Główny indeks giełdy w Szanghaju spadł w piątek o 5,5%. Wyprzedaż akcji poprzedziły kontrole w dwóch dużych domach maklerskich. Na chińskim rynku znów zapachniało policyjną pałką.


Shanghai Composite zakończył piątkową sesję stratą 5,48%, schodząc do najniższego poziomu od 4 listopada. Były to najsilniejsze od sierpnia spadki na największej chińskiej giełdzie.
Ostra przecena akcji nastąpiła po okresie względnego spokoju, czy wręcz odreagowania po wakacyjnym załamaniu. Od sierpniowego dołka do wczoraj Shanghai Composite wzrósł o 24%, po tym jak względem czerwcowego szczytu stracił aż o 44%.
Piątkowa panika wybuchła po informacjach o śledztwie w sprawie złamania zasad obrotu instrumentami finansowymi przez Citic Securities – największe chińskie biuro maklerskie. Uwaga China Securities Regulatory Commission (chiński odpowiednik KNF-u) skupiła się także na Guosen Securities – trzecim co do wielkości brokerze w Państwie Środka. Akcje obu spółek potaniały o 10%, czyli o dopuszczalny dzienny limit.
„Śledztwo w największych chińskich domach maklerskich ma służyć jako klarowny sygnał ostrzegawczy dla uczestników rynku” – powiedział Hao Hong z Bank of Communications, cytowany przez internetowe wydanie „The Wall Street Journal”.

Przeczytaj także
Zdaniem lokalnych komentatorów wzmożona aktywność regulatorów jest pochodną letniego załamania, które doprowadziło do strat dziesiątki milionów inwestorów indywidualnych. Chińskie władze wciąż nie mogą dopuścić do siebie myśli, że pęknięcie potężnej bańki spekulacyjnej było efektem działania sił rynku, a nie tylko skutkiem knowań złych spekulantów.
Chińska giełda nadal pozostaje zakładnikiem silnie zlewarowanych inwestorów. Według danych firmy Wind Information w czwartek wartość pożyczek pod zakup akcji wyniosła 1,22 bln juanów, co stanowi równowartość ponad 190 mld USD. W Szanghaju uważa się, że ostatnie działania chińskich władz mają na celu ograniczenie lewarowanej aktywności spekulacyjnej przy użyciu policyjnej pałki.
Przeczytaj także
Póki co inwestorzy kierujący się analizą fundamentalną raczej nie mają tam czego szukać. Chińska gospodarka cały czas zwalnia i o dwucyfrowym tempie wzrostu z początku wieku można już definitywnie zapomnieć. Wraz ze wzrostem gospodarczym maleją zyski chińskich firm. Według oficjalnych danych w październiku zyski przedsiębiorstw przemysłowych spadły po raz piąty z rzędu, tym razem o 4,6%.






























































