REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Resort edukacji proponuje nauczycielom zwiększenie pensum, skrócenie awansu i podwyżki

2021-09-21 14:03
publikacja
2021-09-21 14:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Zwiększenie pensum, skrócona ścieżka awansu zawodowego, a także podwyżki – takie m.in. propozycje padły ze strony MEiN podczas wtorkowego spotkania kierownictwa resortu ze związkami zawodowymi i korporacjami samorządowymi.

Resort edukacji proponuje nauczycielom zwiększenie pensum, skrócenie awansu i podwyżki
Resort edukacji proponuje nauczycielom zwiększenie pensum, skrócenie awansu i podwyżki
fot. vladaphotowiz / / Shutterstock


W Ministerstwie Edukacji i Nauki trwa spotkanie zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty. Podczas niego minister Przemysław Czarnek i wiceministrowie Dariusz Piontkowski i Marzena Machałek przestawili propozycje zmian w zakresie pragmatyki zawodowej nauczycieli, dotyczące takich obszarów, jak: system wynagradzania, podwyższenie płac, a także czas pracy nauczycieli, awans zawodowy oraz ocena pracy i urlop wypoczynkowy.

MEiN proponuje zmniejszenie liczby stopni awansu zawodowego nauczycieli z czterech do trzech – likwidację stażysty i nauczyciela kontraktowego – i w ich miejsce wprowadzenie jednego.

Proponuje też wprowadzenie przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli zamiast średniego, ustalanego na podstawie kwoty bazowej ogłaszanej corocznie w ustawie budżetowej. Będzie ono wynosiło:

  • dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego – 140 proc.,
  • dla nauczyciela mianowanego – 181 proc.,
  • dla nauczyciela dyplomowanego – 219 proc. kwoty bazowej.

Resort proponuje, aby stawki przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli od 1 września 2022 r. wynosiły:

Wakacje na giełdzie
  • dla nauczyciela nieposiadającego stopnia awansu zawodowego – 4950 zł (wzrost o 1412 zł),
  • dla nauczyciela mianowanego – 6400 zł (wzrost o 1306 zł),
  • nauczyciela dyplomowanego – 7750 zł (wzrost o 1240 zł).

Proponuje także rezygnację z rozliczania kwot wydatkowanych na średnie (przeciętne) wynagrodzenia nauczycieli, ze składania sprawozdań oraz zlikwidowanie dodatku uzupełniającego. W zamian proponuje wprowadzenie dodatkowych mechanizmów ułatwiających osiąganie przez nauczycieli wysokości przeciętnego wynagrodzenia przez zwiększenie udziału wynagrodzenia zasadniczego w wynagrodzeniu przeciętnym nauczycieli.

Proponuje też zobowiązanie samorządów do uchwalania regulaminów wynagradzania, nie rzadziej niż raz na trzy lata, a także pozostawienie RIO uprawnień kontrolnych w zakresie osiągania wysokości przeciętnego wynagrodzenia nauczyciela.

Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego będą ustalone jako określony procent przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli. Minimalne stawki nie będą regulowane w drodze rozporządzenia, lecz będą wynikały wyłącznie z ustawy. Każdorazowy wzrost przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli będzie powodował automatycznie wzrost minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli o taki sam proc.

W przypadku nauczycieli mających tytuł zawodowy magistra oraz przygotowanie pedagogiczne minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego będą stanowiły:

  • dla nauczyciela niemającego stopnia awansu zawodowego – 81 proc. przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli,
  • dla nauczyciela mianowanego – 71 proc. przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli,
  • dla nauczyciela dyplomowanego – 65 proc. przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli.

Zgodnie z propozycją minimalne stawki brutto wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mających tytuł magistra i przygotowanie pedagogiczne będą wynosiły odpowiednio:

  • dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego – 4010 zł,
  • dla nauczyciela mianowanego – 4540 zł,
  • dla nauczyciela dyplomowanego – 5040 zł.

MEiN proponuje także podwyższenie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli o 4 godziny (z wyjątkiem nauczycieli wychowania przedszkolnego). Jak wyjaśnia resort, zmiany pensum będą wiązały się z ruchami kadrowymi, w związku z tym zakłada trzyletni okres przejściowy, dający możliwość elastycznego przechodzenia na nowy system. Rozwiązania kadrowe będą uwzględniały decyzję nauczyciela o zwiększeniu pensum z jednoczesnym wzrostem wynagrodzenia lub zachowanie dotychczasowego wymiaru pensum i ustalenie proporcjonalnego wynagrodzenia zasadniczego.

MEiN chce doprecyzowania sposobu rozliczania czasu pracy nauczycieli przez wprowadzenie limitów czasu dostępności w szkole nauczycieli (poza pensum), zróżnicowane ze względu na wielkość tygodniowego obowiązkowego wymiaru zajęć. Do godzin dostępności wliczane będą: spotkania z rodzicami, czas na indywidualne rozmowy z rodzicami, konsultacje z uczniami, wycieczki szkolne, doraźne zajęcia i aktywności związane np. z przygotowaniem akademii, wolontariatem, organizacją i opieką nad uczniami podczas np. dyskotek, rady pedagogiczne. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
katzpodola
A te krowy tzn. nauczycielki, które przebierały się za krowy też dostaną?
3456
skąd nagle znalazło się tyle kasy , płacić Ameryce za szczepionki ,podwyżki i to duże dla całej sfery budżetowej , skąd tyle pieniędzy , ciekawe , z tych podwyżek co mają być ? , po zakładach produkcyjnych nawet nikt nie śni o podwyżkach płac , zwolnienia mają być , mniejsze zamówienia ,koszta pracy rosną lawinowo ,no ciekawie to skąd nagle znalazło się tyle kasy , płacić Ameryce za szczepionki ,podwyżki i to duże dla całej sfery budżetowej , skąd tyle pieniędzy , ciekawe , z tych podwyżek co mają być ? , po zakładach produkcyjnych nawet nikt nie śni o podwyżkach płac , zwolnienia mają być , mniejsze zamówienia ,koszta pracy rosną lawinowo ,no ciekawie to zaczyna wyglądać ,ja proponuje podwyżki każdemu kto jest zatrudniony w budżetówce minimum 5000 tyś zł ,to tak będzie w sam raz .co się będziemy rozdrabniać . a co na to inflacja , przejściowa , może tak , ha ha ha bo robol emeryt już do sklepu nie wejdzie z czym .ciekawie to zaczyna wyglądać , a co z tą pracą łóżkową , bo ZUS już przeszedł na ten rodzaj zatrudnienia ha ha ha ,takich jaj to jeszcze w tym kraju nie było . a kto będzie produkował towary ,bo Amerykanie ,leżą i biorą zasiłki po 1400 dolarów ograbili doszczętnie Afganistan ,a teraz czekają aż następne partie szczepionek zejdą ha ha ha , chyba że te małe rączki skośnookie . ale oni już towarów nie będą wysyłać , jak im ktoś płaci makulaturą i jeszcze im wirusa na targowisku podrzuca .
szarlej81
Przecież rząd nie wyda na te podwyżki ani grosza. Skoro około 20% wzrost pensji jest powiązany z 20% zwiększeniem czasu przy tablicy to albo będzie trzeba zwolnić 20% nauczycieli albo pozostałym ograniczyć etat do 0,8 całości. To nie jest żadna podwyżka tylko zmiana algorytmu obliczania pensji.
szarlej81
Przecież tu nie ma żadnych podwyżek. Jeżeli ktoś w szkole obecnie ma te 22 godziny przy tablicy (4 płacone dodatkowo jako wychodzące ponad etat) to dalej będzie miał płacone za 22 godziny. A jeżeli ktoś tych godzin nie ma i jest przy standardowych 18 godzinach przy tablicy to też będzie zarabiał tyle samo tylko z pełnego etatu spadnie Przecież tu nie ma żadnych podwyżek. Jeżeli ktoś w szkole obecnie ma te 22 godziny przy tablicy (4 płacone dodatkowo jako wychodzące ponad etat) to dalej będzie miał płacone za 22 godziny. A jeżeli ktoś tych godzin nie ma i jest przy standardowych 18 godzinach przy tablicy to też będzie zarabiał tyle samo tylko z pełnego etatu spadnie na 0.8 etatu.

