Narodowy Bank Rumunii podjął dziś kolejną decyzję o podwyżce stóp procentowych. W Polsce na pierwszą od lat podwyżkę będziemy musieli jeszcze długo poczekać.


Decyzją Narodowego Banku Rumunii, stopa referencyjna została podniesiona z 2 proc. do 2,25 proc. To już druga podwyżka stóp w tym roku – poprzedniej rumuńskie władze monetarne dokonały 8 stycznia.
Stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie były utrzymywane od maja 2015 r. Poprzedni cykl podwyżek stóp procentowych w Rumunii miał natomiast miejsce w sierpniu 2008 r. (gdy stopy wynosiły ponad 10 proc., co z dzisiejszego punktu widzenia jest wartością astronomiczną).
Poza stopą referencyjną, w górę poszły także stopa depozytowa (z 1 proc. do 1,25 proc.) oraz lombardowa (z 3 proc. do 3,25 proc.).
Rumunia to kraj, który pod względem gospodarczym budzi wśród Polaków spore zainteresowanie. Wystarczy wymienić obniżki podatków (w tym VAT), blisko 9-procentową dynamikę wzrostu PKB, ponad 3-procentową inflację czy dwucyfrową dynamikę wzrostu wynagrodzeń.

Rumunia nie jest jedynym krajem naszego regionu, w którym rosną stopy procentowe banku centralnego. Stawki te systematycznie rosną także w Czechach, które w ubiegłym roku zerwały z polityką „technicznie zerowych” stóp procentowych. Po ubiegłotygodniowej podwyżce, referencyjna stopa procentowa nad Wełtawą wynosi 0,75 proc.
W Polsce debata o podwyżce stóp procentowych rozkręca się z miesiąca na miesiąc. Chociaż spora część przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej z prezesem Adamem Glapińskim na czele powtarza, że do końca 2018 r. (a może i dłużej) stopy powinny zostać bez zmian, to jednak niektórzy analitycy spodziewają się, że RPP pierwszej od 2012 r. podwyżki stóp może dokonać już pod koniec bieżącego roku. Wszystko to w sytuacji, w której polska gospodarka wyraźnie przyspiesza, zaś inflacja przekracza 2 proc. W efekcie realna stopa procentowa w Polsce pozostaje ujemna.
Decyzja w sprawie stóp procentowych w Polsce została ogłoszona dzisiaj przed 13.00. O 16.00 rozpocznie się konferencja prasowa z udziałem prezesa NBP Adama Glapińskiego, w trakcie której poznamy uzasadnienie obecnego stanowiska RPP.
Michał Żuławiński
































































