REKLAMA

Rosja jest przygotowana na długą wojnę cenową na rynku ropy

2020-03-12 15:57
publikacja
2020-03-12 15:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Rosja jest obecnie znacznie lepiej przygotowana do wyjścia obronną ręką z dużego spadku cen ropy naftowej, a wojna cenowa z Arabią Saudyjską pomoże jej wyeliminować z rynku amerykańską ropę z łupków - napisał w czwartek "Financial Times".

fot. Ververidis Vasilis / / Shutterstock

Jak ocenia, Igor Sieczyn, najpotężniejsza osoba w rosyjskim sektorze naftowym, zaufany człowiek prezydenta Władimira Putina i architekt decyzji o wycofaniu się przez Rosję z paktu z Arabią Saudyjską, ograniczającego produkcję, nie był ani trochę zaniepokojony poniedziałkowym spadkiem cen surowca o 30 proc.

"Rosja, uzbrojona w warty 570 mld dolarów kufer rezerw walutowych, zmienny kurs walutowy i gospodarkę, która w znacznie mniejszym stopniu niż kilka lat temu opiera się na kapitale zagranicznym i imporcie, Rosja uważa, że może przetrwać najostrzejszy spadek cen ropy naftowej od 1991 r. dłużej niż konkurencyjni producenci, tacy jak Arabia Saudyjska i - co najważniejsze - amerykański przemysł łupkowy" - pisze "FT".

Amerykańscy producenci ropy z łupków, uzależnieni od wysokich cen i dobrej woli inwestorów do finansowania modelu biznesowego, który wymaga stałych wydatków, byli w ostatnich czterech latach ogromnymi beneficjentami współpracy Rosji z OPEC. W tym czasie produkcja amerykańska wzrosła o ponad 4,5 mln baryłek dziennie, zmniejszając udział Rosji i Arabii Saudyjskiej w światowym rynku. Do lutego tego roku udział USA w światowej produkcji wzrósł o 4 punkty proc., zaś łączny udział Arabii Saudyjskiej i Rosji spadł o trzy, wyjaśnia gazeta.

Wakacje na giełdzie

Jak pisze dalej, odwrócenie tego trendu było głównym celem Kremla, gdy decydował się odrzucić sugestię Arabii Saudyjskiej, by w celu podtrzymywania cen ograniczyć produkcję, a w porównaniu do poprzednich załamań cen na rynku, tym razem Rosja jest dobrze przygotowana.

"Od 2015 r., kiedy poprzedni wielki krach naftowy i szereg zachodnich sankcji nałożonych po inwazji Rosji na Krym, miały doprowadzić kraj do recesji, Moskwa zrestrukturyzowała gospodarkę, aby uczynić ją bardziej stabilną i odporną. Węglowodory nadal stanowiły 40 proc. dochodów budżetowych Rosji w 2019 r., a wysiłki dywersyfikacyjne były nieskuteczne. Jednak decyzja Moskwy o postawieniu w ciągu ostatnich sześciu lat stabilizacji ponad wzrostem, głównie kosztem dochodów ludności, oznacza, że Rosja jest w lepszej pozycji do przetrwania obecnego wstrząsu" - ocenia "FT".

Wyjaśnia, że rosyjski poziom opłacalności produkcji spadł do 42 dolarów za baryłkę - z około 100 dolarów za baryłkę 10 lat temu - a kraj przez ostatnie dwa lata osiągał nadwyżki budżetowe. Co najważniejsze, w 2017 r. zaczęto przekierowywać nadwyżki dochodów z ropy do narodowego funduszu majątkowego. Ministerstwo finansów zapewniło w poniedziałek, że dzięki tym rezerwom Rosja może funkcjonować, jeśli ceny przez następne 6-10 lat będą na poziomie 25-30 dolarów za baryłkę.

"FT" zwraca uwagę, że amerykański sektor łupkowy natomiast jeszcze przed załamaniem cen ropy naftowej w tym tygodniu borykał się z trudnościami - z rosnącym zadłużeniem, niezadowoleniem inwestorów, rosnącym ryzykiem bankructwa i perspektywą spowolnienia wzrostu produkcji. To powoduje, że według analityków amerykański sektor łupkowy będzie mieć problemy, nawet jeśli ceny utrzymają się na niskim poziomie przez zaledwie sześć do 12 miesięcy.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
gregzacha
Oligarchia rządząca się utrzyma, najwyżej sprzeda parę pałaców a reszta obywateli i tak gryzie kit z okien.
tindala
Jeżeli łupki padną ( szczególnie mali inwestorzy), to odrodzą się jak tylko cena ropy uczyni inwestycję ponownie opłacalną. ( to się nazywa kapitalizm). Budżet amerykański od tego nie ucierpi, a na miejsce wydrenowanych z kapitału inwestorów pojawią się nowi. Natomiast w Imperialnej Rosji być sprzedaż ropy to być, albo nie być. Jeżeli łupki padną ( szczególnie mali inwestorzy), to odrodzą się jak tylko cena ropy uczyni inwestycję ponownie opłacalną. ( to się nazywa kapitalizm). Budżet amerykański od tego nie ucierpi, a na miejsce wydrenowanych z kapitału inwestorów pojawią się nowi. Natomiast w Imperialnej Rosji być sprzedaż ropy to być, albo nie być. Co do Narodowego Funduszu, to przy braku przejrzystości i korupcji może się okazać że jest w nim mało co, za to majątki urzędników wzrosną o kolejne miliardy zielonych ulokowanych w rajach podatkowych.
ajwaj
kupuj i dzis :)
mazesz wszystko zainwestowc te 50,- i dolozyc Rometa
kris74keh
Może rząd wytrzyma , ale co z narodem?
ajwaj odpowiada plutarch
Wstrzasajaca do bólu troska o Rosjan :):):)

Zajmij sie Polakami, bo za PISy indexy biednosci rosna,
a Rosjanie bez ciebie dadza se rade
stachsgh
Witam !!
Jeśli jest tak rzeczywiście jak opisano to w tym artykule, to jest jeden wygrany z tej wojny - Rosja.
A widać niektórym przez gardło by nie przeszło, że to może być Rosja, ten zawsze zły kraj. Nie jest co prawda idealny, bo nigdy nie było w świecie takiego kraju.
ajwaj odpowiada plutarch
widzisz piane?
to pewnie Koronawirus u ciebie
sel
Tak na prawdę USA sprzedaje wszystko co ma , nawet podstawowe surowce, a deficyt i tak prawie 1 bln $ rocznie i rośnie

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki