REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosyjska rakieta nad Polską. Szef MON wyjaśnia, kto mógł podjąć decyzję o zestrzeleniu

2026-07-31 12:00, akt.2026-07-31 12:37
publikacja
2026-07-31 12:00
aktualizacja
2026-07-31 12:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Dowódca Operacyjny i pilot F-16 byli upoważnieni do decyzji o zestrzeleniu rakiety; gdyby zagrażała terenom zamieszkanym, zostałaby zestrzelona - oświadczył w Sejmie wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Zasady użycia uzbrojenia lotnictwa są inne w czasie pokoju i wojny - zaznaczył.

Rosyjska rakieta nad Polską. Szef MON wyjaśnia, kto mógł podjąć decyzję o zestrzeleniu
Rosyjska rakieta nad Polską. Szef MON wyjaśnia, kto mógł podjąć decyzję o zestrzeleniu
fot. KPRM / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Szef MON zabrał głos z mównicy sejmowej po pytaniach i krytycznych ocenach posłów PiS w kwestii działań rządu w związku ze zdarzeniem z czwartku, gdy nad ranem rosyjska rakieta wtargnęła w polską przestrzeń powietrzną i uderzyła w niezabudowany teren niedaleko wsi Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że gdy tylko pojawiły się informacje o kolejnym zmasowanym nalocie rosyjskim na Ukrainę, wojsko podniosło naziemne systemy obrony powietrznej do stanu najwyższej gotowości, a z bazy lotniczej w Łasku wystartowały dwa myśliwce F-16 do zabezpieczenia granicy.

Jak mówił, do granicy Polski zbliżało się łącznie ok. 20 rakiet, z których większość - dodał - niestety osiągnęła swoje cele w Ukrainie, m.in. we Lwowie. Jedna z rakiet zawróciła tuż przed polską granicą, a jedna przekroczyła granicę. Szef MON przekazał, że pościg za nią natychmiast rozpoczął jeden z myśliwców F-16.

Szef MON przypomniał, że w świetle obecnych przepisów, w takiej sytuacji do podjęcia decyzji o zestrzeleniu obcego obiektu są uprawnieni Dowódca Operacyjny oraz sam pilot myśliwca; podkreślił jednak, że przepisy ws. zestrzeliwania obiektów w polskiej przestrzeni powietrznej różnią się w czasie wojny i pokoju. Zapewnił jednak, że w sytuacji, gdyby rakieta zagrażała terenom zamieszkanym, zostałaby strącona.

Wakacje na giełdzie

Kosiniak-Kamysz przypomniał też, że Dowództwo Operacyjne podczas rosyjskich nalotów na Ukrainę na bieżąco wydaje komunikaty o poderwaniu polskich myśliwców czy wykrytych zagrożeniach dla polskiej przestrzeni.

Trudno o bardziej transparentną informację na wschodniej flance NATO, niż ta podawana w Polsce - mówił w piątek w Sejmie wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiadając na zarzuty opozycji ws. działań rządu po tym, gdy w czwartek rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrzną.

Kosiniak-Kamysz powiedział, że Polska jest najbardziej transparentnym państwem na wschodniej flance NATO i że „trudno o bardziej transparentną informację ze wszystkich państw” Sojuszu.

Relacjonował, że w przeszłości szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła „był kilkukrotnie proszony przez Kwaterę Główną NATO o zastanowienie się, czy wszystkie te informacje są potrzebne do publikacji”.

- Dlatego Dowódca Operacyjny w pierwszej kolejności będzie się zajmował bezpieczeństwem państwa polskiego, a w drugiej kolejności będzie się zajmował SMS-ami, tweetami i innymi informacjami. Najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa - podkreślił szef MON.

Mówił też o potrzebie dalszego wspierania Ukrainy i zarzucił opozycji wywołanie „wojny i chaosu” po przekazaniu na Ukrainę rakiet do baterii Patriot.

- Można liczyć te rakiety w magazynie, a mogą one strącać rakiety lecące w kierunku Polski. Ja wolę, żeby strącały je nad terytorium Ukrainy. I chcę wam powiedzieć, że pomimo waszego wycia, pomimo waszej dezinformacji, będziemy kontynuować pomoc dla walczącej Ukrainy – zwracał się do opozycji minister obrony.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że rząd bierze 100 proc. odpowiedzialności za decyzje, które podejmują żołnierze. Dodał, że żołnierze mają wolną rękę w podejmowaniu decyzji zgodnie z procedurami i zgodnie z zagrożeniem.

Odpowiadając na pytania i krytyczne oceny posłów PiS w kwestii działań rządu po czwartkowym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej, Kosiniak-Kamysz przypomniał z mównicy sejmowej o zdarzeniach z kwietnia 2023 r., kiedy przypadkowa osoba, a nie służby czy wojsko, znalazła w lesie pod Bydgoszczą szczątki rosyjskiej rakiety Ch-55. Pocisk wleciał na teren Polski 16 grudnia 2022 r.

