REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Sektor AI znów na cenzurowanym. Nasdaq z największym spadkiem od czerwca

2026-10-16 22:05
publikacja
2026-10-16 22:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Piątek przyniósł kolejną falę przeceny spółek zarabiających na bomie na AI. Nasdaq zaliczył najgorszą sesję od czerwca. Według wskaźnika CNN na Wall Street mamy już do czynienia z „ekstremalnym strachem”, mimo że giełdowe indeksy tylko nieznacznie oddaliły się od szczytów hossy.

Sektor AI znów na cenzurowanym. Nasdaq z największym spadkiem od czerwca
Sektor AI znów na cenzurowanym. Nasdaq z największym spadkiem od czerwca
fot. Kylie Cooper / Reuters / / / FORUM

Indeks Nasdaq Composite zaliczył spadek o 2,14% i zatrzymał się na poziomie 26 140,03 punktów. Tak złego dnia benchmark ten nie miał od 23 czerwca, kiedy to spadł o ponad 3%. S&P500 oddał 1,09% i wylądował na wysokości 7 659,44 pkt. Ale już średnia przemysłowa Dow Jonesa zniżkowała tylko o 0,34%, schodząc do poziomu 52 002,41 pkt.

Wystarczył szybki rzut oka na mapę rynku, by ustalić, co było grane. Najmocniej przeceniane były bowiem spółki technologiczne zarabiające krocie na trwającym boomie na generatywną sztuczną inteligencję. Akcje AMD poszły w dół o prawie 6%, Broadcomu o 4,5%, a Mety o 3,7%. Do tego Oracle zostało przecenione o 4,6%, Micron Technology o 5,6%, a kurs Intela spadł o 5,8%.

Ale jeszcze mocniej oberwały papiery wspieranej przez Nvidię spółki CoreWeave, które przeceniono o blisko 12%. CoreWeave zajmuje się obsługą ponad 50 centrów danych i specjalizuje się w ich projektowaniu. A dziś pod presją sprzedających znalazły się także jej obligacje, które były notowane z rentownością powyżej 15%. To sygnał, że inwestorzy obawiają się o wypłacalność tego podmiotu.

 - Na rynku jest trochę strachu. Wysokie ceny ropy naftowej ważą na mnożnikach cena/zysk dla akcji, więc myślę, że są inwestorzy, którzy na weekend wolą być raczej ostrożni, niż podejmować większe ryzyko – tak to tłumaczył Reutersowi Rob Haworth, starszy strateg inwestycyjny  w U.S. Bank Wealth Management .

Scammingout

Tymczasem popularny wskaźnik sentymentu autorstwa CNN właśnie wszedł w zakres „ekstremalnego strachu”, przyjmując najniższą wartość od pierwszych dni kwietnia. Fatalny sentyment inwestorów teoretycznie jest kontrariańskim sygnałem kupna akcji. Tyle tylko, że giełdowe indeksy wciąż znajdują się w raptem kilka procent poniżej ustanowionych w tym miesiącu rekordów wszech czasów. Nawet po piątkowym spadki Nasdaq dzieli niespełna 6% od szczytu. Trudno więc mówić o jakiejś panice czy głębokiej przecenie.

Może też być tak, że inwestorzy gromadzą gotówkę pod nadchodzącą ofertę publiczną Anthropic. Po rynku krążą pogłoski, że inwestorzy finansujący ten mocno deficytowy biznes domagają się niższej wyceny.

Warto też pamiętać o tym, że trwająca od kwietnia fala wzrostowa na Wall Street napędzana jest przez zaledwie garstkę największych spółek, podczas gdy ponad połowa walorów wchodzących w skład S&P500 technicznie znajduje się w bessie. Podczas gdy sam S&P500 w tym roku urósł o ponad 12%, to przeciętna spółka (tj. mediana) urosła tylko o 6%.  Przy tym aż 185 z 500 walorów notuje spadek w ujęciu YTD. To by tłumaczyło słaby sentyment do całego amerykańskiego rynku akcji.

Wycenom na Wall Street nie sprzyjają też oczekiwania na wzrost stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Rynek terminowy na ok. 87% wycenia szanse przynajmniej jednej 25-punktowej podwyżki w Fedzie do końca 2026 roku.

Tylko w tym tygodniu dowiedzieliśmy się, że dynamika produkcji przemysłowej w USA przyspiesza, ceny producentów (PPI) rosną w tempie przeszło 6%, sprzedaż detaliczna we wrześniu zwiększyła się nominalnie o 6,3%, a inflacja konsumencka ponownie zbliżyła się w okolice 4% przy praktycznie nieistniejącym bezrobociu. W takiej sytuacji nawet Kevin Warsh powinien optować za znacząco wyższymi stopami procentowymi.

KK

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki