REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Branża ciepłownicza ostrzega przed reformą EU ETS. Transformacja w Polsce pochłonie do 466 mld zł

2026-07-22 10:18
publikacja
2026-07-22 10:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Proponowane przez Komisję Europejską zmiany w EU ETS nie odpowiadają na wyzwania stojące przed branżą ciepłowniczą - ocenia Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej.

Branża ciepłownicza ostrzega przed reformą EU ETS. Transformacja w Polsce pochłonie do 466 mld zł
Branża ciepłownicza ostrzega przed reformą EU ETS. Transformacja w Polsce pochłonie do 466 mld zł
fot. AO / ricochet64 / / Gemini / Shutterstock

"Pozytywnie odbieramy zapowiedź kontynuacji Funduszu Modernizacyjnego po 2030 r. Niemniej, przedstawiona w ubiegłym tygodniu propozycja reformy EU ETS mogłaby w lepszy sposób odpowiadać na wyzwania stojące przed branżą ciepłowniczą. Dotyczy to zarówno stopniowego objęcia instalacji termicznego przekształcania odpadów kosztem opłaty za emisje, jak i podejścia Komisji Europejskiej do alokacji bezpłatnych uprawnień do emisji dla ciepłownictwa systemowego" - ocenił w komentarzu Marcin Laskowski, prezes Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej.

Jak wskazał, w propozycji KE nie przewidziano kontynuacji dodatkowej alokacji bezpłatnych uprawnień w zamian za inwestycje.

"Ciepłownictwo, otrzymujące jedynie niewielką liczbę uprawnień w relacji do faktycznie rozliczanych emisji, jest sektorem, w przypadku którego warto rozważyć rewizję dotychczasowej metodyki wyznaczania benchmarków. Środki uzyskiwane poprzez bezpłatny przydział uprawnień są wydatkowane w naszym sektorze na bieżące potrzeby inwestycyjne, dlatego wprowadzenie tzw. reguły 80/20 może ograniczyć możliwości dalszej dekarbonizacji i redukowania emisji. Zależy nam na takim kształcie systemu EU ETS, który pozwoli na utrzymanie obecnego tempa transformacji sektora ciepłowniczego oraz złagodzenie wpływu kosztów transformacji ciepłownictwa" – powiedział Marcin Laskowski.

W 2025 r. przedsiębiorstwa ciepłownicze przeznaczyły na modernizację, rozwój i ochronę środowiska 5,59 mld zł. Jednocześnie stopień dekapitalizacji majątku nadal wynosił 50,61 proc.

Wakacje na giełdzie

Z analiz PTEC wynika, że łączne nakłady konieczne do transformacji polskiego ciepłownictwa systemowego do 2050 r. wyniosą od 299 do 466 mld zł, obejmując źródła wytwórcze, sieci oraz infrastrukturę po stronie odbiorców.

"Z tej perspektywy zaproponowane przez Komisję Europejską stopniowe wygaszenie bezpłatnego przydziału uprawnień dla ciepłownictwa systemowego do zera w 2040 r. w ramach reformy EU ETS nie odpowiada specyfice państw takich jak Polska, w których transformacja rozpoczęła się przy wysokim udziale węgla. Obecnie bezpłatna alokacja pokrywa jedynie niewielką część emisji sektora – przykładowo w PGE Energia Ciepła jest to średnio około 7 proc. potrzeb compliance. Jej dalsze ograniczanie nie przyspieszy automatycznie dekarbonizacji, lecz może zmniejszyć środki dostępne na inwestycje oraz zwiększyć presję na ceny ciepła" - napisano.

"Transformacja musi uwzględniać dostępność technologii i paliw w odpowiedniej skali. W wielu polskich systemach gaz ziemny pozostanie paliwem przejściowym, pozwalającym na odejście od węgla, do czasu zapewnienia wystarczającej podaży biometanu czy innych gazów zdekarbonizowanych" - dodano.

W ocenie PTEC, konieczna jest również korekta metodyki benchmarków.

"Komisja sama dostrzegła problem, proponując doraźne złagodzenie redukcji benchmarków ciepła i paliwa na lata 2026–2030. To ważne, ponieważ benchmark ciepła został wcześniej obniżony z 47,3 do 31,2 uprawnień/TJ, czyli o 34,1 proc., a względem III fazy EU ETS łącznie o około połowę. Metodyka oparta na 10 proc. najbardziej efektywnych instalacji nie powinna porównywać dużych, pracujących sezonowo systemów ciepłowniczych z jednostkami zeroemisyjnymi, których technologii nie można zastosować w porównywalnej skali. Po 2030 r. potrzebny jest więc odrębny benchmark dla ciepłownictwa systemowego, uwzględniający skalowalność technologii, sezonowość, moce szczytowe i bezpieczeństwo dostaw" - napisano w komentarzu PTEC.

PTEC postuluje utrzymanie bezpłatnej alokacji po 2030 r. na poziomie powiązanym z rzeczywistym tempem transformacji, kontynuację dodatkowego przydziału za inwestycje dla państw o niższych dochodach oraz zapewnienie odpowiednio dużych środków w Funduszu Modernizacyjnym.

Zdaniem PTEC korekty wymaga także zasada 80/20. Jak podano, zatrzymanie 20 proc. alokacji bezpłatnych uprawnień do czasu zakończenia pięcioletniego okresu inwestycyjnego przekształca część wsparcia w późniejszą refundację, zamiast zapewniać kapitał wtedy, gdy inwestycja jest realizowana.

"Z perspektywy sektora zasadna wydaje się również dalsza analiza propozycji objęcia EU ETS instalacji termicznego przekształcania odpadów, dla których obowiązek umarzania uprawnień miałby być wprowadzany stopniowo: od 25 proc. zweryfikowanych emisji w 2031 r., przez 50 proc. w 2032 r. i 75 proc. w 2033 r., do 100 proc. od 2034 r. Biorąc pod uwagę relatywnie niewielki udział tego sektora w całkowitych emisjach, rozwiązanie może przynieść ograniczony efekt redukcyjny, a jednocześnie podnieść koszty ciepła i zagospodarowania odpadów ponoszone przez mieszkańców oraz samorządy" - napisano.

"Wątpliwości budzi także kolejność działań: spalarnie, które odzyskują energię i ograniczają składowanie odpadów, mają zostać objęte kosztami EU ETS już od 2031 r., podczas gdy decyzja o ewentualnym włączeniu składowisk – emitujących metan o znacznie wyższym potencjale cieplarnianym – ma zostać poprzedzona dalszym monitoringiem i oceną przewidzianą dopiero do końca 2034 r." - dodano. (PAP Biznes)

pel/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: ETS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki