (udział 28,68 proc.).
Klienci z mniejszym wkładem własnym
Nadal największą popularnością cieszą się zobowiązania z niskim wkładem własnym. Ponad 45 proc. udzielonych w I kw. 2019 r. kredytów charakteryzowało się wskaźnikiem LTV (kwoty finansowania do wartości nieruchomości) powyżej 80 proc. Jeszcze w III kw. zeszłego roku udział kredytów z LTV powyżej 80 proc. i tych mieszczących się w przedziale 50-80 proc. był niemal taki sam. W kolejnych dwóch okresach można było zaobserwować wzrost znaczenia kredytów z mniejszym zaangażowaniem środków własnych. Trudno jeszcze mówić o wyraźnym trendzie, ale warto obserwować, czy tendencja ta utrzyma się w kolejnych kwartałach.
Najczęściej wybieranym okresem kredytowania pozostaje przedział od 25 do 35 lat. Udział tej kategorii w nowych umowach w pierwszych trzech miesiącach 2019 r. wyniósł 61,4 proc., o 1,64 pp. więcej niż kwartał wcześniej. W skali roku znaczny wzrost popularności zaobserwowano jedynie w kategorii kredytów o okresie zapadalności od 15 do 25 lat – ich udział w portfelu nowych kredytów mieszkaniowych wzrósł o 3,48 pp.



























































