Według rozmówców "Rzeczpospolitej", po skasowaniu przez wicepremiera ministra gospodarki Waldemara Pawlaka kary dla J&S przedstawiciele spółki mogli się odwołać od decyzji. Gdyby tak się stało, wówczas sprawa trafiłaby do Sądu Administracyjnego, a tam jej wyjaśnienie mogłoby trwać nawet kilka lat.
Jak twierdzi rozmówca gazety z resortu gospodarki, w ten sposób firma J&S skutecznie zablokowałaby możliwość ponownego ukarania.
Przedstawiciele J&S są zbulwersowani decyzją o wszczęciu ponownego postępowania w sprawie ukarania spółki. Zdaniem jej szefa, jest to ewidentne złamanie prawa. Grzegorz Zambrzycki oświadczył również, że jego firma rozważa złożenie do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez prezesa ARM.
Więcej - w "Rzeczpospolitej".
IAR/"Rzeczpospolitej"/as/dj
Źródło:IAR





























































