REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inflacja pod kontrolą? NBP przewiduje stopniową normalizację wzrostu cen

2026-07-10 09:04, akt.2026-07-10 11:54
publikacja
2026-07-10 09:04
aktualizacja
2026-07-10 11:54

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada CPI w 2026 r. na poziomie 2,9 proc., w 2027 r. na poziomie 2,7 proc., a w 2028 r. na poziomie 2,2 proc. - podano w lipcowej projekcji NBP.

Inflacja pod kontrolą? NBP przewiduje stopniową normalizację wzrostu cen
Inflacja pod kontrolą? NBP przewiduje stopniową normalizację wzrostu cen
fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

Centralna ścieżka inflacji bazowej w projekcji to w 2026 r. 3,0 proc., w 2027 r. 3,0 proc., w 2028 r. 2,4 proc.

Pomimo stopniowej normalizacji sytuacji na rynkach surowców, inflacja pozostanie podwyższona również w II poł. 2026 r. W latach 2027-2028, wraz z wygasaniem wpływu szoku podażowego na procesy inflacyjne, dynamika cen konsumenta będzie się stopniowo obniżać. W całym horyzoncie projekcji inflacja CPI pozostanie przy tym w przedziale odchyleń od celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. ± 1 pkt proc.) - napisano.

W konsekwencji wycofania wsparcia dla cen paliw (rządowy program CPN), w lipcu br. nastąpi wg NBP wzrost dynamiki cen paliw i energii. W IV kw. zaczną się one jednak obniżać w reakcji na założoną – w oparciu o notowania kontraktów terminowych – stopniową normalizację sytuacji podażowej na globalnych rynkach surowców energetycznych.

NBP

"Dostępne dane do maja 2026 r. wskazują, że w wyniku nasilenia presji kosztowej przyspieszyła również inflacja bazowa. W 2026 r. będzie się ona utrzymywać na podwyższonym poziomie, pod wpływem wysokiej dynamiki cen usług transportowych i wypoczynkowych. Wzrost cen surowców oraz zaburzenia w globalnych łańcuchach dostaw przyczyniły się do odwrócenia tendencji deflacyjnej w imporcie i powrotu dodatniej dynamiki cen dóbr importowanych" - napisano.

Inflację CPI w 2026 r. ogranicza natomiast dynamika cen żywności, która istotnie obniżyła się w II kw. br. Spadek dynamiki cen obejmował dużą część żywności przetworzonej, pod wpływem korzystniejszej niż przed rokiem sytuacji podażowej.

Wakacje na giełdzie

Dotyczył też żywności nieprzetworzonej, w szczególności cen mięsa, ze względu na zwiększoną dostępność na rynku UE, oraz warzyw w wyniku wzrostu podaży krajowej i większego importu.

W latach 2027-2028 inflacja cen konsumenta wg projekcji obniży się, do czego przyczyni się stopniowe wygasanie presji kosztowej w ślad za normalizacją sytuacji na światowych rynkach surowców oraz malejącą presją popytową wynikającą ze spowolnienia aktywności gospodarczej.

Inflacja będzie też pod coraz silniejszym wpływem obniżającej się dynamiki wynagrodzeń.

Spadek tempa wzrostu cen konsumenta w 2027 r. będzie natomiast ograniczać wzrost inflacji cen żywności. Będzie on wynikiem oddziałujących z opóźnieniem wyższych kosztów produkcji, w tym nawozów sztucznych, będących skutkiem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie wygasną czynniki obniżające inflację cen żywności w 2026 r. W konsekwencji w ujęciu średniorocznym inflacja CPI obniży się z 2,9 proc. w 2026 r. do 2,7 proc. w 2027 r. oraz 2,2 proc. w ostatnim roku projekcji - napisano.

Istotnym – choć obarczonym dużą niepewnością – czynnikiem, który może mieć potencjalnie bardzo duży wpływ na ścieżkę cen energii i inflacji CPI w 2028 r., jest planowane rozszerzenie systemu handlu emisjami CO2 w państwach członkowskich UE na nowe sektory, tj. transport drogowy i budownictwo (EU ETS2).

NBP

eZgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) sprzedawcy gazu, benzyny, węgla oraz innych paliw będą zobowiązani do umarzania uprawnień zgodnie z wielkością emisji CO2.

"Nie wiadomo jeszcze jak będą kształtować się ceny tych uprawnień w 2028 r., przy czym planuje się ograniczyć ich wzrost, jeśli cena przekroczy 45 EUR/tonę (...). Gdyby założyć ich pełne przełożenie na ceny paliw, wówczas wzrost kosztów o każde 10 zł za tonę emisji CO2 przyczyniłby się do bezpośredniego podniesienia inflacji CPI o 0,06 pkt proc." - wynika z wyliczeń NBP.

Polska, jak i wiele innych państw UE, nie wdrożyła do tej pory do krajowego porządku prawnego przepisów unijnych związanych z systemem EU ETS2 i wciąż pojawiają się postulaty dalszego przesunięcia w czasie implementacji nowego systemu.

W związku z powyższym w bieżącej projekcji nie uwzględniono w ścieżce centralnej skutków wejścia w życie systemu EU ETS2, który tym samym stanowi ryzyko w górę dla ukształtowania się inflacji CPI w 2028 r.

Wprowadzenie systemu ETS2 w obecnym kształcie mogłoby podbić inflację w Polsce w 2028 r. nawet o ok. 2 pp. - poinformował dyrektor Departamentu Badań i Analiz (DABE) NBP Jacek Kotłowski.

"Być może będziemy prezentowali scenariusze alternatywne z włączeniem systemu ETS2 w kolejnych projekcjach, bo o tym pewnie trzeba coraz częściej mówić. System ma wejść w 2028 r., nie mamy jeszcze legislacji krajowej, więc z tego punktu widzenia nie włączamy tego (do projekcji - PAP). Ale wydaje się, że jeżeli to miałyby być ceny na poziomie tych 59 euro za tonę, to może podbić inflację w 2028 r. nawet o 2 punkty procentowe" - powiedział Kotłowski.

"Szacujemy efekt bezpośredni na około 1,5-1,6 punktu procentowego i około 0,4-0,5 pp. to jest efekt pośredni wynikający z wzrostu cen energii" - dodał.

NBP: Inwestycje, obronność i KPO będą wspierać wzrost PKB

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada wzrost PKB w 2026 r. na poziomie 3,7 proc., w 2027 r. 2,8 proc., w 2028 r. 3,0 proc. - podano w lipcowej projekcji NBP. Konsumpcja pozostanie istotnym źródłem krajowego wzrostu gospodarczego.

"Zakłada się, że gospodarka polska w 2026 r. wzrośnie o 3,7 proc., a więc w zbliżonym tempie do odnotowanego w 2025 r. Będzie to wynikiem z jednej strony pozytywnego wpływu kulminacji absorbcji funduszy unijnych w tym okresie, z drugiej natomiast negatywnych skutków wzrostu cen surowców energetycznych na globalnych rynkach. W latach 2027-2028 spadek wykorzystania środków unijnych przełoży się na spowolnienie akcji inwestycyjnej oraz aktywności ekonomicznej w Polsce" - napisano.

Jednocześnie wpływ szoku podażowego na aktywność w gospodarce światowej i w Polsce będzie stopniowo wygasał. W konsekwencji dynamika PKB w latach 2027-2028 obniży się do średniego poziomu 2,9 proc., zbliżonego do oczekiwań z projekcji marcowej - dodano.

W projekcji oczekuje się, że w latach 2026-2028 dynamika spożycia prywatnego obniży się względem 2025 r. w ślad za spowolnieniem tempa wzrostu realnych wynagrodzeń i dochodów do dyspozycji ludności.

W nadchodzących kwartałach, wg NBP, wydatki konsumentów ograniczać będzie podwyższona inflacja CPI, będąca następstwem oddziaływania negatywnego szoku podażowego wywołanego eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.

"Ze względu jednak na ograniczoną skalę tego szoku, jak również dążenie gospodarstw domowych do wygładzania ścieżki konsumpcji w czasie, dynamika tej kategorii pozostanie istotnym źródłem krajowego wzrostu gospodarczego. Jednocześnie stopniowo będzie obniżała się wysoka na tle historycznym stopa oszczędności ludności" - podano.

Ścieżka inwestycji w horyzoncie projekcji będzie w istotnym stopniu warunkowana zmianami wielkości wykorzystania funduszy UE.

Kulminacja absorpcji środków unijnych w 2026 r. w ramach programu KPO (Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności), przyczynia się do przyspieszenia dynamiki nakładów brutto na środki trwałe do poziomu wyraźnie przewyższającego tempo wzrostu PKB. W latach 2027-2028 w ślad za spadkiem wykorzystania środków unijnych dynamika inwestycji ponownie się obniży. Oczekuje się przy tym, że stopa inwestycji w latach 2026-2028 zwiększy się względem okresu 2024- 2025, na co będzie mieć wpływ realizacja projektów wieloletnich, częściowo finansowanych środkami UE - wynika z projekcji.

"W szczególności planowany jest wzrost wydatków związanych z transformacją energetyczną polskiej gospodarki, budową nowego lotniska oraz infrastruktury kolejowej. W najbliższych latach ścieżkę inwestycji będą podnosić również założone wysokie wydatki przeznaczone na zakup sprzętu wojskowego" - dodano.

Wobec utrzymania relatywnie szybkiego wzrostu popytu krajowego w 2026 r., wkład eksportu netto będzie nadal obniżał dynamikę PKB, zgodnie z jego antycyklicznym charakterem, a niskie tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro będzie ograniczać przy tym krajową aktywność eksportową.

W latach 2027-2028, w ślad za spowolnieniem dynamiki popytu krajowego, tempo wzrostu importu obniży się.

"Poprawią się natomiast – choć w ograniczonym zakresie – perspektywy dla kształtowania się koniunktury w strefie euro, w tym w gospodarce niemieckiej, co będzie wspierać wzrost sprzedaży za granicę towarów i usług. W rezultacie negatywny obecnie wkład eksportu netto do dynamiki PKB, w latach 2027-2028 ponownie przyjmie dodatnie wartości" - dodano.

Koniec szybkiego wzrostu wynagrodzeń? NBP wskazuje na spowolnienie dynamiki płac

W latach 2027-2028 dynamika wynagrodzeń obniży się i w ujęciu realnym będzie na poziomie zbliżonym do wydajności pracy - podano w lipcowej projekcji NBP.

NBP podaje, że po niewielkim wzroście w 2025 r., stopa bezrobocia BAEL w najbliższych kwartałach pozostanie relatywnie stabilna, zbliżona do 3,1 proc.

Znajduje to potwierdzenie w deklaracjach przedsiębiorstw z I kw. br., w których znacząca ich większość nie przewiduje w najbliższych kwartałach wzrostu zatrudnienia z powodu niewystarczającego popytu, zbyt wysokich kosztów oraz podwyższonej niepewności dotyczącej przyszłej sytuacji gospodarczej - napisano.

Z kolei w dalszym horyzoncie projekcji, w ślad za osłabieniem wzrostu gospodarczego, stopa bezrobocia – reagująca z opóźnieniem na zmianę popytu – nieznacznie wzrośnie.

Dane z sektora przedsiębiorstw za kwiecień wskazują, że w II kw. br. utrzymał się trend spadkowy dynamiki wynagrodzeń w gospodarce narodowej.

"W kolejnych kwartałach oczekuje się, że dynamika płac ustabilizuje się pod wpływem wzrostu inflacji wywołanego szokiem podażowym na światowych rynkach surowców energetycznych oraz utrzymującego się ożywienia aktywności gospodarczej. Taki scenariusz wspierają wyniki Szybkiego Monitoringu NBP, zgodnie z którymi udział przedsiębiorstw planujących podwyżki wynagrodzeń w kolejnym kwartale utrzymuje się nadal poniżej wieloletniej średniej, ale nieznacznie wzrósł" - napisano.

Według NBP w latach 2027-2028 pod wpływem spowolnienia aktywności gospodarczej oraz spadku inflacji, dynamika wynagrodzeń obniży się i w ujęciu realnym ukształtuje się na poziomie zbliżonym do wzrostu wydajności pracy.

Rynek pracy sprzyja utrzymywaniu się niskiej inflacji

Rynek pracy stał się czynnikiem, który sprzyja utrzymywaniu się niskiej inflacji, nie generuje żadnej istotnej presji inflacyjnej - poinformował dyrektor Departamentu Badań i Analiz (DABE) NBP Jacek Kotłowski.