Szef MON powiedział, że przez ponad cztery miesiące ówczesny rząd Zjednoczonej Prawicy nie informował o zdarzeniu. Przyrównał do tego reakcję służb z czwartku po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rakietę Ch-101. - Wczoraj służby były od początku, straż, policja, a Żandarmeria Wojskowa w ciągu 12 godzin znalazła odłamki i potrafiła stwierdzić, jaki to jest rodzaj rakiety. Jesteście bezczelni po tych zdarzeniach spod Bydgoszczy w ogóle zabierając głos - powiedział minister obrony pod adresem posłów PiS.

Dodał, że ówczesny szef MON - obecnie szef klubu PiS - Mariusz Błaszczak mówił w 2023 r., że nie został poinformowany o zdarzeniu i winą obciążył ówczesnego Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. Tomasza Piotrowskiego.

- My bierzemy 100 proc. odpowiedzialności za decyzje, które podejmują żołnierze i będziemy ich wspierać. I dajemy im wolną rękę w podejmowaniu decyzji zgodnie z procedurami i zgodnie z zagrożeniem. I żołnierz ocenia, czy rakieta wyrządzi więcej szkód, jak zostanie zestrzelona, czy jak upadnie w miejsce niezamieszkałe - wskazał wicepremier.

Zwrócił się również do posłów Konfederacji, apelując, by „zeszli na ziemię” i dostrzegli, że prawdziwe zagrożenie płynie ze strony Rosji, a nie Ukrainy, Zachodu i polskiego rządu.(PAP)

kmz/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (34)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Czy plecak ucieczkowy Kosiniaka ma działka przeciwrakietowe?
maxykaz
Po co sie zbroić? - wystarczy kilku czarnoksiężników co potrafią znosić dyspenzę i każdą rakietę unieszkodliwią
wizytator
Władysław Marcin Kosiniak-Kamysz – polski lekarz, samorządowiec i polityk, doktor nauk medycznych.

Szef MON. Serio????? To się dzieje w tym kraju?
dasbot
„Można oszukiwać wszystkich ludzi przez pewien czas, a część ludzi przez cały czas, ale nie da się oszukiwać wszystkich przez cały czas”. Proponuję rządzącym spojrzeć w lustro, a strażnikowi prawdy na tym forum wyrzutów sumienia.............Clown world.
derper
Napisałeś "Któryś z generalów tłumaczył, że po wystartowaniu z Łasku potrzeba 20 min by dolecieć w pobliże rakiety. Więc samolotów tam nie było."

Nie zrozumiałeś, że można wystartować z Łasku jeszcze przed wejściem rakiety w granice Polski? Za trudna logika? :-)
brututs
wojsko polskie podniosło naziemne systemy obrony powietrznej do stanu najwyższej gotowości.....ale jednej rakiety nie zestrzeliło.

Za to minister obrony powiedział że jesteśmy metr od wojny.
Mam pytanie do ministra, gdzie się pchasz jak nie potrafisz jednej rakiety zestrzelić !
lolkoniecziutka
No pcha się do koalicji z JE obywatelem Tuskiem Donaldem.
f_kruggeri
Proszę o uwagę - uświadamiam:
1) Pocisk wbił się w ziemię około 2 km od najbliższych zabudowań MIESZKALNYCH, pozostawiając po eksplozji krater o średnicy około 10 metrów.
2) Przelot dystansu 2 kilometrów zajmuje rakiecie manewrującej Ch-101 zaledwie od 7,2 do 10 sekund.
3) Z perspektywy człowieka na ziemi rakieta pokonuje
Proszę o uwagę - uświadamiam:
1) Pocisk wbił się w ziemię około 2 km od najbliższych zabudowań MIESZKALNYCH, pozostawiając po eksplozji krater o średnicy około 10 metrów.
2) Przelot dystansu 2 kilometrów zajmuje rakiecie manewrującej Ch-101 zaledwie od 7,2 do 10 sekund.
3) Z perspektywy człowieka na ziemi rakieta pokonuje odległość 2 kilometrów (np. od miejsca zauważenia do zabudowań w Tarnawie-Kolonii) niemal błyskawicznie, zanim jakikolwiek świadek zdąży zareagować.
Macie pojęcie jaki refleks, zdolności percepcyjne oraz nerwy ze stali musieli mieć "zestrzeleniowi" decydenci???
Ja nie mam, bo nie muszę - oni najpewniej nawet nie zdążyli załapać co się dzieje.
brututs
Jak leciała rakieta za Warszawę to mieli więcej czasu.
Amerykańskie wojska za które płacimy to żołnierze bawili się z polskimi kobietami ale co robiły w tym czasie polskie wojska ?
lolkoniecziutka odpowiada brututs
A co robiły wojska u., na które przeznaczamy miliardy PLN skoro, w 1-szym komunikacie Premier RP mówił, iż "myśliwiec ukraiński leciał za nią".?

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki