REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rozpoczęła się wielka rotacja. Uderzenie na Iran zapalnikiem dla giełdowego trendu

Krzysztof Kolany2026-04-07 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-04-07 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Przez poprzednie trzy lata na Wall Street królowały spółki technologiczne powiązane z boomem na AI. Ich czas powoli dobiega końca. Inwestorzy przypomnieli sobie o „najbardziej znienawidzonym segmencie rynku”. Atak na Iran mógł być wyzwalaczem nowego trendu.

Rozpoczęła się wielka rotacja. Uderzenie na Iran zapalnikiem dla giełdowego trendu
Rozpoczęła się wielka rotacja. Uderzenie na Iran zapalnikiem dla giełdowego trendu
fot. Oliver Berg / / dpa

Od jesieni ’22 do końcówki ubiegłego roku „instrukcja inwestowania” na Wall Street sprowadzała się do dwóch prostych punktów. Pierwszy brzmiał: kup akcje Nvidii lub jakiegoś innego Mag7 i akumuluj w miarę możliwości (zwłaszcza na spadkach). A drugi: jeśli lubisz większe ryzyko, znajdź cokolwiek powiązanego z branżą generatywnej sztucznej inteligencji.

To właśnie rozpoczęty wraz z wypuszczeniem Chata GPT3 boom na generatywną AI stał za praktycznie całą hossą na amerykańskim rynku akcji. Do legendy przeszły wykresy ilustrujące kosmiczne zwyżki akcji Wspaniałej Siódemki kontrastujące z marazmem pozostałych 493 składowych S&P500 (o średnich i mniejszych spółkach nawet nie wspominano, bo te stały w miejscu).

Zmiana kursów akcji spółek "Wspaniałej Siódemki" c/z
Spółka 2026 YTD 2025 rok Ostatnie 3 lata Ostatnie 5 lat
Alphabet -5,0% 64,8% 186,0% 180,3% 27,5
Amazon -8,8% 5,2% 105,6% 33,2% 29,4
Apple -5,9% 9,1% 56,1% 113,4% 32,3
Meta -12,3% 12,7% 171,9% 93,9% 24,7
Microsoft -23,6% 14,7% 30,4% 57,3% 23,1
Nvidia -5,8% 38,9% 528,8% 1175,2% 35,9
Tesla -15,2% 11,4% 95,8% 72,8% 354,3
Średnio: -10,9% 22,4% 167,8% 246,6% 28,8
Źródło: opracowanie własne. Średni c/z bez uwzględnienia Tesli
Stan na 1.04.2026 r.

Ale w listopadzie 2025 roku coś się zacięło. Popularny ETF Roundhill Magnificent Seven swój ostatni (przynajmniej jak dotąd) szczyt wszech czasów (czyli ATH) ustanowił pod koniec października ‘25.  Tak samo, jak kurs Nvidii, AMD czy Microsoftu. Akcje niektórych innych (gasnących?) gwiazd hossy AI swoje ATH miały wcześniej (np. Meta Platforms już w sierpniu), a niektóre później (np. Tesla i Google dopiero w grudniu i styczniu). To wszystko nie zmienia jednego zasadniczego faktu: już od kilku miesięcy inwestycje w wygrzany sektor AI nie przynoszą dodatnich stóp zwrotu.

AI nastał kres, teraz energii jest czas?

O ile przez poprzednie trzy lata AI był królem, tak najbardziej znienawidzony przez inwestorów był sektor energetyczny. Nie dość, że stary, i „brudny”, to jeszcze z kwartału na kwartał przynoszący coraz mniejsze zyski. Po naftowym szoku z wiosny ’22 nastał czas coraz niższych cen ropy naftowej, gazu ziemnego i gotowych paliw. Nic zatem dziwnego, że sektor naftowy (w USA dla zmyłki nazywany „energetycznym”) był w odstawce i mało kto chciał go ruszyć pomimo całkiem okazyjnie wyglądających wycen (zwłaszcza w zestawieniu z absurdalnie wysoko wycenianymi spółkami AI-owymi).

Wakacje na giełdzie

Wszystko zaczęło się zmieniać dopiero w styczniu 2026 roku. Punktem zwrotnym był noworoczny rajd US Army na Wenezuelę, który sprowadzał się do uprowadzenia tamtejszego dyktatora (i zatwardziałego komunisty), zmiany władz i faktycznego zaboru wenezuelskiej ropy naftowej przez Stany Zjednoczone. To uświadomiło inwestorom, że coś jest na rzeczy i że Wujek Sam może ulec namowom Izraela, rozpoczynając kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie. A widząc gromadzoną przez Amerykanów armadę i znając doświadczenia z czerwca ubiegłego roku, pod koniec lutego rynek był w zasadzie pewny, że USA uderzą na Iran. Nie wiedziano tylko kiedy i w jakiej skali.

Gdy 28 lutego bomby i rakiety zaczęły spadać na Teheran, ceny ropy naftowej i innych surowców energetycznych ruszyły ostro w górę. Po miesiącu tego konfliktu ropa Brent kosztuje już ok. 110 USD za baryłkę, a ceny gazu w Europie podskoczyły do przeszło 50€/MWh. Najdroższe od 4 lat są też gotowe paliwa, a przede wszystkim olej napędowy i paliwo lotnicze.

Nie wiem, jak długo utrzyma się blokada Cieśniny Ormuz i wywołany nią potężny deficyt surowców energetycznych na świecie. Wszystkie opcje pozostają na stole: zarówno szybka deeskalacja i powrót do normalności w ciągu najbliższych tygodni, jak też kilkumiesięczna blokada i regularny kryzys naftowy. Ale nawet jeśli unikniemy najgorszego, to zaryzykowałbym hipotezę, że na rynkach akcji doszło do definitywnego odwrócenia trendów z ostatnich trzech lat.

Sektor AI wydaje się już mocno przeinwestowany i „wygrzany” po trzech latach spektakularnej hossy. Po drugie, budowane właśnie giga-centra obliczeniowe będą potrzebować tysięcy megawatogodzin energii. Energii, której obecnie bardzo brakuje, zwłaszcza w krajach Zachodu. Zgodnie z prawem popytu i podaży taki deficytowy towar (którego w dodatku nie da się nagle wytworzyć w znacząco większych ilościach) powinien podrożeć, powiększając marże sektora energetycznego. Co prawda w USA energetyka podchodzi pod sektor spółek użyteczności publicznej (ang. utilities), ale ceny elektrycznością są w znacznej mierze pochodną notowań węgla, ropy czy gazu.

I wreszcie po trzecie, historycznie trendy drożejącej energii nie kończyły się po roku czy dwóch, ale trwały przynajmniej dekadę.  W takim układzie wielka rotacja od AI do sektora energetycznego dopiero by się rozpoczynała.

Procentowy udział w kapitalizacji indeksu S&P500 spółek z sektora technologicznego (niebieska linia) i spółek surowcowych (żółta linia). (fot. Tavi Costa / Azuria Capital)

I może mieć przed sobą jeszcze długą drogę, gdyż zachodząca obecnie rewolucja technologiczna będzie wymagać więcej stali, więcej miedzi i duuuużo więcej energii elektrycznej. A to wciąż w decydującej mierze wytwarzana jest z paliw kopalnych. I w dającej się przewidywać przyszłości nadal tak będzie - zwłaszcza poza ogarniętą "klimatycznym" szaleństwem Unii Europejskiej.

Tymczasem sektory naftowy i surowcowy przez lata pozostawały w niełasce inwestorów i musiały ograniczać nakłady inwestycyjne. Trochę to przypomina końcówkę XX wieku, gdy cały kapitał szedł w branżę internetową, porzucając „nieczyste” sektory "starej gospodarki". A gdy bańka internetowa pękła, to świat nagle przypomniał sobie, że nadal będzie potrzebować coraz więcej ropy naftowej, miedzi czy węgla. I ceny tego wszystkiego w następnej dekadzie poszły w górę. Czy i tym razem historia się nam zrymuje?

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
xdekhckr
Tu zawsze chodziło o pieniądze i manipulacje rynkiem: https://businessinsider.com.pl/gielda/wiadomosci/seria-podejrzanych-transakcji-w-usa-chodzi-o-wpisy-donalda-trumpa/2y8t7c2
tomitomi
Panie Krzysztofie , to żadna nowość !
stabilizacja jak : Panta rhei !!
niepejsiaty_polak
Do końca ultimatumTrumpa, tego o epoce kamienia łupanego - zostało coraz mniej czasu. Coś mi tu pachnie Hiroszimą i Nagasaki Bis. Bo kto im naskoczy? Na wszelki wypadek - dobrze byłoby być w tym czasie w głębokiej piwnicy. Albo w podziemnej Galerii Handlowej ...
dasbot
I co by tym osiągnął? Globalne potępienie i bardzo prawdopodobny odwet ze strony świata. Nawet nie zdążyliby się schować. Moim zdaniem mamy klasyczną grę w cykora, w której to amerykański orzeł odpuści. Inaczej będzie martwy..........Clown world.
mark24
Zdaniem specjalistow Rosja miala i tak zaatakowac bo po przejsciu na zielona energie (efficiency w okolicy 1, czyli 1usd w wiatraki czy inne oze produkuje energie i wartosci 1usd) bylaby bankrutem.
US rozegraly Rosje a raczej jej zasoby odcinajac ja od rynkow zachodnich stwarzahac realne zagrozenie dla Rosji poprzez Ukraine.
US
Zdaniem specjalistow Rosja miala i tak zaatakowac bo po przejsciu na zielona energie (efficiency w okolicy 1, czyli 1usd w wiatraki czy inne oze produkuje energie i wartosci 1usd) bylaby bankrutem.
US rozegraly Rosje a raczej jej zasoby odcinajac ja od rynkow zachodnich stwarzahac realne zagrozenie dla Rosji poprzez Ukraine.
US zaatakowaly Wenezuele przejmujac jej bogate zasoby.
US zaatakowaly Iran blokujac ciesnine i odcinajac kraje arabskie od rynkow swiatowych.
Ropa drozeje.
Gaz drozeje.
US w 2022 stalo sie najwiekszym eksporterem gazu.
US w 2026 stalo sie najwiekszym eksporterem ropy.
men24a
A jak Chiny z tego wybrneły ? Mądre Chiny a nie jak gupi polski lodziarz

Według "NYT" Chiny nie tylko gromadziły rezerwy surowców, ale też tak szybko rozbudowywały moce OZE w wodzie, słońcu i wietrze, że spadał ich popyt na benzynę, olej napędowy i inne paliwa rafinowane.
Chiny uważają za konieczne, by nie znaleźć
A jak Chiny z tego wybrneły ? Mądre Chiny a nie jak gupi polski lodziarz

Według "NYT" Chiny nie tylko gromadziły rezerwy surowców, ale też tak szybko rozbudowywały moce OZE w wodzie, słońcu i wietrze, że spadał ich popyt na benzynę, olej napędowy i inne paliwa rafinowane.
Chiny uważają za konieczne, by nie znaleźć się pod kontrolą zachodniego mocarstwa - powiedział dziennikowi Heiwai Tang z Uniwersytetu Hongkońskiego.
dasbot
Chyba śniadania dzisiaj nie zjadłeś. Sprawdź dane zanim napiszesz, bo albo jesteś na payrollu jankesów albo myślisz życzeniowo. Twoi "specjaliści" mylą całkowitą produkcję z eksportem. W tym drugim USA tylko w gazie jest w Top 3 i to nie na pierwszym miejscu. W eksporcie ropy gra w drugiej lidze. Patrz na zasoby/rezerwy.Chyba śniadania dzisiaj nie zjadłeś. Sprawdź dane zanim napiszesz, bo albo jesteś na payrollu jankesów albo myślisz życzeniowo. Twoi "specjaliści" mylą całkowitą produkcję z eksportem. W tym drugim USA tylko w gazie jest w Top 3 i to nie na pierwszym miejscu. W eksporcie ropy gra w drugiej lidze. Patrz na zasoby/rezerwy. Wenezuela i Arabia Saudyjska kontrolują łącznie ok. 24% światowych rezerw ropy i gazu. Te dwa kraje z kolei kontrolują jankesi, którzy dorzucają niecałe 5% do puli. Iran i Rosja razem to również ok. 24%, ale po aktualnej strzelance na Bliskim Wschodzie do puli dojdzie 20% (Irak, Kuwejt, Katar i UAE), kraje nad którymi jankesi utracą kontrolę wskutek porażki. Nawet jak dorzucisz Kanadę (7%), to w dziesiątce największych producentów, którzy kontrolują łącznie 80% światowych rezerw ropy i gazu, jankesi stracą prymat. A biorąc pod uwagę ich niemoc produkcyjną i przereklamowaną siłę ich militarnego oręża, rysuje się piękna katastrofa. Wizerunkowa, ale przede wszystkim geostrategiczna. Wszystko jest napisane na ścianach, trzeba tylko umieć czytać……….Clown world.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki