PGNiG może w ogóle nie zasilić budżetu z tytułu wypłaty dywidendy. Spółka ma bowiem oddać ministrowi skarbu majątek, a ten przekaże go do Gaz Systemu. Może się zdarzyć, że jedynie część z zaplanowanej na 750 mln zł dywidendy minister skarbu odbierze jako gotówkę.
Z Nafty Polskiej popłynie do kasy ministerstwa 122,7 mln zł. Minister Jasiński zostawi spółce tylko 10,6 mln zł z ubiegłorocznego zysku.
Przyczyną rozpaczliwego szukania dywidend przez resort jest fakt, że minister Jasiński wyhamował tempo prywatyzacji. Z tego tytułu do budżetu miało wpłynąć 4,26 mld zł. Obecnie resort obniżył tę kwotę o 40 proc. Zdaniem ekonomistów z prywatyzacji wpłynie niecały miliard( do tej pory budżet zyskał 282 mln zł). Największe umowy prywatyzacyjne obejmują umowy sprzedaży czterech firm branży chemicznej: Zachemu, Sarzyny, Tarnowa i Kędzierzyna. Jasiński poprosił jednak NIK o sprawdzenie czy Nafta Polska nie zaniżyła cen spółek. Umowy nie wejdą w życie dopóki kontrola się nie skończy. NIK zapowiedział, że szybko nie sprawdzi umów. Ministerstwo zrezygnowało z prywatyzacji dwóch elektrowni: Kozienice i Dolna Odra. Rząd planuje, że elektrownie mają być włączone do Polskiej Grupy Energetycznej.
Państwo nie otrzyma dywidendy od dwóch największych firm paliwowych: PKN Orlen, którzy przeznaczy zysk na przejęcie rafinerii Możejki i Lotosu, ten przeznaczy zysk na inwestycje.
D. B.
Na podstawie: „Rzeczpospolita”
Autor: m.c., a.ła., „To dopiero początek drenażu spółek”





























































