W ramach programu 50 Plus osoby po pięćdziesiątce mogą być opiekunami młodych, którzy rozpoczynają pracę, pracować w agencjach pracy tymczasowej lub rozpocząć pracę na własny rachunek. Szkolenia mają pomóc w podniesieniu kwalifikacji i znalezieniu pracy za granicą. Oferty złożyły stowarzyszenia, fundacje oraz pracodawcy, zainteresowani stworzeniem miejsca pracy dla osób w starszym wieku. Dzięki programowi mogłyby one przepracować ostatnie lata przed emeryturą lub wyjść z długotrwałego bezrobocia. Został on ogłoszony w listopadzie ubiegłego roku, ale potem prace stanęły w miejscu.
- Oferty nie przechodziły przez urzędy pracy. Trzeba było je kierować bezpośrednio do jednego z departamentów w ministerstwie - mówi Mariusz Karaś z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Wałbrzychu.- Dlatego nie wiemy nawet, czy są wśród nich jakiekolwiek propozycje z naszego regionu.
- Wyniki zostaną opublikowane w ciągu kilku najbliższych dni - twierdzi Rafał Bednarek z biura prasowego resortu polityki społecznej. - Wtedy będzie wiadomo, który projekt zostanie sfiansowany przez ministerstwo. Atutem programu 50 Plus są preferencyjne warunki zatrudniania osób w starszym wieku. Przedsiębiorca może liczyć na refundację kosztów angażu dla takiej osoby nawet przez dwa lata. Bezzwrotna dotacja na utworzenie miejsca pracy dla pięćdziesięciolatka to 400 procent przeciętnego wynagrodzenia. Dziś byłoby to ok. 10 tysięcy złotych. Mimo to pracodawcy nie kwapili się dotychczas do zatrudniania takich osób.
- Komputera boją się jak ognia, nie znają języków, nie dbają też o wygląd. Wiele z tych osób w najlepszym razie nadaje się do pracy fizycznej - mówi prezes jednej z wrocławskich firm. - Tylko nielicznym chce się podnosić kwalifikacje. Urzędnicy mówią, że program 50 Plus to nie jedyny pomysł na aktywizację osób w starszym wieku. - Takie same uprawnienia daje nam ustawa o promocji zatrudnienia - wyjaśnia Mariusz Karaś. - Wszystko rozbija się jednak o pieniądze, a właściwie ich brak.
Razem z Unią
Na pomoc bezrobotnym z Dolnego Śląska rząd przeznaczył w tym roku 160 milionów złotych. Co trzecia złotówka z tej puli ma być przeznaczona na przedsięwzięcia współfinansowane przez Unię Europejską. Jednak przekaże ona swoją część dopiero pół roku od zakończenia programu.
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Agata Ałykow


























































