REKLAMA

Rząd zmusi energetykę do ratowania górnictwa?

Adam Torchała2020-04-10 13:27redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-04-10 13:27
Dodaj Bankier.pl w Google

W mediach pojawiają się plotki na temat zmiany podejścia dotyczącego nierentownych kopalń, które może wpłynąć na Polską Grupę Górniczą (PGG), Tauron i Polską Grupę Energetyczną (PGE). Choć wciąż brak konkretów, podłoże do roszad przygotowywano już wcześniej. Warto też podkreślić, że ewentualne zmiany wprost mogą udowodnić nieudolność kolejnych rządów w sprawie reformy górnictwa.

- Po świętach Ministerstwo Aktywów Państwowych ma przedstawić plan działania górnictwa w Polsce. Mówi się o likwidacji i uśpieniu najsłabszych kopalń i przekazaniu najlepszych, jak KWK ROW do PGE - podaje TOK.fm. - Ostatnio znów można usłyszeć, że do zamknięcia lub uśpienia mogłyby trafić śląskie kopalnie, chodzi o "Wujek" i "Pokój" z PGG oraz kopalnie z Tauronu "Janina" i "Brzeszcze". Powtarza się też w różnych miejscach, że przykładowo kopalnie rybnickie z PGG mogłyby trafić do PGE - podaje z kolei WNP.

Choć do oficjalnych decyzji daleko, o reformie górnictwa przy pomocy energetyki mówi się nie od dziś. Kluczową decyzją w tej kwestii było odwołanie wiceministra Adama Gawędy, który miał stać za reanimacją polskiego górnictwa. Były górnik jako jedyny uchował się w Ministerstwie Aktywów Państwowych po tsunami, które wywołało odwołanie ministra Tchórzewskiego i likwidacja Ministerstwa Energii. Gawędzie w końcu też jednak wkrótce podziękowano, a kopalnie trafiły wprost pod ministra Sasina. Tego samego, który dowodzi obecnie polską energetyką. Plotki na temat integracji pionowej mają zatem silne uzasadnienie polityczne.

 

fot. Krystian Maj / / FORUM


- Epidemia koronawirusa zmieniła wszystko. Globalna, europejska i polska gospodarka już nigdy nie będą takie, jak przed marcem 2020 roku. W tak dramatycznej sytuacji nie wolno dopuścić do osłabienia potencjału wydobywczego oraz zniszczenia infrastruktury zapewniającej dostęp do surowców energetycznych. Trzeba ze zdwojoną siłą szukać rozwiązań pozwalających na przetrwanie tego trudnego okresu - tłumaczył po odprawieniu Gawęda.

Wakacje na giełdzie

Tauron i PGE czekają roszady

Z giełdowego punktu widzenia szczególnie istotna jest potencjalna rola Polskiej Grupy Energetycznej oraz Tauronu. Pierwsza spółka to największy producent energii elektrycznej w Polsce, druga to jej największy dystrybutor. W momencie gdy kontrolowane przez państwo górnictwo ma problem, problem ma i energetyka. Polska Grupa Górnicza jest obecnie nierentowna i to mimo kosmicznych na tle światowym cen polskiego węgla. Górnictwo trapią koszty i zamiast z tym walczyć, rząd rozdaje kolejne podwyżki. Rosnące zwały węgla nie są przypadkiem - po prostu wielu spółkom handlującym węglem bardziej opłaca się import, a energetyka de facto dotuje górnictwo przez wyższe ceny.

fot. / / WysokieNapiecie.pl

Jeżeli PGE miałoby przejąć tylko rentowne projekty górniczego giganta, inwestorzy mogliby odetchnąć z ulgą, jednak silna rola górniczych związków podpowiada, że z problemu wyjść może nie być tak łatwo. Same zaś plotki o ewentualnym zaangażowaniu PGE w ratownanie PGG (energetyczna spółka już to wcześniej robiła, co zaowocowało wielkimi odpisami i krytyką ze strony Najwyższej Izby Kontroli) podsycają niepokój.

Obecnie potencjalne zaangażowanie PGE w ratowanie PGG zbiega się zresztą z informacją o cięciu "niecorowych" wydatków w spółce, czyli pozbyciu się wszystkich wydatków, które nie mają nic wspólnego z główną działalnością PGE (zdaniem cytowanego przez Magdę Graniszewką z "Pulsu Biznesu" Pawła Puchalskiego, analityka DM Santander, komunikat PGE jest właśnie odpowiedzią na plotki dotyczące PGG). "Niecorowość" to jednak pojęcie szerokie i ewentualne przejęcie kopalń można zawsze uzasadnić jako zabezpieczanie paliwa dla elektrowni. Koronawirus dostarcza zaś wymówki do zmian w kwestii podejścia do przyszłości miksu energetycznego. PGE już wcześniej reklamowało się jako "zielona" spółka, jednak wciąż w 90 proc. bazuje ona na węglu. I to w zdecydowanej większości brunatnym, który jest i bardziej kosztowny i bardziej szkodliwy dla środowiska.

Tauronowe działanie na szkodę spółki

Jeszcze gorsza jest sytuacja Tauronu, którego w planach ratowania górnictwa nie uwzględnia się już od kilku lat z prostego powodu. Spółka ma za słaby bilans i jeżeli ruszyłaby na pomoc kopalniom, niebawem mogłoby się okazać, że trzeba ratować i Tauron. Plotki o opóźnianiu odbiorów od podwykonawców podsycają tylko domysły (temat szeroko opisywaliśmy na Bankier.pl). Dystrybucja energii w Tauronie przynosi jednak ogromne zyski (2,6 mld zł na plusie w 2019 roku), problemem jest jednak wydobycie, czyli górnictwo, a tam ciążą właśnie wspomniane "Brzeszcze" i "Janina". Segment notuje regularne straty, a w 2019 roku był pod kreską nawet 0,5 mld zł. W sumie Tauron 2019 rok zakończył stratą 12 mln zł, głównie przez odpisy. Inwestorzy wyceniają zaś każdą nieobciążoną złotówkę aktywów Tauronu na ledwie 11 groszy. Sam Tauron osiągnięcie pozytywnego wyniku w wydobyciu określa jako "wyzwanie".

Potencjalne pozbycie się "Brzeszcz" i "Janiny" dla Tauronu mogłoby być impulsem do wzrostów. Rodzi jednak i pytanie, dlaczego spółka zaangażowała się np. w ratowanie wspomnianych Brzeszcz. W 2015 zarząd Tauron kręcił nosem na przejęcie tej kopalni. Co zrobiono? Wymieniono zarząd. Takie podejście krytykowaliśmy na Bankier.pl jeszcze w 2015 roku. Interes polityczny wygrał jednak z ekonomicznym, a "Brzeszcze", choć przejęte za symboliczną złotówkę, ciążyły wynikom i tak mającego swoje problemy Tauronu przez kolejne lata. Jeżeli przejęcie "Brzeszcz" i wymiana zarządu z tym związana, nie jest działalnością na szkodę spółki, to ciężko sobie wyobrazić, by politycy kiedykolwiek odpowiedzieli za niszczenie polskiej energetyki. 

Górnicy apelują o pomoc. "Nie chcemy cichej likwidacji kopalń"

Górnicy apelują o pomoc. "Nie chcemy cichej likwidacji kopalń"

Górnicza Solidarność domaga się podjęcia "natychmiastowych działań ratunkowych, które pozwolą przetrwać polskiemu sektorowi paliwowo-energetycznemu". Związek apeluje też, by z obecnej trudnej sytuacji nie tworzyć "wygodnego parawanu, za którym nastąpi cicha likwidacja większości śląskich kopalń".

Schemat powtarza się od lat

Warto dodać, że owa roszada miała miejsce jeszcze za rządów Platformy Obywatelskiej. Obecna partia rządząca kontynuowała jednak politykę ratowania górnictwa kosztem energetyki. Górnicy wciąż pozostają zbyt wielkim kapitałem wyborczym, by przeprowadzić niepopularne w branży reformy. Sprawa ciągnie się zresztą nie od kilku, a kilkunastu lat. Przypomnijmy choćby, że w przyjętej w 2009 roku Polityce Energetycznej dla Polski, która miała być drogowskazem dla sektora na najbliższe dwie dekady, wprost informowano o potrzebie dekarbonizacji i reformy sektora górniczego. Co zrobiono przez dziesięć kolejnych lat? Zwiększono uzależnienie polskiej energetyki od węgla. Akurat okres ten jest świetną cezurą - po połowie przypada bowiem na rządy PO-PSL i koalicji PiS. Jak widać w kwestii niszczenia energetyki, porozumienie międzypartyjne można osiągnąć ponad podziałami.

fot. / / Bankier.pl

Roszady w górnictwie, o których plotkuje się obecnie, także pozostają w silnym politycznym umocowaniu. Szczególnie w świetle zbliżających się wyborów prezydenckich. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem historia potoczy się inaczej niż zwykle i rzeczywiście zajmiemy się reformą, a nie pustym dotowaniem górnictwa. Koronawirus może być równie uzasadnieniem górniczej pobłażliwości, jak i usprawiedliwieniem dla niepopularnych w branży decyzji dotyczących reformy nierentownej gałęzi gospodarki.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy

Komentarze (34)

dodaj komentarz
zyga.
Niech PKN przejmie te kopalnie i będzie cacy
Przecież jak ma ratować ruch to jedna kopalnia więcej nie zrobi duzej szkody.
krrzysiek2
przecież to już było!! i co zrujnowano sektor energetyczny w 2015roku ! nie da się tego zrobić po raz drugi. Napierw należy rozgonić pasożytujące mafie związkowe i inne pijawki które obsiadły kopalnie. A nierentowne kopalnie zamykać, Nikt o zdrowym umyśle nie bawi się w dzisiejszych czasach w palacza tego czarnego syfu, popioły itd.przecież to już było!! i co zrujnowano sektor energetyczny w 2015roku ! nie da się tego zrobić po raz drugi. Napierw należy rozgonić pasożytujące mafie związkowe i inne pijawki które obsiadły kopalnie. A nierentowne kopalnie zamykać, Nikt o zdrowym umyśle nie bawi się w dzisiejszych czasach w palacza tego czarnego syfu, popioły itd... oczywiście elektrociepłownie muszą bo nie da się nagle tego przestawić.
kris74keh
PGE płaci 12 milionów złotych dziennie za prawo do emisji CO2. Można by większosci górników zapłacić odprawy, by nie palili opon na ulicach i niech poszukają sobie innego zajęcia, bo to nie ma wielkiej przyszłości.
pis-patrioter
Tauron i PGE mają dużo wolnych środków bo pobierają opłaty za prąd od obywateli i firm. To oczywiste że te pieniądze trzeba mądrze zainwestować w ratowanie Polskiego Górnictwa, żeby w każdej polskiej rodzinie było ciepło systemowe z polskiego węgla. Pręcz z rosyjskim węglem!!! Natomiast kapitaliści i liberałowie mają akcje PGE i Tauron i PGE mają dużo wolnych środków bo pobierają opłaty za prąd od obywateli i firm. To oczywiste że te pieniądze trzeba mądrze zainwestować w ratowanie Polskiego Górnictwa, żeby w każdej polskiej rodzinie było ciepło systemowe z polskiego węgla. Pręcz z rosyjskim węglem!!! Natomiast kapitaliści i liberałowie mają akcje PGE i Tauron i nie chcą dać tych pieniędzy Polakom, oni chcą mieć dywidendę i żeby akcje rosły. Kapitaliści i liberałowie to chciwi ludzie, do tego spora ich część to ruscy agenci co głosują na Konfederację.
czarnuch43
Zastanawiam się.....? Czy powyższa wypowiedź jest jedynie zaczepką, czy może rzeczywiście autor jest …. jak tu nie użyć pejoratywnego określnika... "twarzą tęskniącą za rozumem" (no i się nie udało). Liberałowie, kapitaliści i inne kryminalistyczne związki nie pojmują utylitaryzmu mas pracujących pod ziemią!!! Hańba i zdrada Zastanawiam się.....? Czy powyższa wypowiedź jest jedynie zaczepką, czy może rzeczywiście autor jest …. jak tu nie użyć pejoratywnego określnika... "twarzą tęskniącą za rozumem" (no i się nie udało). Liberałowie, kapitaliści i inne kryminalistyczne związki nie pojmują utylitaryzmu mas pracujących pod ziemią!!! Hańba i zdrada interesu narodowego.
A tak na poważnie to czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że czas najwyższy odejść od węgla? Przebranżowić się, bądź uzyskać w ostatnich latach ciężkiej (tak szanuję pracę górników) pracy przed emeryturą zasiłek. Dlaczego górnicy nie rozumieją, że czasy pracy w jednym zawodzie przez całe życie dawno się skończyły i jest to relikt PRL. Jesteście fachowcami w swojej powoli wymierającej dziedzinie ale w niczym więcej. Dzieje się tak bowiem świadomość pracy w danym zawodzie do emerytury powoduje tzw. uwstecznienie społeczno- ekonomiczno-edukacyjne. Nie trzeba się uczyć, rozwijać ponieważ i tak zapłacą. Wiem o czym piszę. Jestem mundurowym i w moim środowisku jest również wiele patologii. Wielu osobom ta praca jak i Wasza uratowała życie - jeżeli wiecie o czy mówię :) Czas dany nam na modernizację górnictwa, czyli likwidację nierentownych kopalń i przebranżowienie co najmniej połowy stanu górniczego był znaczący- 10,15 lat?. Pozostała część społeczeństwa jest zmuszona przez rozwój do zmian, nauki nowych zawodów, poszerzania horyzontów tylko nie Wy. Ostoja patriotyzmu itp. bla la bla. Tymczasem górnicze związki zawodowe działają wbrew dobru państwa. Dotowanie nierentownego górnictwa obniża dochód państwa. Ciągłe odpisy na kopalnie powodują obecnie, że spółki energetyczne nie mają środków na inwestycje w zielone źródła energii (część byłych górników po odpowiednich kursach mogłaby zasilić miejsca pracy powstające w tym miejscu). Prawa do emisji CO2 ciągle (poza czasem Covid19) idą w górę. Przecież to jest równia pochyła. Pewnie znajdzie się głos że to przez Unię!!! I trochę w tym racji jest ale to temat na jeszcze dłuższy wywód (m. in. brak ceł zaporowych na produkty spoza Unii, gdzie nie ma opłat za CO2 itd..) Jednak kierunek jest właściwy - dłuższe życie dzięki temu, że powietrze jest lepsze. Od razu w tym miejscu zapytam eurosceptyków: Gdzie byśmy teraz byli gdyby nie członkostwo W UE? ODP. - Tam gdzie jest teraz Ukraina. Startowaliśmy w tym okresie z tego samego poziomu. Za bardzo się rozpisałem. Pewnie to wina whiskey. Mam nadzieję, że rządzący jak i górnicy w najbliższym czasie zrozumieją że częściowa likwidacja górnictwa rozłożona na etapy jest jedynym słusznym wyjściem.
I na zakończenie.
Czy wiecie czym różni się mąż stanu od polityka?
Tym, że mąż stanu stanowiąc prawo myśli o gospodarce w perspektywie 20- 30lat a polityk tylko o najbliższych wyborach. P.s. Obyśmy doczekali prawdziwych mężów stanu w polityce!
and-owc
"ciynżko jest dola emerytowanego gorola" (rządu) - piosenka. "Zachodzi_slonce_dla_gornika" - piosenka.
agentnier
To już chyba pora na pozbycie się spółek energetycznych z portfela, a takie akcje to tylko gwóźdź do trumny. Co z tego, że działalność podstawowa generuje całkiem przyzwoite marże, skoro decyzjami politycznymi zyski te pchane są do wielkiej czarnej dziury w celu kupienia głosów wyborczych? Z punktu widzenia inwestora, bardzo słaby zwrot....
jes
Miałeś akcje jakiejś energetyki? Samobójcą jesteś?
szczecinianin
Właśnie ,że one same w sobie mają olbrzymią wartość dość powiedzieć że nawet teraz mają dochody tylko o 15% niższe ,a ja w swojej firmie mam 90% mniejsze.
Jedno ,ale jak w końcu zdobimy porządek z tymi kopalniami to kurs na pewno wstrzeli.
A to jak rzut monetą ,tylko góra wie jakie mają plany może w końcu jakiś rząd znajdzie
Właśnie ,że one same w sobie mają olbrzymią wartość dość powiedzieć że nawet teraz mają dochody tylko o 15% niższe ,a ja w swojej firmie mam 90% mniejsze.
Jedno ,ale jak w końcu zdobimy porządek z tymi kopalniami to kurs na pewno wstrzeli.
A to jak rzut monetą ,tylko góra wie jakie mają plany może w końcu jakiś rząd znajdzie odwagę i robi to co i tak nie nieuniknione.
Czym szybciej tym taniej.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki