REKLAMA

S&P nie ma obaw ws. zrównoważenia długu publicznego Polski

2020-12-10 11:18
publikacja
2020-12-10 11:18
S&P nie ma obaw ws. zrównoważenia długu publicznego Polski
S&P nie ma obaw ws. zrównoważenia długu publicznego Polski
fot. Timur Emek / / Reuters

Agencja S&P Global Ratings w tym momencie nie ma obaw w odniesieniu do kwestii zrównoważenia długu publicznego Polski - powiedział PAP Biznes Karen Vartapetov, główny analityk S&P odpowiedzialny za rating Polski.

"W tym momencie nie mamy obaw w odniesieniu do kwestii zrównoważenia długu publicznego Polski. Wskaźniki fiskalne były stosunkowo mocne w okresie przed rozpoczęciem pandemii COVID-19, dając przestrzeń dla antycyklicznej reakcji w zakresie polityki fiskalnej. Prognozujemy, że w 2021 r. deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych osiągnie poziom nieco powyżej 5 proc. PKB, a dług netto około 59 proc. PKB. Nasze prognozy fiskalne są konserwatywne i nie spodziewamy się powrotu relacji długu do PKB na ścieżkę spadkową, na której znajdowała się przed pandemią, do 2023 roku. Jednak biorąc pod uwagę kontekst globalny, nawet wyższy poziom zadłużenia – na poziomie ok. 60 proc. PKB – byłby umiarkowany" - powiedział Vartapetov.

"Nasze oceny ratingowe uwzględniają zarówno poziom długu publicznego, jak i jego profil – chociaż poziom zadłużenia wzrósł, jego profil nadal ulega poprawie. W szczególności spada efektywny koszt obsługi zadłużenia. Zdolność polskiego rządu do finansowania w lokalnej walucie, z uwzględnieniem niskiego kosztu oraz stosunkowo długich terminów zapadalności, jest mocną stroną oceny ratingowej. W tym kontekście malejący udział zadłużenia denominowanego w walutach obcych dostarcza dodatkowych dowodów na wsparcie tej opinii" - dodał.

Kluczowym czynnikiem dla ratingu Polski w 2021 r. według S&P będzie rozwój pandemii oraz jej wpływ zarówno na zdolności produkcyjne polskiej gospodarki, jak i na bilans finansów publicznych.

"Obserwowany w ostatnim czasie wzrost liczby zachorowań na COVID-19 pokazuje, jak szybko sytuacja może ulec zmianie, wpływając jednocześnie na spowolnienie tempa wzrostu. Niedawne zaostrzenie obostrzeń doprowadziło do zrewidowania naszej prognozy wzrostu PKB w 2021 roku do 3,8 proc. z 4,5 proc. - w całym 2020 roku szacujemy spadek PKB na poziomie 3 proc. Biorąc jednak pod uwagę mocne fundamenty polskiej gospodarki, tworzone jeszcze przed rozpoczęciem pandemii, a także realizowane obecnie polityki wsparcia, nadal spodziewamy się silnego odbicia gospodarczego od drugiego kwartału 2021 roku. Jednym z ważnych założeń tego scenariusza bazowego jest dostępność skutecznej szczepionki od połowy przyszłego roku" - powiedział analityk.

"Dostępność skutecznej oraz bezpiecznej szczepionki, a także wynikająca z niej masowa odporność, mogłaby wzmocnić ożywienie gospodarcze. Niepewność jest jednak bardzo wysoka i prawdopodobnie jest jeszcze zbyt wcześnie by ocenić, jak pandemia wpłynie na trwałość wzrostu gospodarczego Polski w okresie postCOVID. Wiele zależeć będzie od czynników zewnętrznych, takich jak wzrost w strefie euro, ale także od znalezienia odpowiedniego tempa wycofywania nadzwyczajnego wsparcia w zakresie polityki fiskalnej i monetarnej w kraju" - dodał.

Presja na rating Polski mogłaby w ocenie S&P zacząć narastać, jeśli wpływ pandemii istotnie osłabiłby ożywienie gospodarcze w Polsce oraz średniookresowe perspektywy wzrostu, prowadząc również do pogorszenia się sytuacji fiskalnej rządu znacznie powyżej oczekiwań agencji.

Poprawa wiarygodności kredytowej Polski mogłaby z kolei nastąpić, jeśli po przejściowym szoku powróciłyby dobre wyniki gospodarcze, zwiększając poziom dochodów bez tworzenia nierównowag zewnętrznych.

Spośród trzech największych agencji ratingowych wiarygodność kredytową Polski najwyżej ocenia Moody's - na poziomie "A2". Rating Polski wg Fitch i S&P to "A-", jeden poziom niżej niż Moody's. Perspektywy wszystkich ocen są stabilne. (PAP Biznes)

tus/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
fakty
S&P nie ma obaw, dopóki z koleżkami z JP (których zaprosił Mateo za 20 mln. zł.) jest co jeszcze wyssać z tego Bantustanu. Grecja, Enron, Lehman Brothers też miały świetne wyniki i ratingi miesiąc przed upadkiem. A jak możliwość krojenia się skończyła, to nagle się wszystko rypło, a na bankructwie koledzy z S&P nie ma obaw, dopóki z koleżkami z JP (których zaprosił Mateo za 20 mln. zł.) jest co jeszcze wyssać z tego Bantustanu. Grecja, Enron, Lehman Brothers też miały świetne wyniki i ratingi miesiąc przed upadkiem. A jak możliwość krojenia się skończyła, to nagle się wszystko rypło, a na bankructwie koledzy z JP i S$P też zarobią. Dla nich to sytuacja win-win , gorzej dla Polski.
marxs
te skorumpowane do cna tzw."agencje ratingowe" są symbolem upadku i kapitalizmu i jakiejkolwiek gospodarki rynkowej wszystko co jest teraz to tylko złodziejstwo i kompletny upadek wszystkiego

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki