Region Sahelu, jako epicentrum światowego terroryzmu, w którym Rosja zwiększyła swoją obecność, jest jednym z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa Europy – powiedział w czwartek przedstawiciel NATO ds. południowego sąsiedztwa Javier Colomina.


Colomina był gościem jednego z paneli w trakcie zorganizowanej przez m.in. dziennik „El Pais” konferencji poświęconej kwestiom bezpieczeństwa Hiszpanii i Europy.
Colomina zastrzegł, że wojna w Ukrainie jest jednym z priorytetów w postrzeganiu zagrożeń dla bezpieczeństwa w Europie, ale jego zdaniem nie mniejszym i bardziej skomplikowanym jest niestabilność w regionie Sahelu.
Jak podkreślił, Sahel to „region, który stał się epicentrum światowego terroryzmu i miejscem, gdzie zbiegają się wszelkie nielegalne szlaki przemytu ludzi i narkotyków”.
Colomina zaznaczył, że to terytoria pozbawione realnej kontroli państwowej, bo kraje takie jak Mali, Burkina Faso i Niger to „państwa upadłe”, w których znaczną część terytorium wykorzystują ugrupowania dżihadystyczne i siatki przestępcze, przy obecności Rosji i jej najemników.

Wysoki urzędnik NATO uważa, że o ile wojna w Ukrainie kiedyś dobiegnie końca, to w Sahelu sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana z uwagi na niestabilność regionu, obecność siatek przestępczych, zagrożenie ze strony zorganizowanych grup terrorystycznych i presję migracyjną.
Colomina podkreślił też podczas panelu, że używanie nieuregulowanej migracji jako broni w wojnie hybrydowej stało się rzeczywistością, której doświadczyły już Litwa i Polska ze strony Białorusi. Jego zdaniem możliwe jest wykorzystanie art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego w razie wojny hybrydowej. Artykuł ten stanowi podstawę zasady zbiorowej obrony NATO, zgodnie z którą atak na jednego sojusznika jest traktowany jako atak na wszystkich.
Odnosząc się do wydarzeń w Ceucie – hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej, do której 30 i 31 lipca br. przedarło się z Maroka ponad 70 tys. osób, powiedział, że w przypadku „wydarzenia tego typu trudno nie myśleć, że w istocie nie ma za nim elementu wojny hybrydowej”. Zastrzegł, że nie kwalifikuje jednak konkretnie tej sytuacji.
- Osobiście nie mam żadnych wątpliwości, że gdyby Hiszpania w którymś momencie zdecydowała się uruchomić artykuł 5 w związku z czymś, co wydarzyłoby się w Ceucie i Melilli, Sojusz by odpowiedział, ponieważ Hiszpania jest zaangażowanym sojusznikiem NATO, utrzymuje stałą obecność wojskową i generalnie angażuje się w praktycznie wszystkie działania NATO – powiedział.
Colomina zastrzegł, że uruchomienie artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego jest jednak zawsze decyzją polityczną.
Sahel obejmuje obszar w Afryce Zachodniej i Środkowej wzdłuż południowych obrzeży Sahary, obejmujący m.in. Mauretanię, Mali, Niger, Czad i Sudan.
Z Madrytu Justyna Wojteczek(PAP)
jw/





























































