REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Rentowność polskich obligacji sięgnęła 8 proc.

    Krzysztof Kolany2022-06-20 11:05główny analityk Bankier.pl
    publikacja
    2022-06-20 11:05

    Padła kolejna bariera. Rentowność niektórych serii polskich obligacji skarbowych przekroczyła 8% i jest najwyższa od 20 lat. To, co może być okazją dla inwestorów, powoli staje się problemem dla rządu.

    Rentowność polskich obligacji sięgnęła 8 proc.
    Rentowność polskich obligacji sięgnęła 8 proc.
    fot. Bartosz Zakrzewski / / Shutterstock

    Galopująca inflacja i podążające za nią stopy procentowe w banku centralnym sprawiają, że rentowności obligacji emitowanych przez rząd Polski osiągnęły dawno niewidziane poziomy. W poniedziałek rano rentowność skarbowych papierów 10-letnich wynosiła rekordowe 7,885%. To już więcej niż po upadku banku Lehman Brothers jesienią 2008 roku, kiedy to odnotowano rekord na poziomie 7,81%. Wzrost rentowności sygnalizuje spadek ceny rynkowej obligacji.

    Jeszcze więcej płacą obligacje ze środkowego fragmentu krzywej terminowej. Obligacje 4-letnie notowane są dziś przy rentowności 8,25%, a 5-letnie prawie 8,22%. W przypadku tych ostatnich jest to najwyższy poziom od maja 2002 roku, a więc od ponad 20 lat. Wrażenie robi nie tylko sam poziom nominalnych stóp procentowych w Polsce, ale przede wszystkim tempo ich wzrostu.

    Obligacja 20.06.2022 Rok temu
    2-letnia 7,95% 0,39%
    3-letnia 7,80% 0,68%
    4-letnia 8,21% b.d.
    5-letnia 8,23% 1,33%
    6-letnia 8,01% b.d.
    7-letnia 7,86% 1,49%
    9-letnia 7,77% b.d.
    10-letnia 7,88% 1,76%
    Źródło: investing.com

    Jeszcze rok temu polskie 5-latki oferowały rentowność (uwaga, rentowność to nie to samo co oprocentowanie!) rzędu 1,5%, a 10-latki niespełna 1,9%. Jesteśmy zatem świadkami przejścia od stóp rekordowo niskich do rekordowo wysokich i to w dodatku w rekordowo krótkim czasie. Raptem dwa miesiące temu pisaliśmy o przekroczeniu poziomu 7%, a w kwietniu padła bariera 6%.  

    Detal podąża za rynkiem hurtowym

    Mówimy tu o papierach notowanym na rynku „hurtowym”, na którym transakcji dokonują banki, fundusze inwestycyjne czy zakłady ubezpieczeń, a także instytucjonalni inwestorzy zagraniczni. Furtką uchyloną dla inwestora indywidualnego jest rynek Catalyst, na którym obecnie notowanych jest ponad 30 serii obligacji skarbowych: od papierów zapadających już za kilka miesięcy, po obligacje z terminem wykupu pod koniec kolejnej dekady. Dostęp do rynku Catalyst zapewnia standardowy rachunek maklerski, przy pomocy którego obracamy akcjami na parkiecie GPW.

    Natomiast dla „nieinwestorów” przeznaczona jest oferta detalicznych obligacji Skarbu Państwa. Oferowanych przez Ministerstwo Finansów za pośrednictwem DM PKO BP. Czerwcowa emisja tych papierów zapewne okaże się sprzedażowym hitem.  A to dlatego, że resort finansów znacząco poprawił parametry swojej oferty. Emitowane obecnie papiery proponują 5-6% odsetek w pierwszym okresie odsetkowym, a więc nadal mniej niż papiery oferowane instytucjom finansowym.

    Czy to już czas na obligacje?

    Nie jest jednak oczywiste, czy to już jest dobry moment na zakup obligacji o stałym oprocentowaniu. Teoria inwestowania podpowiada, że optymalnym momentem na „załadowanie się” w papiery skarbowe jest cykliczny szczyt inflacji, który według ekonomistów powinien nadejść w najbliższych kilku miesiącach. Jednakże, zanim to nastąpi, stopy procentowe w bankach centralnych mogą jeszcze pójść w górę. Według Bank of America Global Research stopa referencyjna NBP sięgnie aż 9-10%. Większość pozostałych ekonomistów spodziewa się szczytu na poziomie 6,5-8,5% (obecnie: 6,00%).

    - Ostatnia seria podwyżek stóp procentowych i "jastrzębia" retoryka głównych banków centralnych sygnalizują, że również w kolejnych miesiącach globalne wzrosty rentowności obligacji utrzymają się. Co ważniejsze z punktu widzenia polskich instrumentów, EBC i SNB dopiero zaczynają proces zaostrzania polityki pieniężnej. Problemem pozostaje też wciąż rosnąca inflacja, która będzie wymuszać na bankach centralnych szybsze dostosowywanie polityki pieniężnej. NBP dodatkowo pozostanie pod presją osłabienia złotego (kurs EUR/PLN przesunął się z 4,55-4,60 w kierunku 4,70). W tej sytuacji rentowności polskich obligacji 2-letnich mogą wzrosnąć w okolice 8,10 proc., a 10-letnich w kierunku 8,00 proc. - napisano w poniedziałkowym raporcie Banku Millennium.

    Pamiętajmy też, że obligacje zaczną zyskiwać na wartości (tj. ich rentowność zacznie maleć), dopiero gdy inflacja zacznie się obniżać, a rynek zacznie dyskontować obniżki stóp procentowych. Ponadto rentowność obligacji powinniśmy odnosić do przyszłej inflacji. A ta według obecnych prognoz przez najbliższe dwa lata pozostanie bardzo wysoka, w przyszłym roku kształtując się na poziomie 8-10%. W tym kontekście obecne rentowności polskiego długu nie wyglądają aż tak kusząco.

    Nie zapominajmy też, że to, co cieszy inwestora, jest kosztem dla nas jako podatników. Wyższe rentowności już istniejących obligacji oznaczają, że rząd będzie musiał zaoferować wyższe odsetki (lub dyskonto) w przypadku nowo emitowanych papierów. A to oznacza wyższe koszty obsługi nie tak małego długu publicznego Polski. W rezultacie albo w budżecie państwa trzeba będzie ograniczyć pozostałe wydatki, albo podnieść podatki.

    Źródło:
    Krzysztof Kolany
    Krzysztof Kolany
    główny analityk Bankier.pl

    Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (76)

    dodaj komentarz
    jan888
    To dobrze, że ten PISowski potworek zaczyna zjadać własny ogon. Może jak PIS zderzy się ze ścianą, to zrozumie, że dobrobytu nie da się wydrukować, a okradanie Polaków z pensji i oszczędności tworzy tylko i wyłącznie biedę, której żaden socjal nie zrekompensuje.
    nasch_tschalnik
    Polska PiS to bankrut. Kaczyński potrafi tylko cudze pieniadze brać i rozdawać patologii. Nic po Kaczyńskim poza smrodem, gigantycznymi długami, hiperinflacją, zdeprecjonowaną walutą i obciachowymi pomnikami Kaczyńskiego nie zostanie.
    demeryt_69
    Padła kolejna bariera? W pierwszej chwili myślałem, że 'uchodźcy' przerwali barierę przy granicy z Białorusią :)
    itso_zasob_ostateczny
    podkop rozpoczęty niedokończony :)
    zoomek odpowiada itso_zasob_ostateczny
    niech kończą i tańsze paliwo szmuglują bo giniemy!
    itso_zasob_ostateczny odpowiada zoomek
    po paliwo to od polskiej strony hihi
    osiemgwiazd
    Pisia, kletofaszystowska trollownia szaleje. Lepiej jedźcie na podkarpackie wsie. Posłuchajcie, co ludzie mówią o braku węgla i drożyznie zamiast durnowato utwierdzać siebie samych w uwielbieniu do odklejonego Kartofla i pomników, które sam sobie wszędzie odsłania
    shk7421
    Zawsze można podnieść VAT do 25% i będą pieniądze na odsetki
    next3
    Itso-coś tam coś tam, bo zmienia końcówki co tydzień, i cała banda innych ruskich trolli, nadają te same smutne teksty od pół roku. Jeszcze wam płacą czy już bilet do krasnej armii w łapie?

    Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki