REKLAMA

Specjalna grupa zbada sprawy gości sieci klubów erotycznych

2014-10-03 17:37
publikacja
2014-10-03 17:37
Specjalna grupa zbada sprawy gości sieci klubów erotycznych
Specjalna grupa zbada sprawy gości sieci klubów erotycznych
/ EastNews

Powstała specjalna, ogólnopolska grupa policjantów, która ma zbadać sprawy dot. oszustw zgłaszanych przez klientów sieci klubów ze striptizem. Powołał ją komendant główny policji, na jej czele stanął wiceszef biura służby kryminalnej KGP.


Źródło: EastNews

Jak poinformował w piątek PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski, w skład grupy powołanej już w sierpniu, weszli policjanci z biura służby kryminalnej, z laboratorium kryminalistycznego, zajmujący się handlem ludźmi oraz po jednym funkcjonariuszu z każdej z komend wojewódzkich.

"Ich zadaniem jest m.in. koordynacja działań wymierzonych w ten proceder. Rozmawiamy też z innymi służbami o rozszerzeniu tej grupy i utworzeniu grupy międzyresortowej" - dodał Sokołowski.

Klienci klubu skarżyli się na wysokie rachunki, jakie przyszło im płacić za alkohol w klubie; twierdzili, że mogli być odurzani środkami podanymi w alkoholu. Ich zgłoszenia zazwyczaj kończyły się w prokuraturze umorzeniami lub odmową wszczęcia postępowania. Siedziba firmy znajduje się w Krakowie, klub prowadzony jest w kilkudziesięciu miastach Polski.

Wakacje na giełdzie


"Policjanci będą analizować okoliczności zdarzenia, sprawdzać, czy zachodzą podobne mechanizmy, czy brały w nim udział te same osoby, pracujące w klubie, czy można mówić o przestępczym charakterze tych zdarzeń" powiedział PAP rzecznik małopolskiej policji Mariusz Ciarka.

Funkcjonariusze wypracowali również wytyczne, dotyczące postępowania w przypadku takich zgłoszeń. Jedną z nich jest proponowanie pokrzywdzonym poddania się badaniom krwi i moczu w celu sprawdzenia, czy nie podano im substancji psychotropowych. Większość zgłaszających, ok. 90 proc. odmawia poddania się takim badaniom.

Jak podawała na początku września "Gazeta Wyborcza", w kraju prowadzonych jest ponad 50 śledztw w sprawie klubów. Wszystkie historie są podobne. Mężczyźni twierdzą, że wypili kilka drinków, zapłacili za striptiz, a później obudzili się z rachunkami na kwoty średnio od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Postępowania kończą się zwykle umorzeniami z powodu braku znamion przestępstwa lub ze względu na brak dostatecznych dowodów uzasadniających popełnienie przestępstwa.

Tak było również w Krakowie, gdzie prokuratura oparła się na zapisach z monitoringu, na których widać było m.in., że klient klubu nie śpi, rozmawia z tancerkami, przez które jest zabawiany, dobrowolnie wyciąga kartę płatniczą z portfela, sam wstukuje kod i podpisuje wydruki, a ceny są jawne (np. 10 tys. zł za drink, 15 tys. szampan). Także przesłuchiwani taksówkarze i personel hoteli potwierdzali, że ich klienci byli świadomi, sami zamawiali kurs do hotelu, odbierali klucz do pokoju itd.

Krakowska prokuratura podjęła umorzone śledztwa i prowadzi je obecnie w jednym postępowaniu, w którym poszkodowanych jest 15 klientów klubu w okresie od września 2013 do sierpnia 2014 r. Śledztwo miało zakończyć się 10 października, ale zostanie przedłużone. (PAP)

pru/ hp/ dym/



Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~cocomoWon
dwa takie burdele POwstały na starowce w Krakowie, dziekujemy towarzyszu prezydencie majcher za bezczynnosc...
~Dżejms
Fajne ceny...a nie mogliby sprzedawać tam naszych jabłek w takich dobrych cenach zamiast je biodegradować - taka walka z embargiem. Np jabłuszko 1 szt 3700zł. No dlaczego nie?
~autor
ale dlaczego za moje podatki maja badać czyjeś wpadki, a mordercy i złodzieje w rządowej ławie odprawy miliardowe dostają. Z moich podatków. Nawet bezdomny kupując bułkę płaci VAT.ma 23% głosów.

Powiązane: Kraków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki