Dynamika PKB w Rumunii ponownie z piątką z przodu. Komisja Europejska upomina kraj za gospodarcze nierównowagi.


W pierwszym kwartale 2019 r. dynamika rumuńskiego PKB wyniosła w ujęciu rocznym 5 proc. (dane niewyrównane sezonowo) – poinformował tamtejszy urząd statystyczny. Odczyt ten jest zgodny z oczekiwaniami analityków. Pięcioprocentowy wzrost jest najwyższym od końca 2017 r.
Motorem wzrostu PKB w pierwszym kwartale była konsumpcja, która wniosła do dynamiki 5 punktów procentowych. Dodatnią kontrybucję wykazano także w przypadku inwestycji ( +0,9 p.p.) oraz zapasów (+2,4 p.p.). Dynamikę mocno obniżyło natomiast saldo handlu zagranicznego (-3,3 p.p.), na które złożyła się wyraźna różnica między eksportem (1,9 p.p.) a importem (+5,2 p.p).
Szybki i niezbalansowany wzrost gospodarczy Rumunii budzi obawy w Brukseli. Wczoraj Komisja Europejska przedstawiła raport zawierający rekomendacje dla tego kraju.
- Analiza Komisji prowadzi do wniosku, że Rumunia doświadcza makroekonomicznych nierównowag. W szczególności słabości związane są ze spadającą konkurencyjnością kosztową oraz poszerzającym się deficytem na rachunku obrotów bieżących w kontekście ekspansywnej polityki fiskalnej i nieprzewidywalnego otoczenia biznesowego – czytamy w dokumencie.
Władze UE szczególną uwagę zwracają na deficyt rumuńskiego sektora finansów publicznych, który w tym i przyszłym roku przekroczy zapisaną w traktatach granicę 3 proc. Bruksela zarzuca Bukaresztowi „regularne ignorowanie zasad dotyczących deficytu”, które zakładają nieprzekraczanie w średnim okresie deficytu strukturalnego na poziomie 1 proc.
Jednocześnie, jak podkreślono w raporcie, rumuński rząd ma problem ze ściąganiem podatku VAT, a uchwalony niedawno podatek bankowy godzi w stabilność tego sektora. Problemy generują także niedostateczna reforma systemu emerytalnego oraz służby zdrowia, trudności pracodawców z pozyskiwaniem wykwalifikowanych pracowników czy gwałtowny wzrost wynagrodzeń, wspierany przez rządowe podwyżki płacy minimalnej i płacy w administracji.
- NBP będzie dbał, z resztą nie mam zastrzeżeń do ministerstwa finansów i rządu, o to, żeby nasz wzrost nie był za szybki i żeby był zrównoważony. Łatwo się za bardzo rozpędzić, tak jak np. w Rumunii, co powoduje nierównowagi, inflację i zdeformowanie proporcji gospodarczych. U nas nic takiego nie ma – powiedział w trakcie konferencji po posiedzeniu RPP.
Michał Żuławiński





























































