REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Była zastępczyni szefa biura Zełenskiego podejrzana o korupcję. NABU prowadzi śledztwo

2026-08-20 07:30
publikacja
2026-08-20 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Podejrzewana o korupcję i zwolniona w środę ze stanowiska zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy Iryna Mudra przyznała, że przeprowadzono u niej przeszukania, jednak wbrew doniesieniom medialnym, nie została zatrzymana.

Była zastępczyni szefa biura Zełenskiego podejrzana o korupcję. NABU prowadzi śledztwo
Była zastępczyni szefa biura Zełenskiego podejrzana o korupcję. NABU prowadzi śledztwo
fot. Piroschka Van De Wouw / /  Reuters / Forum

„Dziś rano przeprowadzono u mnie przeszukania, a następnie poinformowano mnie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i wręczono wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego. Od razu zdementuję nieprawdziwe informacje, które już rozchodzą się w internecie: nikt mnie nie zatrzymał. Wraz z adwokatami spokojnie przygotowuję się do posiedzenia sądu” – przekazała w serwisach społecznościowych jej firma adwokacka.

„Fragmenty rozmów, które są dziś publikowane wybiórczo i bez kontekstu, skomentuję po zapoznaniu się z materiałami sprawy. Platformy społecznościowe nie są miejscem, w którym ustala się prawdę. Wraz z adwokatami przedstawimy szczegółowe stanowisko, odnosząc się merytorycznie do każdego z zarzutów” – oświadczyła Mudra.

Wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o odwołaniu Mudrej. Stanowisko zastępczyni szefa Biura Prezydenta piastowała od marca 2024 roku.

Portal Ukrainska Prawda podała w środę, powołując się na swoje źródła, że NABU i SAP w ramach operacji specjalnej prowadzą przeszukania u deputowanego Wadyma Stolara oraz w domu Mudrej.

Wakacje na giełdzie

NABU opublikowało wcześniej nagranie dotyczące operacji specjalnej o kryptonimie „Forrest Gump” i poinformowało o zdemaskowaniu osób, które zalegalizowały 150 mln hrywien (około 12,5 mln zł) przeznaczonych na kaucję za jednego z podejrzanych w sprawie korupcyjnej „Midas”.

„NABU i SAP zdemaskowały grupę osób, która zorganizowała i zapewniała legalizację środków pochodzących z przestępstwa. Chodzi o 150 mln hrywien w gotówce, które, według śledztwa, za pośrednictwem rachunków fikcyjnych firm zostały wprowadzone do legalnego obrotu w celu wpłacenia kaucji za jednego z uczestników organizacji przestępczej w sprawie »Midas«” – poinformowano na Telegramie.

W skład grupy wchodzili: osoba na stanowisku zastępcy szefa Biura Prezydenta Ukrainy, były deputowany, prezes zarządu oraz przewodniczący rady nadzorczej banku państwowego i inne osoby - podały służby.

Według Ukrainskiej Prawdy chodzi o Mudrą, byłego deputowanego Maksyma Mykytasia, deputowanego Wadyma Stolara, przewodniczącego rady nadzorczej Sense Banku Mykołę Hładyszenkę oraz prezesa zarządu Sense Banku Ołeha Stupaka.

W procederze wykorzystywano Sense Bank oraz konta przedsiębiorstw, które członkowie przestępczej grupy kontrolowali dzięki swoim stanowiskom. Na początku czerwca grupa przejęła kontrolę nad Sense Bankiem, angażując w swoje działania jego kierownictwo.

Śledczy zarejestrowali również rozmowę organizatorów przestępczego mechanizmu. W rozmowie mowa jest o wpłaceniu kaucji za jednego z uczestników sprawy „Midas”.

Kaucja, o której mowa w opublikowanych nagraniach, może dotyczyć byłego ministra energetyki Hermana Hałuszczenki, ponieważ podczas rozmowy pada imię „Herman”. Za Hałuszczenkę, który jest podejrzanym w sprawie „Midas”, pod koniec czerwca wpłacono kaucję w wysokości 150 mln hrywien (około 3,3 mln dolarów).

W listopadzie 2025 r. NABU i SAP ujawniły rozległy system korupcyjny w ukraińskiej energetyce. Według ustaleń śledczych jego uczestnicy pobierali od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych, Enerhoatomu, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez który – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów.

Zatrzymano pięć osób, a siedmiu postawiono zarzuty. W śledztwie podejrzanym jest też Tymur Mindicz, biznesmen i bliski współpracownik Zełenskiego. Mindicz, który ukrywa się za granicą, uważany jest za organizatora całego procederu.

W związku z aferą wokół Enerhoatomu prokuratorzy SAP informowali, że Mindicz nawiązał kontakty z Hałuszczenką, ówczesnym ministrem energetyki (do 17 lipca 2025 roku) i późniejszym ministrem sprawiedliwości. Za jego pośrednictwem Mindicz miał sprawować kontrolę nad przepływami finansowymi w sektorze gazowym i energetycznym Ukrainy. Hałuszczenko miał korzystać z usług Mindicza w celu prania pieniędzy za pośrednictwem pełnomocnika doradcy ministra energetyki Ihora Myroniuka.

Wśród podejrzanych w tej aferze znalazł się też były szef kancelarii Zełenskiego, Andrij Jermak, który przez lata uznawany był za najbardziej wpływowego urzędnika w Ukrainie. W listopadzie ub.r. Jermak podał się do dymisji w związku ze śledztwem w sprawie „Midas”. NABU i SAP przeprowadziły wówczas rewizję w jego mieszkaniu. (PAP)

jjk/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
tomitomi
.... aaa , wszystko normie ! - oni dają , a nie biorą !!

;-)))

Powiązane: Afera korupcyjna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki