W środę w Wojskowej Akademii Technicznej podpisano umowy wykonawcze, które pozwolą na powołanie w uczelni Centrum Szkolenia Śmigłowcowego Apache. To jedna z umów offsetowych związanych z zakupem przez Polskę 96 śmigłowców uderzeniowych AH-64 Apache.


Podpisanie kolejnych umów offsetowych ws. Apache'y odbyło się w środę w warszawskiej Wojskowej Akademii Technicznej; umowę podpisał w imieniu uczelni jej rektor-komendant gen. prof. Przemysław Wachulak z przedstawicielami amerykańskich koncernów Boeing - producenta Apache'y - oraz GE Aerospace, producenta m.in. silników wykorzystywanych w tych helikopterach.
Podpisane umowy dotyczą m.in. stworzenia w WAT zdolności do szkolenia z obsługi technicznej śmigłowców Apache, ich silników, a także do utworzenia w uczelni Laboratorium Zaawansowanych Struktur Kompozytowych. Realizacja tych umów pozwoli także na powołanie w WAT Centrum Szkolenia Śmigłowcowego Apache. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał po podpisaniu umów, że dzięki nim technicy, którzy będą obsługiwać i serwisować polskie Apache będą mogli szkolić się w Polsce.
- To uzupełnienie dwóch umów już podpisywanych wcześniej, ostatniej w Dęblinie, w Wojskowych Zakładach Lotniczych, które będą miały zdolności do serwisowania. A tutaj na WAT tych zdolności i umiejętności będziemy się uczyć. Nasi studenci, młodzi adepci sztuki wojskowej będą nabierać umiejętności w serwisowaniu silników - wskazał szef MON. Jak dodał, studenci WAT w przyszłym roku otrzymają od Amerykanów specjalny silnik i śmigłowiec do nauki.
Jak przekonywał Kosiniak-Kamysz, Boeing i GE Aerospace „wypełniają porozumienia między Polską a rządem Stanów Zjednoczonych budowania najsilniejszego w historii sojuszu obronnego". Zaznaczył, że relacje polsko-amerykańskie to „strategia bezpieczeństwa" Europy i USA.
Minister obrony zaznaczył też, że doświadczenia z wojny na Bliskim Wschodzie pokazują, że zakupione przez Polskę śmigłowce Apache są bardzo skutecznym środkiem do zwalczania dronów, a także m.in. odgrywają kluczową rolę w osłonie wojsk lądowych, które - jak podkreślił - Polska buduje największe w Europie.

Kosiniak-Kamysz zaapelował też do partnerów z Boeinga i GE Aerospace o terminowość. - To jest po prostu sprawa kluczowa, my nie mamy czasu – zaznaczył. Później w rozmowie z dziennikarzami wyraził nadzieję, że amerykańscy dostawcy wywiążą się ze swoich zobowiązań, przewidujących dostawy 96 śmigłowców od 2028 do 2032 roku.
Podpisano również umowy offsetowe związane z zakupem Apache'y, dotyczące przede wszystkim rozwoju w Polsce możliwości serwisowania ich silników T700. Jak przypomniał w środę Kosiniak-Kamysz, tego typu silniki są wykorzystywane także w innych śmigłowcach zamówionych przez polskie wojsko, w tym Black Hawkach, AW-149 i AW-101.
Polska zamówiła łącznie 96 śmigłowców AH-64 Apache; docelowo polskie wojsko będzie ich największym użytkownikiem poza USA. Kontrakt o wartości ok. 10 mld dolarów zawarty w sierpniu 2024 roku to jeden z największych kontraktów w nowoczesnej historii polskiej armii. W czerwcu ub. roku do Polski dotarło 8 amerykańskich Apache'y w starszej wersji Ah-64D, które posłużą polskim żołnierzom do szkolenia przed rozpoczęciem dostaw z właściwego zamówienia.(PAP)
mml/ mro/





























































