W czwartek cena kontraktów terminowych na ropę crude zniżkowała o 3,8% do poziomu 48,54 dolara za baryłkę. W ten sposób ropa kontynuowała swoje szybkie spadki ze środy, po publikacji raportu o zapasach ropy w USA. Raport ten ujawnił, że zapasy ropy w Ameryce osiągnęły najwyższy poziom od lipca 1999 roku.
Ceny ropy naftowej spadły już o około 17% od chwili, kiedy ustanowiły swój rekord wszechczasów na poziomie 58,28 dolara, co miało miejsce na początku kwietnia tego roku. W tym czasie z tygodnia na tydzień nadchodziły informacje o rosnących zapasach ropy, a kartel OPEC przeprowadził już dwie podwyżki limitów wydobycia.
Kartel OPEC tymczasem powoli szykuje się do kolejnego posiedzenia, które odbędzie się 15 czerwca. Na tym spotkaniu mają zapaść decyzje dotyczące wielkości wydobycia w II połowie 2005 roku. „Jest jeszcze za wcześnie, żeby można było powiedzieć coś konkretnego” – uważa Abdullah al-Attiyah, minister ds. ropy Kataru. „Rynek jest teraz bardzo skomplikowany” – uważa minister.
Do spadku cen ropy przyczynił się także opublikowany wcześniej w tygodniu raport Międzynarodowej Agencji Energii, który stwierdza osłabienie wzrostu popytu na ropę z powodu jej wysokich cen. Dynamika popytu w I kwartale w USA zwolniła do 250 tys. baryłek z wcześniejszych 340 tys. Natomiast dynamika popytu w Chinach spadła do 4,5% z wcześniejszych 19,3%.
M.D.































































