REKLAMA
Tour de spółki

Sprzedaż detaliczna w styczniu rozczarowała

2020-02-21 10:00
publikacja
2020-02-21 10:00
fot. George Rudy / Shutterstock

Styczniowe statystyki dotyczące sprzedaży detalicznej pokazały, że polscy konsumenci wydają pieniądze nieco mniej chętnie, niż oczekiwali tego ekonomiści.

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych była o 3,4 proc. wyższa niż w styczniu 2019 roku oraz o 20,6 proc. niższa niż w grudniu – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Tak duży miesięczny spadek to oczywiście „efekt Świąt Bożego Narodzenia”, przed którymi Polacy zostawiają w sklepach więcej niż w innych miesiącach.

Spowolnienie wzrostu sprzedaży lepiej widać w dynamice rocznej, która spowolniła do 3,4 proc. z 5,7 proc. w grudniu. Ekonomiści spodziewali się wyhamowania jedynie do 4,4 proc.

Ze względu na wysoką inflację cenową, dynamika sprzedaży w cenach bieżących była wyższa i wyniosła 5,7 proc. rdr wobec 7,5  proc. rdr w grudniu. To wynik również gorszy od prognoz ekonomistów, którzy oczekiwali wzrostu o 6,6 proc. rdr.

/ Bankier.pl

- Wśród grup o znaczącym udziale w sprzedaży detalicznej „ogółem” wzrost w styczniu 2020 r. w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r. (w cenach stałych) zaobserwowano w przedsiębiorstwach handlujących pojazdami samochodowymi, motocyklami, częściami (o 3,5 proc. wobec wzrostu o 5,9 proc. przed rokiem ) oraz w jednostkach sprzedających paliwa stałe, ciekłe i gazowe (o 2,5 proc. wobec wzrostu o 4,5 proc. przed rokiem) – czytamy w komentarzu GUS.

- Spośród grup o niższym udziale w sprzedaży detalicznej „ogółem” największy wzrost odnotowano w jednostkach zaklasyfikowanych do grupy: „tekstylia, odzież, obuwie” (o 10,5 proc.). Spadek sprzedaży wykazały  natomiast przedsiębiorstwa z grup: „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (o 4,8 proc.);  „żywność, napoje i wyroby tytoniowe” (o 0,9 proc.); „pozostałe” (o 0,5 proc.) – dodano.

Dane o sprzedaży detalicznej to kolejny raport z polskiej gospodarki, który w tym tygodniu ujrzał światło dzienne. W środę opisywaliśmy dane z rynku pracy dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń oraz nastroje konsumentów, w czwartek zaś dynamikę produkcji przemysłowej. Równolegle do danych o sprzedaży detalicznej, w piątek opublikowane zostały także dane o produkcji budowlano-montażowej.

Raport GUS dotyczący sprzedaży detalicznej obejmuje jedynie przedsiębiorstwa zatrudniające więcej niż 9 pracowników.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (10)

dodaj komentarz
bha
Minimalne minimum rośnie ,cóż więc niestety korpo monopol i nie tylko wyciska z rynku,kieszeni,portfeli ,kart etc. ile się da.
admiral1
Miałem kupic nowe auto, ale rok zaczekam , zobacz jak koronarowirus nas potraktuje. Może trzeba będzie w domu przeczekać , po co mi nowe auto?
marxs
wszystko w PISim (K)Raju się wali PRL(PISia Republika Ludowa) wiecznie żywa
and-owc
Proste jak "łuk". Będą wydawać mniej bo wszystko drożeje - z pustego i Salomon nie naleje (to nie cud z "kany Galilejskiej). Od przybytku głowa nie boli. To nie czasy "od Sasa do lasy" (jec pij i popuszczaj pasa). Odchudzanie dobrze robi na zdrowie i "zbytki" (nie dotyczy kobiet).
trooper
jak drożeje to powinni wydawać więcej, żeby kupić ten sam towar. Jeśli drożeje a mimo wszystko wydają mniej, to znaczy, że kupują znacznie mniej a to już robi się groźne dla gospodarki
and00 odpowiada trooper
Jakie mnie? Czytaliście artykuł?
Zakupy rosną (o 3,4% w cenach stałych), ale wolniej niż się anale spodziewali
Rosną nie maleją!
marxs odpowiada and00
inflacja realna w PRL to nie mniej niz 10% to juz jest RECESJA

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki