REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spółki technologiczne napędziły wzrosty na Wall Street

2023-02-13 22:05
publikacja
2023-02-13 22:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Dzięki zwyżkującym notowaniom akcji wielkich spółek technologicznych amerykańskie indeksy zakończyły poniedziałkową sesję na solidnych plusach. Inwestorzy oczekują też styczniowych danych o inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych.

Spółki technologiczne napędziły wzrosty na Wall Street
Spółki technologiczne napędziły wzrosty na Wall Street
fot. Michael Nagle / / Xinhua News Agency

Nasdaq Composite poszedł w górę o 1,48% i w ten sposób zakończył serię trzech spadkowych sesji z rzędu. S&P500 zyskał 1,14 % i finiszował z wynikiem 4 137,29 pkt. Była to dla niego druga wzrostowa sesja z rzędu, jakie nastąpiły po dwóch dniach spadków i najgorszym tygodniu od grudnia. Ta wyliczanka pokazuje, jak rozedrgany i niezdecydowany jest w ostatnich dniach amerykański rynek akcji. Dow Jones zyskał w poniedziałek 1,11% i zameldował się na poziomie 34 245,93 pkt.

W poniedziałek najjaśniej błyszczały walory wielkich spółek technologicznych, które po fatalnym dla nich roku 2022 znakomicie zaczęły rok 2023. Akcje Microsoftu, Mety i Netfliksa zyskały po przeszło 3%,  nVidii o 2,5%. Do tego po prawie 2% wzrostu dołożyły papiery Apple’a i Amazona. Notowaniom Mety pomogła informacja podana przez „Financial Times”, że właściciel Facebooka szykuje drugą falę masowych zwolnień.

- Dzisiaj mamy naturalną reakcję w przeciwnym kierunku po tym, jak ostatnio obserwowaliśmy ciężką presję ze strony sprzedających – tak poniedziałkową sesję skwitował Keith Buchanan z GLOBALT Investments cytowany przez agencję Reuters.

Na Wall Street dobiega końca sezon publikacji raportów za IV kwartał. Jak dotąd rezultaty pokazało niemal 80% spółek z indeksu S&P500 i 69% z nich przebiło oczekiwania analityków. Lecz ich zyski na akcję średnio były o 3% niższe niż rok wcześniej. Jeśli jednak spojrzymy na wyniki publikowane zgodnie z międzynarodowymi standardami rachunkowości, to spadek zysku netto sięga aż 23% rdr. Pomijając „pandemiczny” 2020 rok jest to najgorszy wynik od 2009 roku.

Wakacje na giełdzie

Trzeba też wziąć poprawkę na fakt, że poniedziałkowym zwyżkom  towarzyszyły bardzo ubogie kalendarium zarówno makroekonomiczne jak i wynikowe. Kluczowe dane makro pojawią się za to przed rozpoczęciem wtorkowego handlu na rynku kasowym. Chodzi o styczniowy raport o inflacji CPI. Ekonomiści spodziewają się obniżenia rocznej dynamiki amerykańskiego CPI z 6,5% do 6,2%, a także spadku inflacji bazowej z 5,7% do 5,5%.

Byłby to zatem znacznie wolniejszy postęp dezinflacji niż w poprzednich miesiącach. Co więcej, zarówno bazowa jak i „zwykła” CPI miały według ekonomistów wzrosnąć aż o 0,4% względem grudnia, co wciąż jest dość okazałą dynamiką miesięczną. Wątpliwe, aby taki odczyt przekonał Powella i spółkę do „gołębiego” zwrotu w polityce monetarnej, jak sobie tego życzą uczestnicy rynków finansowych.

KK

Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
simonsoft8
konsolidacja wygląda podobnie jak udawanie jarząbka, we wtorek podają Amerykanie dane. Powinno być ciekawie, jeśli nie gorzej

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki