REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Rząd dodrukował "obligacji Morawieckiego"

    Maciej Kalwasiński2022-06-13 09:00analityk Bankier.pl
    publikacja
    2022-06-13 09:00

    Nowe obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa cieszą się tak dużą popularnością, że Ministerstwo Finansów zdecydowało się na "dodrukowanie" papierów o wartości do 4 mld zł.

    Rząd dodrukował "obligacji Morawieckiego"
    Rząd dodrukował "obligacji Morawieckiego"
    / Ministerstwo Finansów

    Od 1 czerwca resort finansów rozpoczął sprzedaż nowych rodzajów obligacji - rocznych i dwuletnich - opartych o stopę referencyjną NBP. W obu przypadkach zdecydowano o emisji papierów o wartości 3 mld zł. Zainteresowanie przekroczyło jednak oczekiwania rządu.

    Po tygodniu sprzedaży w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych zarejestrowano nowe roczne obligacji detaliczne SP (ROR0623) o wartości 1,75 mld zł - donosił w ubiegłym tygodniu Michał Sadrak z obligacje.pl. Żeby papierów nie zabrakło, Ministerstwo Finansów zdecydowało o zwiększeniu puli sprzedaży z 3 do 7 mld zł.

    Roczne obligacje oszczędnościowe to instrumenty o zmiennym oprocentowaniu opartym o stopę referencyjną NBP, z comiesięczną wypłatą odsetek, o zapadalności 1 rok. Papiery kupione w czerwcu w pierwszym miesiącu dadzą zarobić 5,25 proc. brutto w skali roku. Oznacza to, że w lipcu na konto osoby, która zainwestowała w obligacje 1000 zł, trafi nieco ponad 3,5 zł. W kolejnym miesiącu nominalny zysk będzie wyższy, ponieważ Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopę referencyjną do 6 proc.

    Oprocentowanie obligacji detalicznych pozostaje znacząco niższe od bieżącej (i oczekiwanej przez ekonomistów) inflacji. W maju tempo wzrostu cen konsumpcyjnych wyniosło niemal 14 proc. w skali roku - wynika ze wstępnego szacunku GUS. Z prognoz analityków wynika, że w przyszłym roku inflacja CPI może utrzymać się na dwucyfrowym poziomie. Oznacza to, że kupujący roczne obligacje oszczędnościowe poniosą realną stratę. Tym niemniej w świecie represji finansowej (głęboko ujemnych realnych stóp procentowych) niewielka realna strata w przypadku tak bezpiecznego i prostego instrumentu jest do zaakceptowania dla wielu oszczędzających. Z kolei brak limitu inwestycji sprawia, że rządowa oferta może być bardziej atrakcyjna niż bankowa dla osób dysponujących sporymi środkami do ulokowania.

    Dla tych, którzy są gotowi "zamrozić" (istnieje opcja wcześniejszego zakończenia oszczędzania) pieniądze na dłużej, Ministerstwo Finansów przygotowało papiery lepiej chroniące kapitał przed inflacją. Oprocentowanie obligacji 4- i 10-letnich od drugiego roku inwestycji jest zależne od wskaźnika publikowanego przez GUS. W obecnych i prognozowanych na przyszły rok warunkach nie gwarantują one jednak pełnej ochrony przez utratą siły nabywczej pieniądza, ponieważ w pierwszym roku oprocentowanie jest stałe i niższe od inflacji, a w kolejnych - marża na tyle niewielka, że z nawiązką zżera ją 19-proc. podatek Belki. Inwestycja może jednak przynieść nawet realny zysk, jeśli tempo wzrostu cen będzie spadać - zmienna część oprocentowania jest bowiem wyznaczana na podstawie inflacji z przeszłości, konkretnie odnotowanej przez GUS 10. miesięcy po rozpoczęciu nowego okresu, czyli dla papierów kupionych w czerwcu 2022 r. - inflacja CPI w kwietniu 2023 r.

    Mimo relatywnie atrakcyjnych warunków obligacje oszczędnościowe SP pozostawały do niedawna dość mało znanym instrumentem finansowym. W kwietniu na ich zakup zdecydowało się raptem nieco ponad 40 tys. osób. W swoim portfelu inwestycyjnym ma je zapewne nieco ponad 200 tys. osób - z danych MF wynika, że istnieje ponad 225 tys. rachunków rejestrowych i przeszło 36 tys. kont IKE-Obligacje.

    Hans Rosling:Factfulness

    Factfulness

    Sprawdź
    Kai-Fu Lee: Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny, USA i przyszłość świata

    Inteligencja sztuczna

    Sprawdź
    Jakub Sawulski: Pokolenie '89. Młodzi o polskiej transformacji

    Pokolenie '89

    Sprawdź

    W ostatnich kilkunastu miesiącach sprzedaż papierów oscyluje w okolicach 3-4 mld zł miesięcznie. Ale za większość obrotu odpowiada "rolowanie" - oszczędzający przeznaczają środki odzyskane od resortu finansów na zakup nowych obligacji. Faktyczna skala zaangażowania środków Polaków w te instrumenty zwiększa się o kilkaset milionów do niecałych 2 mld zł miesięcznie. W styczniu i marcu było to raptem 255 mln zł i 344 mln zł, czyli - pomijając wyjątkowy maj 2020 r. wypadający po rekordowym kwietniu - najmniej od 3 lat. Wzrost zainteresowania widać za to w miesiącach, gdy MF uatrakcyjniał ofertę, np. w lutym.

    Łącznie Polacy mieli na koniec marca ulokowane w obligacjach oszczędnościowych blisko 59 mld zł, co daje średnio 250 tys. zł na głowę inwestora. W rządowe papiery detaliczne zainwestował m.in. premier Mateusz Morawiecki.

    Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
    Źródło:
    Tematy

    Komentarze (89)

    dodaj komentarz
    zgadujzgadula
    Widzicie to wszystko dla was towarzysze a wy walicie jadem. Kupywać i nie pytać! Ku chwale ojczyzny .
    friedens
    Wolska w ruinie! Chwała Balbinie!
    demeryt_69
    Podatek Belki, obligi Morawetzky'ego ... czy to koszernie tak PiSać?
    cichutki
    ... zaraz, zaraz. Czy to nie jest tak, że jest tutaj podstęp !? Na tych obligacjach Realnie się traci!?
    Przecież w ustawie zapisano 103,3% ... Prawda ? ... Więc obligacje liczone są od tej wielkości. Przypominam, ze mieliśmy ostatnio 13,9% inflacji ... Ktoś tu leci w bambuko!!! A "Krzywy" ... myślicie ... ! .... ma takie
    ... zaraz, zaraz. Czy to nie jest tak, że jest tutaj podstęp !? Na tych obligacjach Realnie się traci!?
    Przecież w ustawie zapisano 103,3% ... Prawda ? ... Więc obligacje liczone są od tej wielkości. Przypominam, ze mieliśmy ostatnio 13,9% inflacji ... Ktoś tu leci w bambuko!!! A "Krzywy" ... myślicie ... ! .... ma takie obligacje jak teraz oferuje!? ... tj. ze stratą? Co to, to, na pewno NIE !!!
    boris-vodka
    Po pierwsze MAT@Ł-usz zainwestował w czterolatki które lepiej chronią przed inflacją.
    Po drugie dla takich jak on czyli politykierów mających wpływ na gospodarkę aby nie być posądzonym o insider trading powinien funkcjonować tzw." Ślepy fundusz inwestycyjny"...ale czego oczekiwac po PISowcach ...."prawych i sprawiedliwych"
    Po pierwsze MAT@Ł-usz zainwestował w czterolatki które lepiej chronią przed inflacją.
    Po drugie dla takich jak on czyli politykierów mających wpływ na gospodarkę aby nie być posądzonym o insider trading powinien funkcjonować tzw." Ślepy fundusz inwestycyjny"...ale czego oczekiwac po PISowcach ...."prawych i sprawiedliwych" w tym Bantustanie
    boris-vodka
    Ten jegomośc tylko potrafi drukować
    Potem bedziemy płacić odpowiednie podatki a oto plan.
    1 Odciąc dostawy węgla
    2Ludzie instalują panele PV oraz pompy ciepła, ocieplają domy płacą VAT
    3 Nastaje zima wszyscy "korzystają " z pomp ciepła sieć elektroenergetyczna pada
    4Ludzie kupują za ciężką kasę zasobniki
    Ten jegomośc tylko potrafi drukować
    Potem bedziemy płacić odpowiednie podatki a oto plan.
    1 Odciąc dostawy węgla
    2Ludzie instalują panele PV oraz pompy ciepła, ocieplają domy płacą VAT
    3 Nastaje zima wszyscy "korzystają " z pomp ciepła sieć elektroenergetyczna pada
    4Ludzie kupują za ciężką kasę zasobniki energii tzw. magazyny energii aby nie być zaskoczonymi blackoutami
    5Po włożeniu potężnej kasy na te wszystkie zabawki ludzie czują się uniezależnieni od energetyki
    6Nie ma tak lekko nie można być niezależnym należy opłacić coroczny podatek od tych wszystkich gadżetów
    7Po kilkunastu latach panele PV oraz akumulatory do utylizacji za odpowiednią opłatą
    8Po podliczeniu wszystkiego w najlepszym wypadku wychodzimy na zero...ale z pewnością coś wymyslą aby nie było tak lekko
    9 Pamiętajcie szaraki wy nie uciekniecie od kryzysu nawet inwestując w złoto bo coś wymyślą jak pokazuje historia
    10 Morawiecki musi odejść
    koperytko
    takiego wynaturzenia, braku logiki i bezdenne głupoty z brakiem zrozumienia tematu może być tylko przedstawiciel tę.pej lemingozy - elektoratu parti przy.głupów...
    od_redakcji
    Jak by ktoś z biura partyjnego za komuny powiedział, żeby sobie chrust z lasu zbierali i jeszcze za to płacili, to by ich naród w jeden dzień rozniósł. A obecnie To, że coś jest nierealne, urojone, mirażowe, złudne, nieżyciowe, psychopatyczne, paranoiczne, niemożliwe, wymyślone, iluzoryczne, utopijne, fikcyjne, to wcale nie znaczy,Jak by ktoś z biura partyjnego za komuny powiedział, żeby sobie chrust z lasu zbierali i jeszcze za to płacili, to by ich naród w jeden dzień rozniósł. A obecnie To, że coś jest nierealne, urojone, mirażowe, złudne, nieżyciowe, psychopatyczne, paranoiczne, niemożliwe, wymyślone, iluzoryczne, utopijne, fikcyjne, to wcale nie znaczy, że ludzie kształtujący światową rzeczywistość nam to obecnie nie wprowadzą. A my pokorne jak barany jeszcze przeklinamy Putina, który te wszystkie dobra (kopaliny) posiada. Ludzie to jednak !dioci.
    od_redakcji
    Komitety by się spaliły w jedną noc.

    Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki