Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper powiedziała, że UE wezwała we wtorek charge d'affaires Rosji w związku z groźbami rosyjskiego MSZ wobec zachodnich placówek dyplomatycznych. Dodała, że Unia nie zamierza wycofywać swojej misji dyplomatycznej z Kijowa.


Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało zachodnie placówki dyplomatyczne do opuszczenia Kijowa w związku z zapowiedzianymi „systematycznymi” atakami, rzeczniczka KE zapewniła we wtorek w Brukseli, że UE nie zamierza wycofywać swojej misji ze stolicy Ukrainy.
Widzimy, że Rosja próbuje jedynie siać panikę, wydając te groźby. Chcą wywołać strach i (spowodować - PAP) izolację Ukrainy. Mamy jasny komunikat: to nie zadziała. UE utrzyma swoją obecność i działalność w Kijowie – powiedziała Hipper. Jak dodała, groźby Rosji „pachną desperacją”.
Rzeczniczka dodała, że w związku z groźbami Kremla we wtorek rano UE wezwała rosyjskiego charge d'affaires, aby przekazać mu wspólne stanowisko Wspólnoty.
Ostra reakcja Komisji Europejskiej na najnowsze groźby Kremla
Hipper przyznała, że ataki Rosji na ukraińską infrastrukturę cywilną są codziennością Ukrainy. Przypomniała, że uszkodzona została w nich m.in. siedziba delegacji UE do Ukrainy. – Przypominamy, że wszelkie celowe ataki międzynarodowe na ludność cywilną i cele niewojskowe stanowią zbrodnie wojenne. Wszyscy dowódcy, sprawcy i współsprawcy tych poważnych naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego zostaną pociągnięci do odpowiedzialności – powiedziała.
Rzeczniczka dodała, że nieustające ataki Rosji pokazują, że nie jest ona zainteresowana pokojem i że niweczy wszelkie wysiłki na jego rzecz. Jak poinformowała, temat zwiększenia międzynarodowej presji na Moskwę zostanie omówiony także w tym tygodniu podczas nieformalnego spotkania szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas oraz unijnych ministrów spraw zagranicznych na Cyprze, zwłaszcza w kontekście wykorzystania przez Rosję w ataku na Ukrainę pocisku balistycznego Oriesznik, według władz rosyjskich zdolnego przenosić głowice jądrowe.

Polscy dyplomaci zostają w Kijowie. MSZ ma gotowe plany na wypadek rosyjskiego ataku
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór powiedział PAP, że resort ma przygotowane plany postępowania na wypadek, gdyby doszło do rosyjskiego ataku na polską placówkę dyplomatyczną w Kijowie. Nasza placówka funkcjonuje w warunkach wojennych nie od dziś, a nasi dyplomaci już nie raz udowodnili swoją odwagę - zaznaczył.
Ukraina: Wypowiedzi Rosji o zamiarach atakowania Kijowa to „bezczelna prowokacja”
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha ocenił we wtorek, że wypowiedzi szefa dyplomacji Rosji Siergieja Ławrowa w rozmowie z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio o zamiarze atakowania Kijowa są „bezczelną prowokacją” i potwierdzeniem, że Kremlowi zależy na przedłużaniu wojny.
„Oceniam to jako bezczelną prowokację. To kolejne publiczne potwierdzenie zainteresowania Rosji kontynuowaniem wojny. Ławrow pozwala sobie na publiczne przekazywanie przebiegu rozmowy, w której potwierdza, że grozi atakami na Kijów. Bardzo trudno mi zrozumieć, jak coś takiego może być dopuszczalne” – oświadczył Sybiha, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Dyplomata zaznaczył, że Rosja znowu pokazuje, że nie jest zainteresowana zakończeniem wojny.
Bardzo liczymy na to, że po otrzymaniu takich sygnałów nasi partnerzy, zamiast po prostu przyjąć tę informację i wydać zalecenia swoim obywatelom oraz szefom placówek dyplomatycznych, by opuszczali Kijów, przekażą Moskwie twardy i stanowczy sygnał: nie przeprowadzać takich ataków – oświadczył szef MSZ Ukrainy.
Sybiha zaznaczył, że strona rosyjska powinna zrozumieć konsekwencje swojego „nieodpowiedzialnego zachowania wobec wysiłków pokojowych”.
„Rosję trzeba zatrzymać, a zatrzymać ją można tylko siłą, dodatkowymi sankcjami, dalszą izolacją i wykorzystaniem zamrożonych aktywów. Tym, co jest dla nich wrażliwe, dla ich gospodarki, tym, co ich osłabia i nie pozwala finansować ich machiny wojennej” – powiedział ukraiński minister.
Ławrow dzwoni do USA i zapowiada „systematyczne uderzenia” na Kijów
Sekretarz stanu USA Marco Rubio rozmawiał w poniedziałek przez telefon ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem na temat wojny w Ukrainie, dwustronnych stosunków i sytuacji w Iranie - poinformował w komunikacie Departament Stanu USA. Resort przekazał, że w rozmowie, która odbyła się na prośbę Ławrowa, „strony wymieniły poglądy na temat wojny rosyjsko-ukraińskiej, stosunków dwustronnych i sytuacji w Iranie”. Nie ujawniono więcej szczegółów.
Wcześniej MSZ w Moskwie podał, że Ławrow w rozmowie poinformował Rubia o decyzji Kremla w sprawie przeprowadzenia „systematycznych uderzeń” na cele w Kijowie powiązane z ukraińską armią.
MSZ w Moskwie podało w poniedziałek, że rosyjskie siły zbrojne rozpoczynają serię uderzeń w obiekty wojskowe i przemysłowe w Kijowie, i w związku z tym zaleciło cudzoziemcom jak najszybsze opuszczenie ukraińskiej stolicy.
Ambasador Rosji wezwany do niemieckiego MSZ-u
W związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę oraz apelem Moskwy do zachodnich placówek dyplomatycznych o opuszczenie Kijowa niemieckie MSZ wezwało ambasadora Rosji — poinformował we wtorek resort na platformie X.
„Ataki na szpitale, szkoły i biura niemieckich nadawców oraz wezwanie naszej ambasady do opuszczenia Kijowa - Rosja ucieka się do gróźb, terroru i eskalacji. Dlatego wezwaliśmy dziś ambasadora Rosji” - brzmi treść wpisu.
Jak dodano: „przekazaliśmy Rosji wyraźnie: nie damy się zastraszać i dalej z pełną mocą będziemy wspierać Ukrainę”.
Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało zachodnie placówki dyplomatyczne do opuszczenia Kijowa w związku z zapowiedzianymi „systematycznymi” atakami.
W zmasowanych rosyjskich atakach powietrznych na Kijów w nocy z soboty na niedzielę poważnie uszkodzone zostały biura niemieckiej telewizji publicznej ARD oraz nadawcy Deutsche Welle.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ akl/





























