Największym kuriozum jest to przeciętne wynagrodzenie nauczyciela, które nie jest liczone jako faktyczna średnia pensja dla wszystkich nauczycieli tylko będzie kwotą wyssaną z palucha zapisaną w budżecie. A nauczyciele będą realnie zarabiać jakiś ułamek tego wynagrodzenia - dyplomowani przykładowo będą mieli pensję w wysokości 65% przeciętnego wynagrodzenia nauczyciela. Pic na wodę i propaganda jak to rząd podnosi pensje nauczycielom. Coś mi się wydaje, że całkowicie położy to szkolnictwo zawodowe bo nikt o zdrowych zmysłach kto ma jakieś kompetencje nie zostanie w szkole w momencie gdy 2 razy więcej wyciągnie w przemyśle.
szymon_xyz
Bardzo chciałbym, aby społeczeństwo zrozumiało to, co napisałeś. Wydaje się, iż bazujesz na elementarnej matematyce, ale patrząc na komentarze (jednak na portalu ekonomicznym) mam wrażenie, iż nadal będzie grupa osób twierdzących, że nauczyciel ma 13,5h praca, a podwyżka to kilkadziesiąt procent. Zastanawiam się czasem skąd się bierze Bardzo chciałbym, aby społeczeństwo zrozumiało to, co napisałeś. Wydaje się, iż bazujesz na elementarnej matematyce, ale patrząc na komentarze (jednak na portalu ekonomicznym) mam wrażenie, iż nadal będzie grupa osób twierdzących, że nauczyciel ma 13,5h praca, a podwyżka to kilkadziesiąt procent. Zastanawiam się czasem skąd się bierze ten beton intelektualny. Może to skutki uboczne covidu?
broiniac odpowiada szymon_xyz
Przed Covidem też to było...
andregru
"Nauczyciele dostaną minimum 1000 zł podwyżki" tak jak dostają co miesiąc wynagrodzenie bez względu na wyniki w nauczaniu .
szarlej81
Nic się nie bój, nie dostaną. To jest po prostu zmiana algorytmu wyliczania wypłaty. Realnych podwyżek nie ma tam żadnych.
bha
Więcej gadaniny o wielkich podwyżkach niż samych podwyżek na koncie zresztą jak prawie wszędzie od lat.
rekin1986
Ogólnie inteligencja w tym kraju zawsze była wrogiem rządzących nieważne z której strony sejmu siedzieli w myśl głupim narodem rządzi się łatwiej

Nieważne lekarz , nauczyciel , prokurator, sędzia czy nawet nauczyciele akademiccy

Trzeba powiedzieć sobie jedno jeżeli nauczyciel zarabia mniej od policjanta chodzącego
Ogólnie inteligencja w tym kraju zawsze była wrogiem rządzących nieważne z której strony sejmu siedzieli w myśl głupim narodem rządzi się łatwiej

Nieważne lekarz , nauczyciel , prokurator, sędzia czy nawet nauczyciele akademiccy

Trzeba powiedzieć sobie jedno jeżeli nauczyciel zarabia mniej od policjanta chodzącego po ulicy bo wyższe jest niezbędne w korpusie oficerskim niżej nie potrzeba to powiedzenie Sienkiewicza , że żyjemy w państwie teoretycznym ma bardzo wymowny sens

Mankament naszej oświaty jest taki , że nauczycieli ciągle tyle samo a uczniów coraz mniej bo przyrost naturalny ciągle ujemny finał jest taki , że koszt funkcjonowania oświąty w przeliczeniu na jedno dziecko do 20 roku życia robi się porównywalny z ceną 1 mieszkania w mniejszym mieście

50 mld zł roczne nakłady przez liczbę 367 tys bo tylu mamy pierwszo klasistów to mamy ponad 136 tys na 1 pierwszoklasistę który po raz pierwszy przekracza mury szkoły to jest obłęd

Liczba nauczycieli ciągle ta sama liczba uczniów z roku na rok coraz mniejsza

Przeliczajac ok 4,5 mln uczniów przez 660 tys nauczycieli wychodzi mniej niż 7 uczniów na 1 nauczyciela dla porównania 1 lekarza mamy na 430 obywateli a sędziego 1 na 4 tys obywateli to jest dopiero porażka

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki