REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sąd umorzył postępowanie upadłościowe Ganta

2014-07-07 15:49
publikacja
2014-07-07 15:49
Dodaj Bankier.pl w Google
Sąd umorzył postępowanie upadłościowe Ganta
Sąd umorzył postępowanie upadłościowe Ganta
fot. Jarek Ryba / Bankier.pl / / Bankier.pl

Od 2 stycznia tego roku Gant był w stanie upadłości układowej. Przed dzisiejszą rozprawą spekulowano, że sąd może przychylić się do stanowiska wierzycieli i zmienić sposób prowadzenia postępowania na obejmujące likwidację majątku upadłego. Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabrycznej we Wrocławiu, Wydział VIII ds. upadłościowych i naprawczych umorzył sprawę spółki Gant Development – informuje Polskie Radio Wrocław.

Jak informuje Polskie Radio Wrocław - tak się jednak nie stało. Podczas odbywającej się dziś za zamkniętymi drzwiami posiedzenia, sąd przystał na likwidację, ale pod warunkiem, że jej koszty wezmą na siebie wierzyciele. 

- Ci odmówili, dlatego zapadła decyzja o zakończeniu postępowania – donosi Polskie Radio Wrocław.

Upadłość likwidacyjna oznaczałaby koniec działalności firmy i sprzedaż jej majątku przez syndyka. Umorzenie postępowania sprawia, że wierzyciele muszą dochodzić swoich roszczeń w indywidualnych procesach.

Wakacje na giełdzie

Niepewna przyszłość dolnośląskiego dewelopera mocno odbiła się na kursie jego akcji. Pod koniec września ubiegłego roku walory Ganta kosztowały 1,66 zł. Dziś rano ich cena wynosiła 0,29 zł, a następnie podskoczyła do 0,37 zł (+27%).

Deweloper z problemami

Gant to jeden z największych deweloperów w Polsce. Jak czytamy na stronie internetowej spółki, w latach 2008-2012 wybudowała ona 3300 mieszkań w 19 inwestycjach. W 2008 r. Jako Grupa Kapitałowa Gant Development, spółka prowadziła działalność na terenie Warszawy, Wrocławia, Poznania, Gdańska, Krakowa, Opola i Polanicy Zdroju. Od dłuższego czasu Gant próbował sprzedać m.in. wycenione na 100 mln zł wrocławskie centrum handlowe Marino.

Problemy Gant Development wyszły na jaw w październiku ubiegłego roku, kiedy deweloper złożył w sądzie wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu. Na krok ten spółka zdecydowała się trzy dni po tym, jak trzech wierzycieli zawnioskowało o upadłość likwidacyjną na skutek niewykupienia przez spółkę obligacji.



Rok 2013 r. Gant zamknął ze stratą netto na poziomie 58 mln zł wobec przychodów rzędu 147 mln zł. W 2012 r. przychody dewelopera wyniosły 403  mln zł, podczas gdy strata netto zamknęła się w 412 mln zł. W minionym kwartale spółka wykazała 7,6 mln zł przychodu i 17 mln zł straty netto.

Na początku stycznia wrocławski sąd przychylił się do wniosku spółki i postanowił o upadłości układowej. Decyzja ta oznaczała dla Ganta czas i szansę na to, by porozumieć się z wierzycielami i rozpocząć proces restrukturyzacji pod kontrolą nadzorców sądowych. Dodatkowo kierownictwo spółki zobowiązało się uprościć jej strukturę oraz rozpocząć starania o zwrot trudno ściągalnych długów.



3 kwietnia Gant złożył w sądzie propozycje modyfikacji propozycji układowych, które jego zdaniem były „optymalne z punktu widzenia wierzycieli oraz spółki i pozwalają niemal w 100 proc. zaspokoić wierzytelności układowe, jak również pozwolą zachować, w miarę możliwości i w granicach zakreślonych propozycjami układowymi, dotychczasowe przedsiębiorstwo spółki". Deweloper postulował m.in. o utworzenie czterech grup wierzycieli, konwersję długu na akcje czy powołanie Wierzycielskiego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego.




Propozycje spółki nie przekonały rady wierzycieli, w skład której weszli m.in. Bank Polskiej Spółdzielczości i fundusz inwestycyjny BPS 4, fundusz Copernicus czy dolnośląski urząd skarbowy. 17 czerwca podjęto uchwałę stwierdzającą, że rada wierzycieli uważa za niecelowe prowadzenie dalszego postępowania w opcji układowej i rekomenduje zmianę sposobu prowadzenia postępowania na obejmujące likwidację majątku upadłego.

W ostatnich miesiącach doszło też do zmiany w zarządzie Ganta. Z funkcji przewodniczego rady nadzorczej zrezygnował długoletni prezes spółki Karol Antkowiak, a równocześnie z funkcji prezesa zrezygnował Krzysztof Brzeziński. Funkcję wiceprezesa zarządu objął Ireneusz Raczyński, który dziś został odwołany z tego stanowiska. Nowym prezesem został Marcin Kamiński.

Dziś, jeszcze przed rozprawą we wrocławskim sądzie, Gant poinformował o podpisaniu porozumienia dotyczącego ustalenia zasad i warunków restrukturyzacji spółki z udziałem inwestora oraz przeprowadzenia due dilligence. Działalność spółki miała zostać sfinansowana przez inwestora kwotą nie wyższą niż 5 mln zł.


Komentarz eksperta

główny ekonomista Bankier.pl
Klienci Ganta nie mają łatwo

Osoby, które zakupiły mieszkania w końcowym okresie działalności tej spółki teraz mają nie lada problemy z określeniem prawa własności do lokalu, opłaceniem czynszów. Istnieje realna obawa, że część długów firmy spłacać będą osoby, które nie mają nic wspólnego z jej działalnością, a jedyne co chcieli to uczciwie kupić własne cztery kąty. Absurd najprościej przedstawić na przykładzie. Proszę sobie wyobrazić, że kupując bułki u piekarza, który nie płacił podatku - do jego zapłacenia zmusza się bogu ducha winnego konsumenta, który uczciwie zapłacił za możliwość nabycia i zjedzenia bułki.

 

Czytaj dalej 

/mz


Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~mike
I my mamy przelać oszczędności na tej grajdoł? Ktoś się z koniem na łby pozamieniał.
~Adam222
Jaka władza takie prawo. Dzisiaj okrada się obywatela w majestacie prawa. A co na to sejm? Ano nic. To ich nie obchodzi. Afera za aferą. Następny Amber. A kuriozum bezczelności naszych sądów to oczekiwanie że poszkodowany pokryje koszty likwidacji firmy. Tak wygląda nasze prawo. Sądy robią sobie biznes na upadających firmach. A jak Jaka władza takie prawo. Dzisiaj okrada się obywatela w majestacie prawa. A co na to sejm? Ano nic. To ich nie obchodzi. Afera za aferą. Następny Amber. A kuriozum bezczelności naszych sądów to oczekiwanie że poszkodowany pokryje koszty likwidacji firmy. Tak wygląda nasze prawo. Sądy robią sobie biznes na upadających firmach. A jak komuś się nie podoba to sprawy nie ma i ją umarzamy. To jest szantaż.
~drwal
Sędzia Jarosław Horobiowski ogłosił likwidację firmy i umorzył sprawę upadłościową.Teraz ludzie zostali bez mieszkań a niektórzy będą spłacali długi spółki . Kolejni wyrąbani !
~qaduq
Ewidentne zaniechanie prawodawcy , który wcale nie zamierza wprowadzać prawa , chroniącego interesy nabywców . Jedynie każdorazowa transakcja potwierdzająca nabycie prawa własności do mieszkania i gruntu zabezpieczy interesy naiwnych klientów . Cala ta upadłość to pic i fotomontaż , a do tego jeszcze zaplatany biedny urząd skarbowy Ewidentne zaniechanie prawodawcy , który wcale nie zamierza wprowadzać prawa , chroniącego interesy nabywców . Jedynie każdorazowa transakcja potwierdzająca nabycie prawa własności do mieszkania i gruntu zabezpieczy interesy naiwnych klientów . Cala ta upadłość to pic i fotomontaż , a do tego jeszcze zaplatany biedny urząd skarbowy . Ciekawe , od ilu lat nie żądał regulowania zaległości i nie wkroczył z kontrolą ? Do upadku doprowadziły żądania wykupienia akcji ? A niby dlaczego mieli je wykupić ? I jakiś szwindel z tym obiektem handlowym . No to go wydzielić dłużnikom , a dać spokój mieszkaniom . No tak , ale wtedy nie zarobi cały aparat sprawiedliwości od adwokatów i firm prawniczych poczynając . Takie to warunki daje nam ustawodawca ! Zapracowani w tych samolotach z biletami za 14 milionów ! Ale za to znają się na radarach i prędkości w miejscowości . Dzięki i za to .
~PolaMonola
To byłooczywiste od roku :/ Współczuję klientom ktorzy kupili mieszkania i kredytowali je :/Gdzie jest do k.....y nędzy nadzór w tym bu....lu nad Wisłą :?PATOLOGIA i Sk....syństwo

Powiązane: Wrocław

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki