Indeks IFO mierzący nastroje niemieckich menedżerów w lipcu zanotował już tylko kosmetyczną obniżkę po serii obsunięć z pierwszej połowy roku. Mimo to najnowsze dane zdają się potwierdzać tezę o trwałym spowolnieniu wzrostu największej gospodarki Europy.


Indeks IFO w lipcu ukształtował się na poziomie 101,7 punktów, a więc tylko o 0,1 pkt niżej niż w czerwcu. Niemniej jednak lipcowy odczyt i tak okazał się najniższym od marca 2017 roku. Na pocieszenie można dodać, że i tak był to wynik lepszy od oczekiwanych przez rynek 101,5 pkt.
W listopadzie 2017 roku indeks IFO osiągnął historyczne maksimum.
Nieznaczną poprawę odnotowano w lipcu w ocenie bieżącej koniunktury – ten subindeks podniósł się do 105,3 pkt ze 105,2 pkt w czerwcu. Ale już oczekiwania na następne pół roku obniżyły się z 98,5 pkt do 98,2 pkt. Ponadto w dalszym ciągu ocena aktualnej sytuacji w niemieckim biznesie oceniana jest znacznie wyżej niż jej perspektywy, co sugeruje spadek indeksu Ifo w kolejnych miesiącach.
Systematycznie pogarszała się ocena koniunktury w przemyśle, będącym główną siłą napędową niemieckiej gospodarki. Nastroje wśród kierujących firmami handlowymi i usługowymi również utrzymywały się na poziomach znacznie niższych niż pół roku temu.

Za to rekordowym optymizmem tryskali menedżerowie z budownictwa, gdzie trwa inwestycyjny boom napędzany sztucznie zaniżonymi stopami procentowymi przez Europejski Bank Centralny. Dzięki temu Niemcy przeżywają pierwszy boom budowlany od czasu zjednoczenia kraju 27 lat temu.
Warto przy tym odnotować, że w kwietniu zmieniła się metoda obliczania indeksu Ifo. Po zmianach wynik za marzec zrewidowano w dół ze 114,7 pkt do 103,3 pkt. Do przemysłu, budownictwa i handlu włączono także badanie menedżerów z sektora usług.
Indeks nastrojów w niemieckim biznesie sporządzony przez IFO bazuje na comiesięcznej ankiecie wypełnianej przez ok. 9000 menedżerów z firm przemysłowych, usługowych, handlowych i budowlanych. Respondenci pytani są o ocenę bieżącej koniunktury oraz przewidywania na następne sześć miesięcy. Indeks IFO uważany jest za wskaźnik wyprzedzający tzw. twarde dane statystyczne, takie jak produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna czy PKB.
KK





























