"W pierwszym kwartale w całej gospodarce wzrost dynamiki wynagrodzeń wyniósł niecałe 7 proc. (...) Presja płacowa się obniża. Jakie są czynniki? Na pewno to osłabienie popytu na rynku pracy, ale wydaje się, że bardzo ważna jest też niższa dynamika płacy minimalnej, która jednak siatki płac nie podnosi tak wysoko" - powiedział Kotłowski.

"Na pewno niższa inflacja, też w dużym stopniu - wynagrodzenia, się do inflacji indeksuje. Te wszystkie czynniki łącznie wpływają na to, że dynamika płac się obniża. W sektorze przedsiębiorstw ona nawet jest poniżej 6 proc., ostatnie dane 5,4-5,8 proc. Mieliśmy trochę wahania jeśli chodzi o wypłaty premii w górnictwie, ale nie zmienia to ogólnego trendu obniżania się dynamiki nominalnych wynagrodzeń" - dodał.

"Rynek pracy stał się czynnikiem, który sprzyja utrzymywaniu się niskiej inflacji. Tak można powiedzieć fundamentalnie. I nie generuje z tego punktu widzenia żadnej istotnej presji inflacyjnej" - skonkludował Kotłowski.

Projekcja inflacji i PKB została sporządzona z uwzględnieniem danych dostępnych do 17 czerwca 2026 r. (PAP Biznes)

tus/ gor/ map/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
bha
Dla mnie to Pod jaką kontrolą??? statystyczną w pięknej teorii ekonomo analitycznej?.
Przecież Od 5 lat mamy wyższe stopki % na rynku a teraz proszę w końcu wyliczyć i podać gdzieś o ile to wzrosły tylko w tym 5 letnim czasie detaliczne ceny wszystkiego - bo niestety mi się wydaje że nże ceny Wzrosły od około 50 % w Górę! i
Dla mnie to Pod jaką kontrolą??? statystyczną w pięknej teorii ekonomo analitycznej?.
Przecież Od 5 lat mamy wyższe stopki % na rynku a teraz proszę w końcu wyliczyć i podać gdzieś o ile to wzrosły tylko w tym 5 letnim czasie detaliczne ceny wszystkiego - bo niestety mi się wydaje że nże ceny Wzrosły od około 50 % w Górę! i to nie rzadko nie rzadko o ponad 100%!!!!.
Przecież wystarczy tylko dokładnie sobie porównać i sprawdzić ceny większości % towarów, artykułów i produktów z cenami będącymi na rynku 5 lat wstecz!. A przecież do tego inflacja dalej nawet w statystykoo co roku po dawano dalej Rośnie % dodając się do siebie sumując i kumulując niestety na coraz bardziej dla wielu, wielu już domowych finanso budżetów odczuwalną cenową i % coraz większą dla wielu osób i rodzin drożyznę detaliczną. Więc o czym tu jest mowo?????????.
majkel0707
Tak kredyty pobrane.
Ponad 60 miliardów z samego kpo , 50 miliardów safe.
Trzy lata rządów i mamy 100 miliardów pożyczek , nabranych w walucie.... o złotówkach to nawet nie mówię bilion czyli 1000 miliardów już pękł.
A państwo przez trzy lata nie zrealizowało żadnej większej inwestycji.... Elektrownia atomowa cpk.
Ale
Tak kredyty pobrane.
Ponad 60 miliardów z samego kpo , 50 miliardów safe.
Trzy lata rządów i mamy 100 miliardów pożyczek , nabranych w walucie.... o złotówkach to nawet nie mówię bilion czyli 1000 miliardów już pękł.
A państwo przez trzy lata nie zrealizowało żadnej większej inwestycji.... Elektrownia atomowa cpk.
Ale za to skutecznie wyprzedaje małe firmy pozostające jeszcze w gesti państwa....
A ten jeszcze o obniżeniu stóp procentowych.
....... Jak to się skończy?

brututs
To jeszcze nic
Poprzednia władza w 8 lat nawet nie wbiła łopaty pod cpk, izerę czy elektrownię atomową.
A 100 mld rocznie to na same plusy wydawała.
Takich mieliśmy czarodzieji.
Vincent Rostowski mówił że pieniędzy nie ma i nie będzie i śmieli się z niego. Teraz suweren krzyczy gdzie som piniundze

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki