

Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył dziś na konferencji prasowej, że obecna sytuacja gospodarcza jest wywołana przede wszystkim przez czynniki zewnętrzne - powiedział w czwartek - prezydent Rosji Władimir Putin na dorocznej konferencji prasowej w Moskwie, w której uczestniczą przedstawiciele rosyjskich i zagranicznych mediów.

Mimo problemów gospodarczych, w budżecie Federacji Rosyjskiej będzie nadwyżka - ogłosił Władimir Putin. Rosyjski prezydent powiedział, rozpoczynając doroczną konferencję prasową podsumowującą rok, że przychody będą wyższe niż wydatki. Jak dodał, w pierwszych dziesięciu miesiącach roku wzrost gospodarczy wyniósł 0,6-0,7% PKB.
Obiecał też, że zostaną dotrzymane wszelkie socjalne zobowiązania.
Rosyjski kryzys
Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że obecna sytuacja Rosji została wywołana czynnikami zewnętrznymi, przede wszystkim spadkiem cen ropy naftowej, a w konsekwencji również gazu ziemnego.
Według prezydenta w najbardziej niekorzystnym wariancie na wyjście z kryzysu Rosja - będzie potrzebowała około dwóch lat.
Podczas konferencji z dziennikarzami prezydent Rosji rozpoczął od własnego przemówienia, właśnie o sytuacji gospodarczej Rosji. Chwalił dobre wyniki pierwszych 10 miesięcy tego roku, ale przyznał, że kryzys też jest - spowodowany "czynnikami zewnętrznymi". Putin jest jednak optymistą. Jego zdaniem, w najbliższym czasie utrzyma się światowy wzrost gospodarczy, a rosyjska ekonomia też wyjdzie z kryzysu. Zajmie jej to rok-dwa - mówi Putin - i ma nadzieję, że przez ten czas zdąży ona zdywersyfikować rynki zbytu.
Putin ocenił, że w zaistniałej sytuacji rząd i Bank Rosji "podejmują adekwatne kroki idące we właściwym kierunku". Prezydent przyznał jednak, że niektóre działania były spóźnione.
Putin podkreślił, że mimo obecnych turbulencji na rynku finansowym Rosja zakończy 2014 rok z nadwyżką w budżecie federalnym w wysokości 1,2 bln rubli, czyli 1,9 proc. PKB.
Po 10 miesiącach roku wzrost PKB wynosi 0,7 proc., produkcja przemysłowa wzrosła o 1,7 proc., a produkcja rolna o 3,3 proc.; nadwyżka w handlu zagranicznym podskoczyła o 13,3 mld dolarów i osiągnęła 148 mld USD.
Sytuacja na Ukrainie
Władimir Putin zaprzeczył w Moskwie, jakoby na Ukrainie walczyli najemnicy z Rosji. Określił też jako szkodliwą dla Ukrainy ustanowioną przez Kijów blokadę gospodarczą Donbasu.
"Osoby, które na ochotnika, kierując się głosem serca, uczestniczą w wydarzeniach na południowym wschodzie Ukrainy, nie są najemnikami, gdyż nie otrzymują za to żadnych pieniędzy" - powiedział.
"Blokada gospodarcza nie ma perspektyw i jest szkodliwa dla Ukrainy" - oznajmił Putin, dodając, że ma nadzieję, że sytuację na Ukrainie uda się uregulować metodami politycznymi, na drodze dialogu.
NATO
Rozszerzanie NATO na Wschód to budowa nowego muru berlińskiego - uważa Władimir Putin. Rosyjski prezydent odniósł się do kwestii ewentualnego rozszerzania Sojuszu Północnoatlantyckiego podczas podsumowującej kończący się rok konferencji prasowej w Moskwie.
"Nie przestali budować muru, nie zwracając uwagi na wszelkie nasze próby współpracy i nasze gesty - w Europie i na całym świecie. Myślę, że nasze wystarczająco twarde stanowisko w sprawie kryzysu na Ukrainie powinno dać naszym partnerom do myślenia, że najwłaściwszą drogą jest przerwanie budowy tego muru" - powiedział Putin.
"Czy dwie fale rozszerzenia NATO to nie mur? A czy elementy tarczy antyrakietowej (USA) u naszych granic, to nie nowy mur?" - zapytał.
Putin oświadczył, że "główny problem w stosunkach międzynarodowych polega na tym, że partnerzy Rosji się nie zatrzymali, że uznali się za zwycięzców, uznali, że oni - to imperium, a pozostali - to wasale, których trzeba dociskać".
Wczoraj o euroatlantyckich aspiracjach Ukrainy mówił w Warszawie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Zapowiedział, że po powrocie Kijowa złoży w parlamencie wniosek o zrzeczenie się przez Ukrainę statusu państwa pozostającego poza blokami wojskowo-politycznymi. Zapewnił, że Ukraina wróci na kurs ku integracji z przestrzenią bezpieczeństwa euroatlantyckiego.
W lipcu 2010 roku Ukraina wykreśliła z ustawy o zasadach polityki wewnętrznej i zagranicznej, dążenie Kijowa do członkostwa w NATO. W ustawie była mowa o "utrzymaniu przez Ukrainę polityki pozablokowości", co oznacza "nieuczestniczenie w sojuszach wojskowo-politycznych" - a więc w NATO. Zawarto w niej jednocześnie sformułowanie o kontynuowaniu "konstruktywnego partnerstwa" z sojuszem.
(PAP)/IAR


























































