Wprowadzenie euro przyniosło spadek stóp procentowych we wszystkich krajach unii monetarnej. Spadek kosztu kredytów pozwolił krajom nieprzygotowanym na takim impuls na bezprecedensowe zwiększenie zadłużenia. Świeży kredyt wędrował na wydatki publiczne oraz na rynek nieruchomości i do branży motoryzacyjnej.
![]() | 12 unijnych krajów na celowniku Komisji Europejskiej |
Nieszczęście, jakie spadło na Europę, wynikało z utworzenia mechanizmów, które pozwalały na rozrost długu publicznego na niezdrowych zasadach.
Komisja Europejska wzywając kraje strefy euro do większej solidarności, pokazała, że politycy nie wynieśli żadnej lekcji z kryzysu nadmiernego zadłużenia. Realizacja pomysłów KE oznacza powstanie kolejnego mechanizmu, który będzie umożliwiał zwiększenie zadłużenia przez kraje Południa dzięki wykorzystaniu zdrowych fundamentów oraz solidnej gospodarki Niemiec i pozostałych krajów Północy.
Zobacz też: Komisja Europejska bierze Polskę na tapetę
Unijni politycy nie potrafią zrozumieć, że obecny kryzys jest kryzysem nadmiernego zadłużenia. Przezwyciężenie problemu przerostu długu jest możliwe jedynie dzięki redukcji zadłużenia.
Dokapitalizowanie banków oraz emisja wspólnych obligacji na nowo otwierają wrota taniego kredytu dla nieodpowiedzialnych krajów. Tymczasem ta droga powinna zostać jak najszybciej zamknięta. Natomiast KE kieruje Europę kierunku prowadzącym do dalszego rozrostu długu.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl
| Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl | |
Unia pokazała sześciopakKomisja Europejska skarciła 12 państw Unii za „złe prowadzenie się”. Eksperci KE trafnie diagnozują kłopoty największych unijnych gospodarek: brak konkurencyjności, nadmierne deficyty budżetowe i zadłużenie. Prawo do wydawania wiążących rekomendacji Komisja uzyskała dzięki „sześciopakowi”.„Zostaną wyznaczone parametry uzdrawiania sytuacji, które będą sprawdzane w toku najbliższych miesięcy i podsumowane za rok” – powiedział komisarz Lewandowski. Jesteśmy świadkami próby powołania dyrektoriatu, który z Brukseli będzie wydawał polecenia europejskim prowincjom. Szkoda tylko, że powołanie „Rady Komisarzy” odbyło się bez europejskiego referendum. Choćby takiego, jakie 31. maja odbędzie się w Irlandii w sprawie „paktu fiskalnego” |
|

































































