REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przyszły rok będzie lepszy dla naszych portfeli

Łukasz Piechowiak2014-01-03 07:04główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2014-01-03 07:04

Stan gospodarki światowej pozostawia wiele do życzenia. Przez ponad 5 lat walki z kryzysem, politykom i ekonomistom wciąż nie udało się znaleźć skutecznego rozwiązania na trwałe wyjście z recesji. Na tym tle Polska prezentuje się całkiem nieźle. Prognozy wzrostu PKB dla naszego kraju na 2014 rok wyglądają obiecująco. Jeśli się spełnią, to będą dobrym fundamentem do silniejszych wzrostów w 2015 roku.

Z prognoz OECD wynika, że na koniec 2014 roku Polska odnotuje wzrost gospodarczy na poziomie 2,6%. Rząd założył, że przyszłoroczne PKB wyniesie 2,5%. Jest to ostrożna prognoza. Z szacunków różnych analityków wynika, że polski wzrost gospodarczy w 2014 roku wyniesie od 2,3 do nawet 3%. Gdyby spełnił się najbardziej optymistyczny scenariusz, to równocześnie znacznie zmalałaby stopa bezrobocia. Przy wzroście wynoszącym 2,5% liczba bezrobotnych raczej pozostanie bez zmian.

Na lepszą koniunkturę przełoży się kilka istotnych czynników. Oprócz dobrych wyników polskich eksporterów, wzrostu spożycia indywidualnego i co prawda minimalnie, ale jednak wzrostu inwestycji, na uwagę zasługiwać będzie lekkie ożywienie w sektorze budowlanym. Będzie ono spowodowane napływem nowych środków z UE oraz wsparciu programu "Mieszkanie dla młodych". Obecnie nastroje w tym sektorze są dość ponure. Niemniej budowlanka najgorsze ma już za sobą. Niskie stopy procentowe, lekka poprawa koniunktury w przemyśle oraz optymizm przedsiębiorców, powinny przełożyć się także na ten sektor.

Problemem wciąż pozostaną finanse publiczne, które pomimo przejęcia aktywów OFE w dalszym ciągu będą wymagały reformy. Rząd musi się skupić na cięciu sztywnych wydatków budżetowych oraz ograniczeniu rozrostu administracji. Bez poważnych reform w systemie podatkowym oraz likwidacji setek niepotrzebnych obowiązków administracyjnych nie ma mowy o budowaniu trwałych fundamentów do silnych wzrostów.

Co ożywienie oznacza dla Kowalskiego?

Przyszły rok nie będzie idealny. Niestety, niekorzystne dla większości podatników zmiany w sposobie rozliczania podatku dochodowego odrobinę obniżą zasoby gotówkowe. Blisko pół miliona osób dostanie mniejszy zwrot z podatku na skutek częściowej likwidacji ulgi internetowej i zmodyfikowaniu ulgi prorodzinnej.

Wskaźniki wskaźnikami, ale mają one bezpośrednie przełożenie na grubość naszych portfeli. Realne wynagrodzenia w 2013 roku wzrosły o 2%, a nominalnie o 2,8%. Przy wyższym wzroście gospodarczym, obniżającym się lekko bezrobociu oraz poprawie koniunktury w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, wynagrodzenia powinny wzrosnąć realnie przynajmniej o 3,5% do 4%. Niemniej przedsiębiorcy odczują rosnącą presję płacową dopiero w połowie przyszłego roku. Naturalnie nie każdy może liczyć na podwyżki. W większym stopniu dotyczyć będą one dużych przedsiębiorstw.

W gorszej sytuacji są pracownicy administracji. Płace wciąż są zamrożone. Rząd w końcu będzie musiał podjąć się reformy finansów publicznych, a co za tym idzie - część czeka redukcja etatów. Dotkliwie odczują to nauczyciele, chociaż tutaj zwolnienia będą hamowane przez posłanie 6-latków do szkół. Istotne znaczenie dla poprawy finansów przeciętnego Kowalskiego będzie miał napływ środków z Unii Europejskiej. Ogólnie, przyjmując nawet negatywne scenariusze, przyszły rok powinien być dla naszych portfeli lepszy niż 2013 rok.

prognozy 2014

Łukasz Piechowiak

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~krysztofiak1963
http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/682344,zagrozenia-dla-swiata-w-2014-roku-prognoza.html

Ponieważ obecne indeksy na Wall Street osiągają rekordowe poziomy, a gracze pamiętają dwa krachy w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku, w których w przeciągu kilku tygodni tracili fortuny, owczym pędem postanowią obecne zyski punktowe
http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/682344,zagrozenia-dla-swiata-w-2014-roku-prognoza.html

Ponieważ obecne indeksy na Wall Street osiągają rekordowe poziomy, a gracze pamiętają dwa krachy w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku, w których w przeciągu kilku tygodni tracili fortuny, owczym pędem postanowią obecne zyski punktowe zamienić na gotówkę. W pierwszej fazie giełda tąpnie od 10% do 20%. W obiegu pojawi się olbrzymia ilość waluty, która wywoła inflację. Banki centralne USA i Europy podniosą stopy procentowe . Pierwsze symptomy zastoju w postaci publikowanych wskaźników ekonomicznych zainicjują drugą falę wyprzedaży punktów, która niestety nie pozwoli na obniżanie stóp procentowych, a więc na łatwy dostęp do kredytu inwestycyjnego.Jeśli w 2014 roku amerykański rząd postanowi zarówno zakręcić pompę wtłaczającą kasę w zabawy rynkowe jak i pokazać swoje pacyfistyczne oblicze w Afganistanie, to świat znajdzie się w szklanej pułapce. Jedynie Bruce Willis będzie w stanie nas ochronić przed kataklizmem finansowym oraz humanitarnym. Czy więc Europę i USA czeka rozlew krwi w 2014 roku?
~lel
" politykom i ekonomistom wciąż nie udało się znaleźć skutecznego rozwiązania na trwałe wyjście z recesji. "
A to akurat wiadomo dlaczego. Wyjście jest niezwykle proste i znane nawet małym dzieciom: nie kradnij. I nie pomoże żadne gmeranie po OFE czy rozpoczynanie nauki od 6 roku życia i spec specjaliści w rodzaju Vincenta R.
~ra
emeryci gwaltownie z roku na rok traca ,czyli okrada sie najslabszych ,gdzie tu odwaga rzadu ,niech sprobuja okrasc silniejszych ,panicznie boja sie aby nie wachac kwiatki od spodu!!!!!!!!i to z kazdej opcji politycznej!!!!
~bolek
Politykom nie udało się wyjść z kryzysu ale ja nadal czekam na Apokalipsę zapowiadaną od lat przez pana Kolanego.
~Rydz66
Oj Bolek, apokalipsa już jest tylko Ty jakoś tego nie widzisz?
Wystarczy poczytać to co piszą pozostali w tym wątku.
Pan Łukasz Piechowiak też się wygłupił. Jak w tym kraju można pisać że będzie lepiej? No jak? To obraza uczuć ... to jak opatrywanie ran które powinno się rozdrapywać a nie goić!

Kryzys jest co widać
Oj Bolek, apokalipsa już jest tylko Ty jakoś tego nie widzisz?
Wystarczy poczytać to co piszą pozostali w tym wątku.
Pan Łukasz Piechowiak też się wygłupił. Jak w tym kraju można pisać że będzie lepiej? No jak? To obraza uczuć ... to jak opatrywanie ran które powinno się rozdrapywać a nie goić!

Kryzys jest co widać pod każdą galerią (handlową nie mylić ze sztuki) zwłaszcza w weekend.
40 % bezrobotnej młodzieży? Dobre sobie. Znajdź KL młodego który weźmie robotę za 150 zł netto dziennie?

Poobserwujcie sąsiadów-tych co ciągle mają pracę i się rozwijają- który z nich liczy na rząd?

~Klamka667
Dnia 2014-01-03 o godz. 09:55 ~bolek napisał(a):
> Politykom nie udało się wyjść z kryzysu ale ja nadal czekam
> na Apokalipsę zapowiadaną od lat przez pana Kolanego.

Ja też czekam. Bo ten kryzys o którym się mówi to obok kryzysu nie stał.
~rt odpowiada ~Rydz66
Ty Rydz66 weź mnie i innych przy okazji nie rozśmieszaj że nie możesz znaleźć chętnego do pracy za 150 netto dziennie? Lekko licząc 23 dni robocze w miesiącu to wychodzi brutto pensja miesięczna niemalże 5 tyś zł czyli ok 3,5 tyś na rękę? Może szukasz frajera na kajak do takiej pracy w Londynie albo Amsterdamie, ale w Polsce wielu Ty Rydz66 weź mnie i innych przy okazji nie rozśmieszaj że nie możesz znaleźć chętnego do pracy za 150 netto dziennie? Lekko licząc 23 dni robocze w miesiącu to wychodzi brutto pensja miesięczna niemalże 5 tyś zł czyli ok 3,5 tyś na rękę? Może szukasz frajera na kajak do takiej pracy w Londynie albo Amsterdamie, ale w Polsce wielu młodych zdolnych i naiwnych wyborców PO weźmie taką pracę z pocałowaniem w rękę.
~Rydz66 odpowiada ~rt
No właśnie ETAT albo wolę leżeć i czekać. Który miesiąc ma 23 dni robocze?
Wiele razy szukałem ludzi do pomalowania czegoś , wykopania dołka itd.
za pomalowanie jako tako pokoju 20 m2 żądali 400- 450. Sam to zrobiłem w ciągu 4 godzin.
Znam takiego młodzieńca co się wściekał że mu nie chcą kwitka z Urzędu Pracy podbić na
No właśnie ETAT albo wolę leżeć i czekać. Który miesiąc ma 23 dni robocze?
Wiele razy szukałem ludzi do pomalowania czegoś , wykopania dołka itd.
za pomalowanie jako tako pokoju 20 m2 żądali 400- 450. Sam to zrobiłem w ciągu 4 godzin.
Znam takiego młodzieńca co się wściekał że mu nie chcą kwitka z Urzędu Pracy podbić na terenie miasta ( że nie ma dla niego pracy) tylko od razu chcieli zatrudniać?
Ferdków Kiepskich mamy nie tylko we Wrocławiu.
romdan
Czy dla autora przyszły rok oznacz bieżący, czy faktycznie przyszły?
~coraz gorzej jest
NIE TUSKUJ NAM CZŁOWIEKU - NIE WSTYD CI? BIEDA CORAZ WIĘKSZA A TY NAM TU TUSKUJESZ.... :/

Powiązane: Prognozy na 2014 rok, podsumowania 2013 roku

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki