REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Sprzedajesz starocie na Allegro? Zapłacisz VAT

    Barbara Sielicka2012-08-10 09:45
    publikacja
    2012-08-10 09:45

    Talerze, ubrania, aparaty, maszyny do szycia – te i wiele innych starych rzeczy zalega na strychach Polaków. Część z nich jest znacznej wartości, dlatego ich właściciele decydują się na ich sprzedaż. I tu wkracza fiskus.

    kontrola fiskusa»Myślisz, że kontrola fiskusa Ci nie grozi? A zapłaciłeś abonament?
    Jeżeli sprzedamy parę rzeczy o stosunkowo niewielkiej wartości, to najprawdopodobniej fiskus nie zwróci się do nas z prośbą o wyjaśnienie i zapłatę podatku. Jednak gdy takich pamiątek posiadamy więcej i sprzedajemy je z zamiarem uzyskania znacznego zysku, wówczas skarbówka może nie tylko stwierdzić, że powinniśmy założyć firmę oraz zapłacić podatek PIT, ale również obciążyć nas zaległościami z tytułu nieopłacenia podatku VAT.

    Tysiące złotych podatku za filiżankę od babci

    Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok w sprawie podatniczki, która wysprzedawała m.in. starą porcelanę, książki i aparaty fotograficzne, które odziedziczyła po dziadkach i rodzicach oraz zakupiła część na targach staroci. Pieniądze były jej potrzebne na budowę domu, dlatego zdecydowała się rozstać ze swoją kolekcją.
    Fiskus uznał, że wystawia ona na Allegro ilości hurtowe i zażądał uiszczenia zaległego podatku VAT z czterech lat. Rocznie sprzedawała ona setki takich rzeczy, łącznie na ponad 3 tys. zł (ustawodawca określił bowiem kwotę dochodu, uzyskaną w ciągu roku, wolną od opodatkowania, która wynosi 3089 zł.). Zdaniem skarbówki nie można było tego uznać za hobby, ale za działalność profesjonalną, od której należy zapłacić VAT (średnio tysiąc złoty zaległego VAT miesięcznie).

    Zobacz także:
    kasa fiskalna
    Polscy przedsiębiorcy oszukują, dlatego założą kasy fiskalne
    Choć podatniczka nie zgodziła się ze stanowiskiem fiskusa, to jednak Naczelny Sąd Administracyjny ostatecznie poparł stanowisko organu podatkowego, którego zdaniem obrót w wysokości ponad 350 tys. zł świadczy o tym, że podatniczka prowadziła działalność gospodarczą. Wyrok jest prawomocny.

    Źródło: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt I FSK 1644/11)

    Barbara Sielicka
    Bankier.pl
    b.sielicka@bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (4)

    dodaj komentarz
    ~MMXMM
    350 tys w porecelanie po dziadku takich rzeczy sie zwykle nie dziedziczy, zwykla sciema dla sadu ktory cale szczescie w ten kit nie uwierzyl
    ~stan
    W 90% albo i lepiej jest to ewidentna działalność gospodarcza, ten handelek tzw. starociami. Mnostwo z tych handlujących jezdzi za granice, najczęściej do Niemiec, kupuje tam fanty a potem opyla na allegro. Wlasną kolekcję to sprzedają tylko ci, ktorzy prowadza taka sprzedaz przez kilka dni, tygodni lub miesięcy (w zalezności od W 90% albo i lepiej jest to ewidentna działalność gospodarcza, ten handelek tzw. starociami. Mnostwo z tych handlujących jezdzi za granice, najczęściej do Niemiec, kupuje tam fanty a potem opyla na allegro. Wlasną kolekcję to sprzedają tylko ci, ktorzy prowadza taka sprzedaz przez kilka dni, tygodni lub miesięcy (w zalezności od jej wielkości), ale nie przez 10 lat, a takich jest najwięcej. Za granicą już dawno fiskus opodatkowal takich delikwentow, tylko do naszych durakow to jeszcze nie dotarlo, ze są rolowani w rolkę.
    ~Aldik
    Jakiś brak logiki w arcie, napisane jest że sprzedawała rocznie łącznie na ponad 3k zł przez 4 mc a samego VATu jest 1k. No chyba, że o 80k można powiedzieć że właśnie to ponad 3k zł rocznie.
    promualdo
    Oj spieszyła się autorka...

    "Jednak gdy takich pamiątek posiadamy >>sponsor<< i sprzedajemy je z zamiarem uzyskania znacznego zysku" (chyba że nie siedzę w wspóczesnym slangu...")

    "Rocznie sprzedawała ona setki takich rzeczy, łącznie na ponad 3 tys. zł." ale już w wyroku mamy "obrót
    Oj spieszyła się autorka...

    "Jednak gdy takich pamiątek posiadamy >>sponsor<< i sprzedajemy je z zamiarem uzyskania znacznego zysku" (chyba że nie siedzę w wspóczesnym slangu...")

    "Rocznie sprzedawała ona setki takich rzeczy, łącznie na ponad 3 tys. zł." ale już w wyroku mamy "obrót w wysokości ponad 350 tys. zł świadczy o tym, że podatniczka prowadziła działalność gospodarczą"...

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki