REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sędziowie mówią nie dla pomysłu ministra Gowina

Łukasz Piechowiak2012-10-14 06:01główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-10-14 06:01
Dodaj Bankier.pl w Google
Sądownictwo w Polsce ostatnio nie ma dobrej prasy. Kompromitacja, samowolka, kolesiostwo, sobiepaństwo – czytamy w nagłówkach. Sądownictwo wciąż tkwi w głębokim PRL-u – dodają. To idealny moment na to, aby uderzyć w sądy. Jak na zawołanie minister sprawiedliwości podpisał rozporządzenie, które zlikwiduje 79 małych sądów rejonowych.

sąd
Image licensed by Ingram Image

Rozporządzenie zakłada likwidację 79 sądów rejonowych, w których orzeka 550 sędziów, a łącznie pracuje prawie 2 tys. urzędników. Jednak teoretycznie nikt nie straci pracy. Przeciętnemu zjadaczowi chleba likwidacja kojarzy się z zamknięciem danego urzędu, wysłaniem ludzi na bruk i sprzedażą budynku po urzędzie. Akurat tak się nie stanie.

Będzie burza


Zgodnie z rozporządzeniem wydanym przez ministra sprawiedliwości, małe sądy rejonowe zmienią swój status na tzw. oddziały zamiejscowe większych jednostek z dużych miast. Co to zmienia? Teoretycznie bardzo wiele. Przede wszystkim w małych sądach rejonowych jest dużo mniej spraw. Sędziowie nie są tak obłożeni pracą jak ich koledzy z większych jednostek. Dzięki zmianie będzie można delegować część zadań do tych jednostek, które mają więcej „mocy przerobowych”. Łatwiej będzie m.in. o zastępstwo, gdy ktoś udaje się na urlop.

»Gowin podpisał kontrowersyjne rozporządzenie

Skoro nikt nie będzie zwolniony, nikt też nie straci finansowo, a sama zmiana ma zwiększyć wydajność pracy, to dlaczego sędziowie protestują? Sprawa ma drugie dno. Fasada to usprawnienie pracy sądów i lepsza alokacja zasobów. Z drugiej strony mamy hasła odnoszące się do ustroju i bezpieczeństwa państwa. W czym więc tkwi problem? Dla jednych wytłumaczenie, dlaczego sędziowie protestują, jest bardzo proste – lepiej być prezesem małego sądu rejonowego niż szeregowym sędzią oddziału zamiejscowego.

Co się zmieni dla obywatela?


W zasadzie niewiele. Żeby poskarżyć się na pracę w konkretnej sprawie, trzeba będzie udać się w podróż do prezesa sądu urzędującego w innym powiecie. Na razie nie wiadomo, jakie będą koszty „reorganizacji”. Na pewno trzeba będzie pozmieniać tabliczki i wizytówki, wzrosną również wydatki związane z obiegiem dokumentów. Jednak redukcja liczby wysokich stanowisk trochę obniży koszty wynagrodzeń.

Sędziowie narzekają, że teraz będą musieli częściej dojeżdżać do placówek oddalonych od ich miejsca zamieszkania. Ale część i tak codziennie dojeżdża. Pada również argument o prestiżu posiadania sądu rejonowego w powiecie. Sądy te skupiają środowisko inteligenckie – adwokatów, radców prawnych, sędziów i prokuratorów. Reorganizacja mogłaby wpłynąć na nie negatywnie. Trudno powiedzieć, czy przypadkiem nie będzie odwrotnie – codzienna współpraca z większym ośrodkiem nie musi oznaczać marginalizacji oddziałów zamiejscowych, lecz może przynieść korzyści.

Podnoszone są też argumenty o zmniejszaniu roli powiatów, o akcji przeciwko społeczności lokalnej. Powiat bez własnego sądu będzie ułomny, zdany na decyzje ludzi, dla których w pierwszej kolejności liczą się interesy ich regionu. Pojawiają się także przypuszczenia, że obecna reforma jest wstępem do całkowitej likwidacji tych placówek.

PSL się sprzeciwia


Rozporządzenie ministra sprawiedliwości wejdzie w życie w styczniu 2013 roku. Część polityków opozycji, a nawet PSL-u twierdzi, że nie można zmieniać struktury sądownictwa w Polsce rozporządzeniem, że takie zmiany powinny wchodzić tylko na mocy ustawy. Ich zdaniem jest to niekonstytucyjne. Szef resortu sprawiedliwości odpowiedział, że nie ma obawy o niekonstytucyjność swojego rozporządzenia.

Nie wiadomo jeszcze, jakie będą zyski i straty. W całej sprawie najbardziej bulwersuje zapowiedź protestu niektórych sędziów, którzy zadeklarowali, że udadzą się w stan spoczynku. Prawo im na to pozwala, co więcej – otrzymają pełne pobory. Niektórzy są bardzo młodzi. Być może więc reforma sądownictwa obnaży jeszcze jedną patologię systemu, co bynajmniej nie zrobi środowisku sędziowskiemu dobrej prasy.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~trzy kropki
Zgadzam się z "wwff".
Pracownicy z ogromnym doświadczeniem są niezastąpieni. A teraz mogą stracić pracę, lub w przypadku księgowych zostać przesunięte do wydziałów orzeczniczych, w których nigdy nie pracowały. Czy taki pracownik będzie wydajny? Skoro ktoś sam przez wiele lat prowadził całą księgowość w sądzie, to rzucanie
Zgadzam się z "wwff".
Pracownicy z ogromnym doświadczeniem są niezastąpieni. A teraz mogą stracić pracę, lub w przypadku księgowych zostać przesunięte do wydziałów orzeczniczych, w których nigdy nie pracowały. Czy taki pracownik będzie wydajny? Skoro ktoś sam przez wiele lat prowadził całą księgowość w sądzie, to rzucanie go teraz do pracy na sali jest zwykłym marnotrawieniem potencjału ludzkiego. Ale żeby to wiedzieć, trzeba widzieć coś więcej niż tylko nienawiść do sądów. Notabene, jeżeli chcecie mieć do kogoś pretensję to miejcie ją do Ministerstwa Sprawiedliwości i kolejnych ministrów. To oni doprowadzili sądy do obecnego stanu. Teraz udają, że chcą to naprawić. Naiwnym (żeby nie powiedzieć dosadniej) trzeba być, żeby wierzyć, że skoro tyle lat im się to nie udało, to teraz nagle im wyjdzie. Sądząc po krytyce osób znających się na sądownictwie będzie tylko gorzej.
~emigrus
Czy sady powszechne maja byc przechowalnia dla niereformowalnych glabow, ktorym nie chcialo sie robic wyzszego wyksztalcenia? W nosie mam takich swietnych specjalistow - wydlubac, wyrzucic i zapomniec!
~wwff
Oj Kolego, taki pracownik z dużym stażem jest 10x bardziej operatywny, ma większą wiedzę niż obecny magister. Wiem, co mówię, bo mam z nimi zawodowy kontakt.
~emigrus
A wy baranki placicie podatki od podatkow i dajecie sie dymac w odbytnice bez lubryfikantow.
~ossa
Żaden sędzia nie może w takiej sytuacji podjąć decyzji o tym by przejść w stan spoczynku . Decyzja należy do Ministra sprawiedliwości , może przenieść do innego sądu albo w stan spoczynku . Prozę przeczytać przepisy (Konstytucja) zanim zacznie się pisać.
Po drugie zmiany proponowane przez ministerstwo wcale nie zakładają łączenia
Żaden sędzia nie może w takiej sytuacji podjąć decyzji o tym by przejść w stan spoczynku . Decyzja należy do Ministra sprawiedliwości , może przenieść do innego sądu albo w stan spoczynku . Prozę przeczytać przepisy (Konstytucja) zanim zacznie się pisać.
Po drugie zmiany proponowane przez ministerstwo wcale nie zakładają łączenia małych sadów z dużymi tylko tworzenie większych jednostek z dwóch mniejszych , wiec argument o przenoszeniu sędziów z niej obciążonych małych sadów do dużych jednostek jest chybiony. Nawet gdyby taka możliwość istniała to na ile przeniesienie jednego sędziego z jakiejś malej miejscowości do sądu np w Warszawie zmieni sytuację sadu warszawskiego , praktycznie wcale. Natomiast mały sąd pozbędzie się 1/5 sędziów i zacznie generować zaległości . Ta tzw, reforma to powrót do sytuacji z lat 70-tych z czasów dawnych dużych powiatów.
~emeryt
Moja emerytura została "zwaloryzowana" coś ponad 1% przy prawie 4% inflacji a sędzia w uzasadnieniu wyroku (przepisane z orzeczenia TK w zupełnie innej sprawie) pisze, że wartość ekonomiczna mojej emerytury nie uległa zmniejszeniu. Po czymś takim powinno się chyba tego sędziego oddać na przysposobienie do jakiejś Moja emerytura została "zwaloryzowana" coś ponad 1% przy prawie 4% inflacji a sędzia w uzasadnieniu wyroku (przepisane z orzeczenia TK w zupełnie innej sprawie) pisze, że wartość ekonomiczna mojej emerytury nie uległa zmniejszeniu. Po czymś takim powinno się chyba tego sędziego oddać na przysposobienie do jakiejś podstawówki.
~emeryt
Przepraszam miało być przy prawie 5% inflacji
~Andriu
POwiem Wam tak - jeśli www.aromatoner.com wam nie pachnie - to też zmienicie władzę jako że każda władza śmierdzi - a na początek zróbcie zmiany w sowim biurze
~Viktus
1. Małe sądy rejonowe nie stracą „statusu”, lecz zostaną zlikwidowane. Rozporządzenie znosi sądy, nie tworzy w ich miejsce nowych tworów,
2. były zapowiedzi utworzenia wydziałów zamiejscowych ale nie sądów z dużych miast (!!!), lecz wydziałów zamiejscowych innych małych sądów, czasami mniejszych niż te likwidowane,
1. Małe sądy rejonowe nie stracą „statusu”, lecz zostaną zlikwidowane. Rozporządzenie znosi sądy, nie tworzy w ich miejsce nowych tworów,
2. były zapowiedzi utworzenia wydziałów zamiejscowych ale nie sądów z dużych miast (!!!), lecz wydziałów zamiejscowych innych małych sądów, czasami mniejszych niż te likwidowane,
3. nie prawdą jest, że w małych sądach jest mniej pracy niż w dużych, są również małe sądy bardzo obciążone, jak i duże z małą ilością spraw,
4. delegować sędziów do innych jednostek będzie można na tych samych zasadach co wcześniej, więc nie będzie łatwiej o zastępstwo,
5. nie prawdą jest, że nikt nie zostanie zwolniony, gdyż wszyscy pracownicy jednostek likwidowanych zostaną zwolnieni, otrzymują odprawy, a w nowych oddziałach będą mogli być zatrudnieni na ich wniosek, a czy będą nie wiadomo, bo żadnych nowych ośrodków nie stworzono i nie ustalono ilości wolnych etatów dla tych pracowników
~123
Już czas najwyższy rozwalić prowincjonalne sitwy i zaprowadzić porządek w wymiarze sprawiedliwości aby nie kojarzył się z prywatnym folwarkiem i wymiarem niesprawiedliwości. Kolejnym krokiem prześwietlić prokuratury rejonowe i rozgonić towarzycho.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki