Gospodarka Rosji zaczyna borykać się z „pewnymi dramatycznymi problemami” i istnieje prawdopodobieństwo, że presja gospodarcza stanie się dla Władimira Putina nie do zniesienia – ocenił w środę szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha na platformie X. Presja powinna nadal rosnąć - dodał.


„W rosyjskim budżecie jest deficyt i nadszedł czas, aby zwiększyć presję sankcyjną. Obecnie istnieje realna możliwość, aby cena kontynuacji wojny stała się dla Kremla nie do zniesienia. Dane pokazują, że mimo wysiłków rosyjskiego rządu, mających na celu złagodzenie wpływu sankcji, gospodarka Rosji zaczyna borykać się z pewnymi dramatycznymi problemami, wchodząc w recesję” – napisał Sybiha.
Zaznaczył, że w okresie styczeń-listopad deficyt budżetu federalnego Rosji osiągnął rekordowy poziom 54 mld dolarów, a do końca roku może przekroczyć 70 mld dolarów. Według szefa MSZ po raz pierwszy od momentu rozpoczęcia pełnej inwazji Rosji na Ukrainę skonsolidowany deficyt rosyjskich regionów osiągnął 1,5 mld dolarów, w porównaniu z zeszłoroczną nadwyżką w wys. 12 mld dolarów.
Szef ukraińskiego MSZ podkreślił, że dochody Rosji z energetyki maleją. W listopadzie 2025 r. dochody z ropy i gazu spadły o 34 proc. w porównaniu z listopadem 2024 r., co spowodowało zmniejszenie budżetu Rosji o 3,5 mld dolarów. W związku z tym Moskwa jest zmuszona podnosić podatki, w szczególności wprowadzać „bardzo wrażliwą podwyżkę podatku VAT, a także ograniczać dotacje dla małych i średnich przedsiębiorstw, co prowadzi do dalszej recesji i rzutuje na jej endemicznie skorumpowaną gospodarkę” - zauważył.
Według Sybihy, podczas gdy rosyjska ludność staje się coraz biedniejsza i bardziej bezbronna, sojusznicy przywódcy Rosji nadal czerpią zyski z wojny. „Odmawiając zaprzestania brutalnej i bezsensownej agresji wobec Ukrainy, Putin pogrąża Rosję, która niegdyś była prosperującą gospodarką o wysokim standardzie życia, w głęboką recesję, gorszą od tej, którą przeżyła w latach 90.” – ocenił minister.
Sybiha podkreślił, że sankcje wobec Rosji działają. „Presja musi nadal rosnąć. Istnieje prawdopodobieństwo, że presja gospodarcza stanie się dla Putina nie do zniesienia. Nie liczy on tysięcy żołnierzy, których zabija każdego dnia, aby zdobyć dodatkowe metry kwadratowe terytorium Ukrainy. Jednak pilnuje pieniędzy, które należą do niego osobiście i jego współpracowników” – zaznaczył.
Zdaniem Sybihy, G7, UE i USA wciąż mają sporo narzędzi, które mogą wykorzystać. „Na razie sankcje nałożono tylko na 20 proc. całego rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego. Ograniczenia powinny objąć resztę. Rosja powinna zostać pozbawiona wszelkiego dostępu do technologii, ponieważ wykorzystuje je do produkcji środków terroru. Należy zlikwidować wszelkie luki umożliwiające omijanie sankcji. Dochody Rosji z energetyki mogą i powinny zostać jeszcze bardziej ograniczone” – oświadczył szef MSZ.
Ukraiński minister podkreślił, że UE powinna nadal nakładać cła i inne ograniczenia handlowe, aby jeszcze bardziej ograniczyć import z Rosji i zastąpić go innymi źródłami. Ponadto należy również zaostrzyć sankcje personalne.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ kar/

























































