REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„Dino wyciska pracowników jak cytryny”. Ruszył trzydniowy protest pod siedzibą spółki

Katarzyna Wiązowska2026-05-25 20:30, akt.2026-05-25 22:29redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-05-25 20:30
aktualizacja
2026-05-25 22:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Pod siedzibą Dino Polska w Krotoszynie rozpoczęła się manifestacja związków zawodowych, która ma potrwać trzy dni. Na trawniku przed biurowcem spółki reprezentanci kilku organizacji rozbili namioty, rozwinęli transparenty i czekają na rozmowy z przedstawicielami firmy. Raz na jakiś czas blokują drogę wjazdową do miasta. Sprzeciwiają się łamaniu praw pracowniczych, niskim wynagrodzeniom i ignorowaniu załogi przez zarząd firmy. Protest ma trwać nieprzerwanie przez 24 godziny na dobę.

„Dino wyciska pracowników jak cytryny”. Ruszył trzydniowy protest pod siedzibą spółki
„Dino wyciska pracowników jak cytryny”. Ruszył trzydniowy protest pod siedzibą spółki
fot. Katarzyna Wiązowska / / Bankier.pl

Przedstawiciele kilku organizacji związkowych i partii Razem rozpoczęli trzydniowy protest pod siedzibą Dino Polska S.A. w Krotoszynie. Jak twierdzą, powodem manifestacji jest to, że nikt ze strony spółki nie chce rozmawiać o problemach pracowników tej sieci.

Dziś o godz. 13.00 miały się odbyć rozmowy z zarządem Dino, ale ponownie do nich nie doszło – mówi Bankier.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy. – To miały być rokowania w ramach drugiego już sporu zbiorowego. Jednak nikt z zarządu do nas nie wyszedł, ale wewnątrz byli ludzie, którzy brali udział w mediacjach, czyli prawnicy występujący jako przedstawiciele sieci handlowych m.in. Kauflandu i Dino.

fot. Katarzyna Wiązowska / Bankier.pl

Protestujących chciała przegonić ochrona

Jak twierdzi związkowiec, już na początku manifestacji do protestujących przyszła ochrona, nakazując zabranie samochodów i strasząc, że dzięki kamerom zostaną oni zweryfikowani. Ostatecznie protestujący zostali przesunięci do pasa sąsiadującego z ruchliwą ulicą.

– Wczoraj, tuż przed naszym zgromadzeniem stanęły tu tabliczki z napisem „Teren prywatny” – twierdzi Wojciech Jendrusiak. – Część z nas to pracownicy Dino, więc wspólnie wypracowują ten wielki kapitał i ciężką pracą budują tę korporację. Tymczasem są oni źle traktowani, przeciążani, wyzyskiwani i wyciskani jak cytryny. Nie tak to powinno wyglądać. Z jednej strony chce się nas stąd wypchnąć, powołując się na prawo własności, a z drugiej prawa pracowników są nagminnie łamane. Państwowa Inspekcja Pracy już zdiagnozowała ponad 1300 naruszeń przepisów przez spółkę Dino.

Wakacje na giełdzie
fot. Katarzyna Wiązowska / Bankier.pl

„To skandaliczne, żeby tak traktować ludzi”

Protestujący zapowiadają, że przez trzy doby nie ruszą się sprzed siedziby Dino Polska.

– Chcemy, żeby zarząd porozmawiał chociaż ze swoją załogą. To jest skandaliczne, żeby tak traktować swoich pracowników – mówi Bankier.pl Mikołaj Adamczyk z partii Razem – Jesteśmy podzieleni na grupy i będziemy się zmieniać, żeby cały czas ktoś tu był. Chcemy okazać wsparcie osobom tu zatrudnionym, mimo że tu nie pracujemy. Musiałem wziąć urlop w swojej firmie, żeby tu przyjechać. Ale jak usłyszałem o skandalicznych warunkach w jakich ludzie pracują, to mnie aż poraziło. Wiedziałem, że muszę tu być i ich wesprzeć – dodaje.

Wśród manifestujących są też przedstawiciele organizacji Czerwoni.

– Jesteśmy tu głównie po to, żeby zarząd Dino spotkał się z pracownikami. Byliśmy w środku, ale zablokowano przed nami drzwi. Wyszła do nas rzeczniczka i powiedziała, że zarząd nie będzie rozmawiał, bo w piątek wysłali jakiegoś maila w tej sprawie. To skandaliczne zachowanie – uważa Anastazja Łukasiewicz z organizacji Czerwoni.

fot. Lilia Wołłowicz / Lilia Wołłowicz

Protestujących miała przestraszyć policja

Do manifestujących została wezwana również policja.

– Zrobiono to pod zarzutem wtargnięcia na teren prywatny. Jest to dość kuriozalne, ponieważ nawet drzwi nie były zamknięte i wpuszczono nas do środka. Panie z recepcji powiedziały tylko, żebyśmy nie wchodzili dalej. Staliśmy tam, jak ludzie, którzy przychodzą coś załatwić. Wtedy przyjechali policjanci, którzy następnie spisali wszystkich uczestników zdarzenia – opowiada Marek Siciński z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza.

Jak twierdzi za pracownikami Dino stoją murem również przedstawiciele innych firm.

– Wszyscy pracownicy powinni mieć zapewnione podstawowe warunki pracy, w których można dobrze funkcjonować i nie liczyć drobnych, czy nam starczy do końca miesiąca – dodaje Marek Siciński.

fot. Lilia Wołłowicz / Lilia Wołłowicz

„Nie ma już chętnych, żeby tu pracować”

W manifestacji wzięła udział również była pracowniczka Dino, która została zwolniona za składanie skarg do związków zawodowych, dotyczących m.in. zbyt niskich temperatur w marketach.

– Przez miesiąc zgłaszałam temperatury, które momentami były bliskie zeru stopni. W tym czasie nie było żadnej reakcji pracodawcy. Twierdzono, że nic się z tym nie da zrobić, bo tak jest zaprogramowany system. Pierwsze zgłoszenie poszło do związków zawodowych. Wsparcia udzielił też  Adrian Zandberg, który przeprowadził interwencję poselską u nas w sklepie. To spowodowało, że zrobiło się głośno o warunkach pracy w Dino i zostałam zwolniona. Obecnie sprawa jest w sądzie – mówi Bankier.pl Katarzyna Kiwerska, była pracowniczka Dino.

Jak twierdzi pani Katarzyna, osobom zatrudnionym w Dino dokucza też brak pracowników i chroniczne przeciążenie pracą.

W mojej okolicy to już nawet nie ma chętnych, żeby tu pracować, bo fama o tym, jakie tu są warunki, już poszła. Nawet rekruterzy twierdzą, że chętnie by umówili rozmowę, tylko nie ma z kim – dodaje.

fot. Katarzyna Wiązowska / Bankier.pl

To już drugi spór zbiorowy

Związkowcy podkreślają, że protest organizowany jest „w obronie praw pracowników” i ma zwrócić uwagę opinii publicznej na sytuację osób zatrudnionych w sieci. Obecne rokowania miały się odbyć w ramach kolejnego sporu zbiorowego. Miały one dotyczyć:

• zaprzestania wykorzystywania monitoringu zakładowego do dyscyplinowania pracowników oraz zwiększania wydajności pracy,

• przestrzegania przepisów ustawy o związkach zawodowych oraz zapewnienia realizacji wynikających z niej praw i wolności związkowych pracowników,

• bezwzględnego przestrzegania przepisów prawa pracy oraz ich pełnego stosowania wobec wszystkich pracowników,

• wprowadzenia zmian konstrukcyjnych w marketach, które nie będą narażały pracowników na utratę zdrowia.

fot. Czerwoni.com / Czerwoni.com
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Itaka buduje nowe filary biznesu. Hotele i linia lotnicza mają poprawić rentowność
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (48)

dodaj komentarz
bha
Myślę sobie że to Wyciskanie soków jak Cytrynki na na tym Globo Kapitalizmo Siecio Rynku to jest już niestety znacznie, znacznie szersze Pojęcie i to niestety w wielu krajach!.
pogo0
Nazwa "dino" pochodzi o greckiego "δεινός" (deinos) oznaczający "straszny", więc czego się spodziewać?
derper
"Help! Help! I'm being repressed!"

A na przedostatnim brakuje ogonków :-(

A tak bez cynizmu, to Dino rzeczywiście leci w kulki i powinno się ogarnąć. W wielu mniejszych miejscowościach postawili sklepy i początkowo oferowali dobre warunki pracy i towar w dobrej cenie - do czasu zaorania małych, lokalnych
"Help! Help! I'm being repressed!"

A na przedostatnim brakuje ogonków :-(

A tak bez cynizmu, to Dino rzeczywiście leci w kulki i powinno się ogarnąć. W wielu mniejszych miejscowościach postawili sklepy i początkowo oferowali dobre warunki pracy i towar w dobrej cenie - do czasu zaorania małych, lokalnych sklepików konkurencji, kiedy to stali się miejscowym monopolistą handlu detalicznego, którą to pozycję skrzętnie wykorzystują do "nadrobienia strat". Teraz zyski sieci biją rekordy rok po roku, podobnie jak majątek Biernackiego (już chyba blisko 20 mld PLN).
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Przecież nie ma obowiazku pracy dla DINO można iśc pracować dla ZANDBERGA :) Ciekawe ile im Razem zaplaci. Niech ich wezmą na swoje utrzymanie i obsypia złotem! CZEKAM!
tytus22
Ale gadasz głupoty bo tak to też możemy powiedzieć o górnikach i ich strajakach a nie wiecznie dopłacaliśmy do ich wypłat i może wydłużmy wiek emerytalny dla policji strażaków imiennych mundurowych bo na to nas nie stać a gadanie że to trudna i ciężka praca i dlatego tak wczesne emerytury są to ja proponuję taki delikwent pracuje Ale gadasz głupoty bo tak to też możemy powiedzieć o górnikach i ich strajakach a nie wiecznie dopłacaliśmy do ich wypłat i może wydłużmy wiek emerytalny dla policji strażaków imiennych mundurowych bo na to nas nie stać a gadanie że to trudna i ciężka praca i dlatego tak wczesne emerytury są to ja proponuję taki delikwent pracuje dokąd może a potem przekwalifikować na coś innego i przyjdzie na jego miejsce młody bo tak się mówi innym którzy pracuje nie w mundurowce a jak im nie pasuje to ich nikt przecież nie trzyma co nie ?
inwestor.pl
Jak myślicie, czy grzegorzkubik nadal trzyma 12 akcji Dino czy pozbył się tej makulatury?
nodd
Lepiej trzymać akcje spółek pod rządami "kompetentnych" naturszczyków z nadania politycznego.
romulus6
I to niby jest Polska firma. Pamiętam co było przed UE . Same januszeksy. Mam nadzieję że to padnie . U Niemca masz więcej praw niż u Polaka .
nodd
Przecież to jest jakaś kpina! Nikt nie zmusza ich tam pracować, to prywatny biznes. Kto opłaca te protesty i artykuły? Przecież za to szkalowanie powinny być paragrafy.
nekroekonom
Nikt nie zmusza poza widmem głodu. Nie zdajesz sobie sprawy, że w małych wsiach i miasteczkach taki Dino to jeden z nielicznych pracodawców?

Powiązane: Praca w handlu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki