Rok dużych zmienności na polskich obligacjach

Jeszcze rok temu nikt nie spodziewał, że Amerykanie zaczną wyprzedawać polskie obligacje a węgierskie i rumuńskie papiery skarbowe staną się bardziej atrakcyjne od polskich. Rok 2016 na rynku długu zaskakiwał zmiennością rentowności, struktury właścicielskiej czy wzrostem wielkości spreadów.

Dużą zmienność rentowności polskich skarbowych papierów wartościowych w 2016 roku można było obserwować na 10-letnich obligacjach już na samym początku ubiegłego roku. Agencja S&P Global Ratings 15 stycznia poinformowała w komunikacie, że obniża rating wiarygodności kredytowej polskiego długu z oceny "A minus" do "BBB plus" z negatywną perspektywą, czyli prawdopodobieństwem kolejnej obniżki. Była to pierwsza obniżka długoterminowego polskiego długu od 1995 roku. W reakcji na to rentowność polskiego długu w styczniu wzrosła o 0,4 pkt. proc.

Jednak największy skok rentowności polskich obligacji na rynku wtórnym widoczny był w drugiej połowie roku, gdzie oprocentowanie obligacji Ministerstwa Finansów od sierpnia do listopada wzrosło gwałtownie o 1,2 pkt. proc. z 2,6% do 3,8%. W samym tylko listopadzie o 0,5 pkt. proc.

Wprawdzie rentowności obligacji innych krajów regionu, takich jak np. Rumunia czy Węgry także rosły, jednak na tle tych państw, polskie obligacje radziły sobie najsłabiej. Najbardziej widoczne jest to w zmianach spreadów, czyli różnicy pomiędzy rentownością polskich, rumuńskich i węgierskich 10-letnich obligacji do 10-letnich obligacji niemieckich. Różnica ta w przypadku polskich obligacji pogłębia się, a w drugiej połowie ubiegłego roku Polskę wyraźnie wyprzedziły pod tym względem Węgry i Rumunia. W rezultacie polskie obligacje oddaliły się od niemieckich w ciągu roku o 100 pkt. bazowych, podczas gdy węgierskie o 20 pkt. bazowych, a rumuńskie tylko o 4 pkt. bazowe.

Opracowanie własne na podstawie danych investing.com
Opracowanie własne na podstawie danych investing.com (Bankier.pl)

Polskie obligacje już nie tak atrakcyjne dla amerykańskich inwestorów

Równo rok temu, w styczniu 2016 roku, widoczny był rekordowy spadek posiadanych obligacji skarbowych przez inwestorów zagranicznych. W ciągu miesiąca pozbyli się oni ze swoich portfeli inwestycyjnych polskich obligacji o wartości 13 mld zł. A w ciągu dwóch miesięcy spadek ten pogłębił się nawet do 20 mld zł. Było to efektem niespodziewanej obniżki ratingu wiarygodności kredytowej Polski przez agencję S&P Global Ratings z 15 stycznia.

Niedługo później, bo od lutego 2016 roku, widoczny jest wzrost zaangażowania banków w obligacje skarbowe. Wtedy właśnie wszedł w życie tzw. podatek bankowy, przez co banki muszą odprowadzać do budżetu państwa 0,44% (w skali roku) wartości swoich aktywów. Z jednym wyjątkiem, który dotyczy właśnie skarbowych papierów wartościowych. Bankom zatem bardziej opłaca się mieć w swoich aktywach polskie obligacje niż inne aktywa, od których zmuszone są co miesiąc uiszczać podatek bankowy do urzędu skarbowego.

Opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów
Opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów (Bankier.pl)

W drugiej połowie 2016 roku na wzrost rentowności polskich obligacji wpływały dwa główne czynniki zewnętrzne. Pierwszy czynnik, to coraz większe przekonanie inwestorów o podwyżce stóp procentowych przez Fed. A to mogło zachęcić inwestorów zagranicznych do przekierowania strumienia kapitału do USA, co skutkowało wychodzeniem z inwestycji w polskie skarbowe papiery wartościowe.

Drugim czynnikiem były wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, które odbyły się 8 listopada. Wbrew przewidywaniom sondaży, które minimalnie na faworyta wskazywały kandydatkę demokratów, Hillary Clinton, wygrał Donald Trump. To zaskoczyło rynki. W rezultacie, w samym listopadzie udział inwestorów zagranicznych w rynkowych obligacjach skarbowych emitowanych na rynek krajowy w Polsce spadł o 10 mld zł do poziomu 188,1 mld zł. Głównie dotyczyło to inwestorów z USA oraz Luksemburga - wynika z danych Ministerstwa Finansów.

Szczegółowe dane Ministerstwa Finansów pozwalają poznać także dzienne zaangażowanie inwestorów zagranicznych w polskie obligacje skarbowe. W drugiej połowie roku to zaangażowanie zaczęło spadać już dwa tygodnie przed samymi wyborami w USA. To wtedy zaczęły pojawiać się coraz częściej sondaże wskazujące na bardzo wyrównaną walkę o Biały Dom pomiędzy Hillary Clinton a Donaldem Trumpem.


Najbardziej z polskich obligacji zaczęli wycofywać się właśnie inwestorzy amerykańscy. Jeszcze na koniec września mieli oni największy udział wśród wszystkich inwestorów zagranicznych. Było to prawie 29 mld zł, co stanowiło 25% zaangażowania w polskie obligacje wśród wszystkich inwestorów zagranicznych. Dwa miesiące później, na koniec listopada, amerykańscy inwestorzy mieli w swoich portfelach polskie obligacje o wartości już tylko 18 mld zł, a ich udział spadł do 17,6%. To najniższy udział od początku publikowania danych przez Ministerstwo Finansów.

Opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów
Opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów (Bankier.pl)

Zewnętrzne czynniki ryzyka wpływające na zmienność obligacji w 2016 roku, takie jak Fed, Brexit czy wygrana Donalda Trumpa będą nam towarzyszyć także i w tym roku. Inwestorzy wciąż nie znają odpowiedzi na wiele istotnych pytań, które będą kształtować rynek długu w 2017 roku. Czy Fed będzie dalej podnosił stopy procentowe w USA, a jeśli tak to ile podwyżek jeszcze przed nami? Kiedy i na jakich warunkach Wielka Brytania rozpocznie wychodzenie z UE oraz jakim prezydentem okaże się Donald Trump? Koniec roku, a w szczególności zmiany rentowności, spreadów i struktury właścicielskiej polskich obligacji zaczynają także rodzić pytania, czy na te zmiany wpływ mają tylko czynniki zewnętrzne.

Rafał Mundry

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 7 ~Hj

3%za obligacjie A inflacja 7do 10%co roku nic tylko kupowac Albo jeszcze lepiej lokaty w bank na 2% super wole skarpecie

! Odpowiedz
10 22 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
7 21 ~autor

Jarkowi nie chcą pożyczać !!! Maciarewicz powinien zrobić komisję a obrady komisji otworzy powerpoint z kolejną prezentacją.

! Odpowiedz
13 29 ~zxc

PiSiory muszą wysupłać jakieś 15 mld zł więcej na odsetki, 500+ 25 mld zł, wiek emerytalny 10 mld zł, kopalnie 6 mld zł w zeszłym roku. Dobra zmiana tak czy siak zerżnie te pieniądze z nieuprzywilejowanej części społeczeństwa. Poziom życia za kilka lat będzie wyraźnie niższy

! Odpowiedz
2 29 ~Mariusz

Najgorsze jest to, że czy więcej kasy potrzebuje PiS tym bardziej rosną koszty wynikające z oprocentowania długu. Można to spokojnie do spirali śmierci porównać.

! Odpowiedz
29 16 ~Ogien

Gratulacje należą się też 'opozycyjnym szopkowiczom' okupującym Sejm i innym zadymiarzom. Histeryczne walenie w rząd za cene podkopywania własnego państwa nie pomaga!

! Odpowiedz
5 17 ~Bolo odpowiada ~Ogien

Tak na pewno, za dwa lata jak gospodarka będzie zrujnowana to powiecie, że to wina opozycji bo za głośno krzyczała : Co wy robicie!!.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IX 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,0% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 4,3% IX 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl